Mamy szansę wykorzystać, rzadką w branży kosmicznej, okazję do nadrobienia dystansu technologicznego jaki dzieli polskie firmy i liderów branży kosmicznej na Zachodzie. Nie zdążyli oni jeszcze zdominować segmentu mikrosatelitów i jesteśmy w stanie z nimi konkurować jak równy z równym. A w związku z postępującą miniaturyzacją elektroniki mikrosatelity już dziś są w stanie przejmować funkcje dotychczas zarezerwowane dla satelitów kilkusetkilogramowych lub nawet kilkutonowych.

Można pokusić się o prognozę, że w perspektywie dzesięciu lat mikrosatelity będą w stanie zastąpić znacznie większe platformy w bardzo wielu dziedzinach.
I to podkreśla rangę wydarzenia jakim jest pozyskanie przez Creotech 15 mln zł przyznanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) technologicznej firmie z Piaseczna na rozwój innowacyjnej platformy mikrosatelitarnej.

Seryjna produkcja satelitów

Zdaniem władz Creotech Instruments ta decyzja to nie tylko kamień milowy w rozwoju spółki, ale także przełomowy moment dla całego sektora kosmicznego w naszym kraju. Seryjna produkcja satelitów, opartych na rozwijanej przez Creotech platformie, z których skorzystać będą mogli zarówno nabywcy krajowi, jak i zagraniczni, może rozpocząć się już w 2020 roku i pozwoli spółce wejść do kosmicznej ekstraklasy.

- Sukces Creotech Instruments S.A. cieszy nas podwójnie. Po pierwsze mamy świadomość, że zaangażowanie kapitałowe w tę spółkę staje się jedną z najlepszych inwestycji ARP. Po drugie to przełomowy moment w kontekście rozwoju sektora kosmicznego w naszym kraju. Każde nowe osiągnięcie w tej bardzo innowacyjnej i bardzo konkurencyjnej branży jest impulsem do kolejnych działań. Środki pozyskane z NCBiR to prawdziwy krok milowy w rozwoju firmy.  Seryjna produkcja satelitów, opartych na rozwijanej przez Creotech platformie, oznacza jej  dalszą ekspansję zarówno na polskim, jak i zagranicznym rynku - podkreśla Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

Dr Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments S.A. zwraca uwagę, że decyzja NCBiR to zwieńczenie wielomiesięcznej pracy nad przygotowaniem wniosku, wyjaśnieniem wszelkich problemów technicznych i opracowaniem spójnego planu wdrażania polskich satelitów na globalny rynek.
- Otrzymane dofinansowanie pozwoli nie tylko znacznie podnieść potencjał polskiej branży kosmicznej, ale, jak wierzymy, pozwoli także zaspokoić najbardziej palące potrzeby naszego kraju w obszarze obserwacji satelitarnej, w tym także w krytycznym obszarze zwiadu satelitarnego na potrzeby wojska, gdzie autonomia i dostęp do własnych, pewnych danych stanowi ogromną wartość i realnie przyczyni się do podniesienia polskiego bezpieczeństwa w tych trudnych czasach – mówi dr Grzegorz Brona.

Era Space 4.0

Zdaniem Prezesa Creotech Instruments projekt wpisuje się w globalne trendy kosmicznego rynku w ramach tzw. „ery Space 4.0”.
- Tak jak amerykański gigant kosmiczny SpaceX dąży do przedefiniowania podejścia do środków wynoszenia poprzez rozwój rewolucyjnych rakiet wielokrotnego użytku, tak my chcemy zrewolucjonizować rynek satelitarny poprzez znaczne obniżenie kosztów misji satelitarnych i skrócenie czasu ich realizacji. W szczególności zainteresowani jesteśmy wsparciem konstelacji satelitarnych, które dostarczą na Ziemię usług lepiej, taniej, szybciej i z większą niezawodnością. – mówi Grzegorz Brona.

