W grudniu wskaźnik PMI Polskiego Sektora Przemysłowego wzrósł do poziomu 54,3 z 51,9 w listopadzie i 50,2 w październiku br. „Najnowsze prognozy IHS Markit przewidują, że do stycznia 2017 ekspansja produkcji przemysłowej r/r osiągnie próg 8 proc.” - podał Markit.

W grudniu przemysł zdecydowanie przyspieszył. Rosły nie tylko zamówienia krajowe, ale ponownie zaczęły rosnąć zamówienia z rynków zagranicznych. Wzrost eksportu był najwyższy od września 2016 r. Wzrost produkcji i nowych zamówień zwiększył zapotrzebowanie na pracowników – silnie zwiększyło się zatrudnienie. Produkcja i nowe zamówienia były na tyle duże, że firmy zdecydowały się na wzrost zapasów pozycji zakupionych. A wzrost zatrudnienia i zapasów to jednoznaczny sygnał poprawy sytuacji w przemyśle i wskazanie, że trwająca w tym sektorze w 2. połowie 2016 r. huśtawka nastrojów ma szansę zmienić się w tendencję wzrostową.

Jedynym minusem zmian obserwowanych w grudniu był silny wzrost kosztów.

Przedsiębiorstwa przełożyły to na wzrost cen (najsilniejszy od kwietnia 2011 r.). Jeśli był on adekwatny do wzrostu kosztów, przemysł utrzymał rentowność sprzedaży i zdolność do finansowania inwestycji, jeśli na takie się zdecyduje.

Obejrzyj:
http://www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/nowa-ustawa-ochroni-przed-ryzykiem-kredytow-walutowych-obecni-frankowicze-musza-czekac-do-marca,11647874/Klarowna przyszłość w sprawie ryzyka walutowego dla kredytobiorców hipotecznych. A co z obiecaną pomocą dla uwiezionych we frankach?

Decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw to ciągle duży znak zapytania. Przedsiębiorstwa znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Z jednej strony potrzebują inwestycji – nie tylko z tego względu, że rośnie popyt krajowy i zagraniczny, a moce wytwórcze są dzisiaj już prawie w pełni wykorzystane. Ale także dlatego, że coraz bardziej odczuwają brak rąk do pracy. A skutecznym, aczkolwiek kosztownym i ryzykownym sposobem na brak pracowników są inwestycje modernizujące aparat wytwórczy i robotyzacja, którą coraz silniej widać w krajach najbardziej rozwiniętych. Polskie firmy też to czeka. Czym szybciej, tym szanse na utrzymanie zdobytych pozycji konkurencyjnych na rynkach zewnętrznych większe. Z drugiej jednak strony przedsiębiorstwa wyraźnie sygnalizują, że niepewność dotycząca podejmowanych przez rząd działań regulacyjnych i administracyjnych nie pozwala im na odważniejsze decyzje inwestycyjne. A takimi są inwestycje modernizacyjne, w tym cyfryzacja i robotyzacja.

Firmy stoją w dołkach startowych gotowe do inwestycji. Niezbędny jest silny i jednoznaczny sygnał ze strony rządu, że w 2017 r. nie będzie żadnych podwyżek podatków i parapodatków, a przedsiębiorcy nie będą paraliżowani nieuzasadnionymi aktywnościami administracji publicznej.

Warto, aby rząd taki wyraźny sygnał przesłał (nie wystarczy powiedzenie, że 2017 r. będzie rokiem dla gospodarki). Otoczenie gospodarcze Polski wyraźnie się poprawia, na co wskazują grudniowe wskaźniki PMI dla strefy euro, a także dla poszczególnych krajów UE – we wszystkich PMI był nie tylko rosnący, ale też najwyższy od wielu miesięcy. Także w Rosji tak przemysł, jak i usługi rosną. Jeśli chcemy skorzystać z tej poprawiającej się koniunktury, to muszą być do tego stworzone warunki. Należy pamiętać, że państwa (rządy) też konkurują – właśnie tymi dobrymi warunkami dla gospodarki.

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Obejrzyj:
Wszyscy mamy postanowienia noworoczne. Sprawdź co radzi psycholog w sprawie ich realizacji