Chodzi o fragment drogi S7 Skomielna Biała-Chabówka. Opóźnienie spowodował uskok skalny. Inwestycja zakończy się w 2019 roku zamiast rok wcześniej. Jedna nitka ma być jednak przejezdna.

Do tej pory Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chwaliła się, że na wszystkich trzech odcinkach ekspresowej zakopianki prace toczą się zgodnie z harmonogramem. Teraz okazało się, że na jednym z górskich odcinków dojdzie do sporego opóźnienia, które może wynieść nawet pół roku. Wszystko przez nie wykryty wcześniej uskok skalny. Drogowcy zapewniają jednak, że odcinkiem Skomielna Biała-Chabówka przejedziemy zgodnie z planem w 2018 roku, ale tylko jedną nitką. Druga będzie gotowa dopiero w 2019 roku.

- Niestety, po spotkaniu z pracującymi tam inżynierami, geologami i drogowcami mam smutną informację - mówił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który pojawił się na placu budowy S7 w poniedziałek. Okazało się, że w miejscu, w którym miał powstać jeden z mostów przyszłej ekspresówki, odkryto niespodziewany uskok skalny. Teraz inżynierowie muszą skorygować plany budowy. GDDKiA zapewnia jednak, że to tylko częściowo opóźni rozbudowę całej trasy na odcinku Lubień-Rabka.

- Wykonawca zadeklarował nam, że jedną nitkę na trasie Skomielna Biała-Chabówka skończy w terminie, czyli na jesieni 2018 roku - zaznacza Iwona Mikrut-Purchla, rzeczniczka małopolskiego oddziału GDDKiA. Ruch będzie się odbywał w dwóch kierunkach, ale po jednej jezdni. Pełne dwie jezdnie mają być gotowe dopiero w 2019 roku. Dlaczego uskoku nie wykryto wcześniej? Wszystko przez skomplikowaną strukturę geologiczną tego terenu.

- Przy badaniach geologicznych zawsze jest zastrzeżenie, że coś może się zmienić. Wykonawca zrobił dodatkowe badania geologiczne, które wykazały wysoki stopień zaburzeń tektonicznych warstw skalnych. W konsekwencji stwierdził, że trzeba zaprojektować estakadę posadowioną nie na palach, ale na studniach kopanych do odpowiedniej głębokości i zalanych potem betonem. Dopiero na nich powstaną filary estakady - wyjaśnia Iwona Mikrut-Purchla.

Sprawniej idzie budowa tunelowego odcinka zakopianki o długości 2 km, który drążony będzie z dwóch stron. Robotnicy mają się „spotkać” w 2019 r.

Jeden tunel ma już 110 metrów, a drugi 55. Na przełomie lipca i sierpnia ruszy drążenie jednego tunelu od strony Skomielnej Białej, a od listopada drugiego.

Kolejna zima z korkami?

Problemy z uskokiem sprawiają, że kierowcy zaczynają mieć obawy, że jeszcze przez dwie zimy będą stali w korkach na zakopiance.

- Faktycznie, te wiadomości o opóźnieniach są naprawdę kiepskie - ubolewa Waldemar Stefański, kierowca autobusu relacji Kraków-Zakopane.

Przypomina, że odcinek, na którym jest poślizg, wiedzie stromym podjazdem. Szczególnie zimą tworzą się tam ogromne korki spowodowane przez ciężarówki, które na śliskiej drodze nie potrafią wjechać pod górę. Gdy będzie ekspresówka, tiry będzie można ominąć lewym pasem. Ale na to trzeba poczekać dłużej.

Budowa wszystkich trzech odcinków pochłonie ponad 2 mld zł. Firmy budujące nową drogę składają się z konsorcjum włoskich oraz polsko-ukraińskich przedsiębiorstw inżynieryjnych i mostowo-drogowych.