Tak dużych pieniędzy ulokowanych w jednym projekcie polski, intensywnie rozwijający się w ostatnich latach, przemysł kosmiczny, jeszcze nie widział. Warto mieć na uwadze, że sektor kosmiczny w Polsce jest finansowany przede wszystkim z budżetu państwa. Bezpośrednio finansowana jest działalność Polskiej Agencji Kosmicznej, która dysponuje rocznym budżetem wysokości około 2,4 mln EUR. Pośrednim sposobem finansowania sektora kosmicznego są kontrakty z instytucji Unii Europejskiej i Europejskiej Agencji Kosmicznej odzyskiwane ze składek członkowskich wpłacanych corocznie przez Polskę. Powoduje to, iż głównym i końcowym odbiorcą produkcji i usług sektora kosmicznego są instytucje UE i ESA, co odzwierciedla ogólny trend w Europie.
- Polska, jako członek Europejskiej Agencji Kosmicznej, corocznie wpłaca do budżetu organizacji 30,57 mln EUR – wylicza dr Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments S.A - Pieniądze te rozdzielane są na prowadzone przez ESA programy obowiązkowe (20,3 mln EUR) i programu opcjonalne (łącznie 10,17 mln EUR). Dodatkowo Polska finansuje unijne programy Copernicus (17,37 mln EUR rocznie), Galileo (28,8 mln EUR rocznie), Horizon 2020 (6,4 mln EUR rocznie) oraz wspiera organizację EUMETSAT, której jest członkiem (5 mln EUR rocznie).
Grzegorz Brona tłumaczy, że łączny, roczny budżet kosmiczny Polski wynosi około 90,52 mln EUR, ale tylko część tych środków wraca do Polski w postaci projektów i zleceń dla działających w naszym kraju firm i instytucji.

Czytaj też:
Rząd zmienia założenia programu Rodzina 500+. Trzy grupy rodzin stracą świadczenia. Sprawdź, jakie

Zgodnie z danymi Eurospace do Polski wraca 50 proc. składki do ESA. W przypadku programu Horizon 2020 ten współczynnik wynosi 15 proc, a ze składek na programy Copernicus i Galileo do polskiej gospodarki wraca jedynie 2 proc. naszych składek. Uwzględniając budżet Polskiej Agencji Kosmicznej roczny przychód polskiego sektora kosmicznego kształtuje się więc na poziomie 19 mln EUR. Z tej puli korzysta kilkadziesiąt firm i przynajmniej 10 instytucji naukowych i szkół wyższych.
- Biorąc pod uwagę te liczby kwota 15 mln złotych na pojedynczy projekt rozwojowy całkowicie polskiej, a przy tym bardzo innowacyjnej platformy mikrosatelitarnej oznacza zupełnie nową jakość w finansowaniu krajowego sektora kosmicznego – dodaje Grzegorz Brona. - Creotech Instruments S.A., uczestnicząc w kolejnych projektach kosmicznych, konsekwentnie dąży do osiągnięcia swojego strategicznego celu biznesowego, jakim jest pozyskanie kompetencji integratora satelitów. Realizacja projektu platformy mikrosatelitarnej pozwoli nie tylko osiągnąć ten cel, ale jednocześnie otworzy przed spółką zupełnie nowe perspektywy rozwoju. Sprzedaż powielalnego produktu na szybko rosnący globalny rynek kosmiczny.

„Szybka Ścieżka” NCBiR

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zakończyło ocenę wniosków złożonych w pierwszym etapie naboru w ramach konkursu 1/1.1.1/2017 „Szybka ścieżka”. 6 czerwca NCBiR poinformowało, że zakończona została ocena merytoryczna projektów złożonych w pierwszym etapie naboru w ramach konkursu 1/1.1.1/2017 Działanie 1.1. "Projekty B+R przedsiębiorstw", Poddziałanie 1.1.1 „Badania przemysłowe i prace rozwojowe realizowane przez przedsiębiorstwa”. W ramach marcowego etapu konkursu wpłynęły 24 wnioski, dla których dokonano oceny merytorycznej. Do dofinansowania zostało rekomendowanych 12 projektów z których 2 zlokalizowane są w województwie mazowieckim, a 10 zlokalizowanych w województwie innym niż mazowieckie. Łączna kwota dofinansowania dla ww. projektów wynosi 54 948 833,15 PLN.

Creotech

Projekt złożony przez spółkę Creotech Instruments S.A., nie tylko otrzyma największe środki z pośród projektów objętych dofinasowaniem – ponad 15 mln złotych dofinansowania, przy kosztach kwalifikowanych projektu na poziomie niemal 20 mln – ale otrzymał także największą liczbę punktów ze wszystkich ocenianych wniosków. Przy czym warto zwrócić uwagę, że NCBiR zastosował nowy sposób oceny wniosków, w ramach której po raz pierwszy eksperci NCBiR odwiedzali firmy aplikujące i oceniali ich rzeczywisty potencjał do realizacji projektów.

- Projekt, który uzyskał dofinansowanie jest częścią programu budowy platformy satelitarnej HyperSat. W ramach projektu powstanie w pełni funkcjonalny szkielet tej platformy. Następnym krokiem, wykonywanym jednakże równolegle, będzie zaproponowanie szeregu projektów uzupełniających, w ramach których powstaną dodatkowe podsystemy platformy. Do projektów tych zamierzamy zaprosić szereg polskich kosmicznych firm i dzięki temu zbudować silny ekosystem polskich podmiotów kosmicznych – informuje Jacek Kosiec, dyrektor programu kosmicznego Creotech Instruments S.A. – Ponadto równolegle do rozwoju platformy rozpoczynamy pracę z potencjalnymi klientami dla platformy. Czym wcześniej rozpoczniemy taką współpracę, tym szybciej pierwsze jednostki platformy HyperSat znajdą się w kosmosie.

Projekt realizowany w ramach finansowania z NCBiR, wydzielony z całego programu HyperSat nosi nazwę „Renesans”, bo ma istotnie przyśpieszyć rozwój przemysłu kosmicznego w naszym kraju i jednocześnie istotnie obniżyć koszt misji satelitarnych na rynku globalnym.

Firma Creotech Instruments S.A., ogłosił w kwietniu 2017 roku plan budowy uniwersalnej, modułowej platformy satelitarnej HyperSat. Koncepcja oraz model innowacyjnego mikrosatelity w skali 1:1 zostały zaprezentowane opinii publicznej. Seryjna produkcja satelitów, z których skorzystać będą mogli zarówno nabywcy krajowi, jak i zagraniczni, może rozpocząć się już w 2020 roku.
HyperSat będzie modułową, uniwersalna platformą, która, zaopatrzona w specjalistyczne instrumenty, pozwoli realizować szerokie spektrum misji kosmicznych, o różnym przeznaczeniu – od radiowych przez telekomunikacyjne, aż po obserwacyjne: optoelektroniczne i radarowe.
– Chcemy uruchomić fabrykę satelitów – zapowiada dr Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments S.A. – Nasza platforma będzie oczywiście przystosowana do produkcji pojedynczych satelitów, o konkretnym zastosowaniu, ale największy potencjał HyperSat drzemie w produkcji większych serii urządzeń projektowanych z myślą o pracy w satelitarnych konstelacjach. Przemysł kosmiczny idzie właśnie w tym kierunku i widzimy w tym bezprecedensową szansę na rozwój i ugruntowanie pozycji Creotech, już nawet nie na naszym, europejskim podwórku, ale w skali globalnej.

Satelita dla każdego

Potencjalnymi odbiorcami satelitów opartych na platformie HyperSat będą zarówno klienci krajowi, jak i zagraniczni. Prace nad platformą rozpisane zostały na 3 lata, co oznacza, że pierwsze satelity HyperSat mają szansę trafić na orbitę jeszcze w 2020 roku. Zainteresowane udziałem w projekcie są m.in. Politechnika Warszawska oraz Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk. Chętne do współpracy są także krajowe firmy, które specjalizują się w różnych komponentach dla przemysłu kosmicznego. Creotech zachęca kolejne firmy do włączenia się w projekt platformy HyperSat.

– HyperSat będzie systemem otwartym. Platforma będzie kompatybilna z najpopularniejszymi modułami użytkowymi wykorzystywanymi w satelitach klasy piko i nano, ale przede wszystkim będzie w stanie współpracować z większymi instrumentami – zwraca uwagę dr Marcin Stolarski, który pokieruje projektem HyperSat w Creotech Instruments. – Stwarza to szansę dla innych kosmicznych graczy działających w naszym kraju. Chcemy, żeby ten projekt mógł przyczynić się nie tylko do rozwoju naszej firmy, ale stanowił także impuls rozwojowy dla całego krajowego sektora kosmicznego i szerzej – polskiej branży innowacyjnej – dodaje Stolarski.

Platforma HyperSat ma czerpać z najlepszych praktyk wypracowanych przy produkcji satelitów klasy piko i nano (tzw. CubeSat), o wadze do kilku kilogramów, ale będzie projektowana z myślą o przenoszeniu instrumentów i aparatury o większych gabarytach. Dzięki swoim większym rozmiarom zastosowanie satelitów HyperSat będzie istotnie szersze od nanosatelitów.
Planowany przez Creotech produkt składać się będzie z wymiennych modułów funkcjonalnych. W najmniejszej konfiguracji satelita będzie miał wymiary 30x30x10 cm i wagę 10 kg. System może być rozbudowywany do rozmiaru maksymalnego 30x30x60 cm i wagi 60 kg poprzez dołożenie kolejnych modułów bądź instrumentów. W ramach planowanego przez Creotech projektu zostanie opracowany i przygotowany do integracji szereg podsystemów satelity, m.in: konstrukcja nośna zdolna wytrzymać przeciążenia spowodowane lotem rakiety oraz umożliwiająca montaż standaryzowanych modułów, system separacji satelity od rakiety, komputer pokładowy, system zasilania i bateria pokładowa, system paneli fotowoltaicznych, moduły łączności radiowej i anteny.
W ramach projektu firma Creotech stworzy także laboratoryjną wersję stacji naziemnej na potrzeby testów systemów radiowych oraz wdroży system o nazwie HyperSat BUS, czyli innowacyjną magistralę satelity pozwalającą na zasilanie poszczególnych komponentów platformy i przesyłanie danych pomiędzy nimi.

– Platformę HyperSat porównać można do budowy tzw. budynków kontenerowych, które często wznoszone są przy okazji większych inwestycji budowlanych – tłumaczy Grzegorz Brona – Możemy postawić na placu budowy pojedynczy kontener, zaopatrzony w drzwi, okna i podłączony do sieci elektrycznej i internetu. Sprawdzi się jako biuro dla kierownika budowy czy głównego architekta. Konstrukcję można jednak niemal dowolnie rozbudowywać i przystosowywać do różnych celów. Mogą zamieszkać w niej robotnicy, można zorganizować w niej stołówkę lub magazyn materiałów. Może w końcu służyć jako kwatera dla nocnego stróża. Nasza platforma będzie równie elastyczna, a wachlarz jej zastosowań równie szeroki – dodaje Brona.

Do roku 2025, w ramach kilkudziesięciu konstelacji satelitarnych, działać ma ich nawet przeszło 10 000. Większość z nich stanowić będą satelity klasy mikro, o masie nieprzekraczającej kilkudziesięciu kilogramów.

Dotychczas takie modułowe podejście stosowane było w satelitach klasy piko i nano, o wadze nieprzekraczającej kilkunastu kilogramów. Te urządzenia świetnie sprawdzają się w misjach naukowych i eksperymentalnych, jako demonstratory technologii. Nie są jednak w stanie przenosić cięższych i wymagających większego zasilania instrumentów, przez co ich użyteczność jest mocno ograniczona. HyperSat będzie posiadał elastyczność nanosatelitów wpisując się jednocześnie w globalne trendy kosmicznego rynku w ramach tzw. „ery Space 4.0”.

Miniaturyzacja w kosmosie

Dzięki postępującej miniaturyzacji elektroniki satelity klasy mikro są w stanie przejmować kolejne funkcje zarezerwowane do niedawna dla dużych i bardzo drogich satelitów. Creotech chce wykorzystać ten trend, żeby zbudować silną pozycję w tym perspektywicznym segmencie branży kosmicznej (segment ten, jako najbardziej perspektywiczny dla polskiego sektora kosmicznego wskazuje także Polska Strategia Kosmiczna, przyjęta przez Radę Ministrów 26 stycznia 2017 r.).

Jednocześnie firma chce wpisać się ze swoją platformą HyperSat w technologiczny nurt New Space, którego cechą jest dążenie do komercyjnego wykorzystywania ogromnego potencjału technologii kosmicznych przy zachowaniu organizacyjnej zwinności i reżimu kosztowego charakterystycznego dla sektora start-up.

Czytaj też:
Wybory w Wielkiej Brytani zatrzęsły rynkiem walutowym. Funt tanieje w kosmicznym tempie, ale tracą frankowicze. I kto jeszcze?

Prezes Creotech Instruments zwraca uwagę, że New Space oznacza wyjście poza wyśrubowane standardy bezpieczeństwa stosowane do tej pory w projektach satelitarnych prowadzonych przez największych światowych graczy i przesunięcie w stronę produkcji seryjnej. Ze względu na fakt, że Platforma HyperSat składać się będzie z modułowych, powtarzalnych elementów, ich produkcja będzie mogła być realizowana w większych seriach, a nie – jak to zazwyczaj ma miejsce w projektach kosmicznych – w maksymalnie kilku sztukach. Większa skala produkcji oznacza oczywiście obniżenie kosztów jednostkowych.

– Największą zaletą platformy HyperSat będzie jej wyjątkowa elastyczność oraz relatywnie niskie koszty realizacji misji kosmicznych. W oparciu o nasze rozwiązanie możliwa będzie produkcja pojedynczych satelitów, jak i budowa całych satelitarnych konstelacji – tłumaczy dr Grzegorz Brona. – W perspektywie kolejnej dekady nastąpi gwałtowny wzrost liczby satelitów operujących na ziemskiej orbicie. Do roku 2025, w ramach kilkudziesięciu konstelacji satelitarnych, działać ma ich nawet przeszło 10 000. Większość z nich stanowić będą satelity klasy mikro, o masie nieprzekraczającej kilkudziesięciu kilogramów.

HyperSat to nasza polska odpowiedź na zmieniające się wymagania rynku kosmicznego i rosnące zapotrzebowanie na satelity klasy mikro, które w perspektywie najbliższej dekady przejmą większość funkcji i zadań realizowanych obecnie przez duże i bardzo duże, a przez to piekielnie drogie, satelity o wadze kilkuset-kilku tysięcy kilogramów.

Obejrzyj:

60 sekund biznesu: Polacy są liderami nowoczsnych płatności, bo...