Krakowskie lotnisko bije kolejne rekordy. W 2016 r. przewinęło się przez niego niemal 5 milionów pasażerów.

- Wszystko za sprawą systematycznej i konsekwentnej rozbudowy siatki połączeń - mówi Radosław Włoszek, prezes Zarządu Kraków Airport. - Ze stolicy Małopolski można dostać się do wszystkich największych portów lotniczych Europy, a stamtąd dalej - dodaje. Tym jednak, co szczególnie cieszy Małopolan, a także Ślązaków i często również Słowaków, jest 65 połączeń w zimowym rozkładzie. W porównaniu z poprzednim sezonem o dziewięć więcej. - Z Krakowa można wybrać się nie tylko na narty, do europejskich zimowych kurortów, ale także tam, gdzie szumią palmy, a temperatury sięgają dwudziestu i więcej stopni Celsjusza - mówi Monika Pabisek, rzecznik Kraków Airport.



Zimą na Wyspy

Elegancka, wytrawna, otwarta, bezpretensjonalna, ale także bardzo nowoczesna - taka jest kuchnia Aidena Byrne’a z Manchester House.

To facet z krwi i kości, nie boi się kulinarnych eksperymentów, potrafi też bawić się smakami, zapachami, ale zawsze z wielką troską o ostateczny efekt. Jest najmłodszym kucharzem, którym zainteresowali się inspektorzy francuskiego renomowanego przewodnika Michelin. A Ray King, brytyjski pisarz i krytyk kulinarny, uznał jego restaurację za najważniejszy punkt na kulinarnej mapie Manchesteru - miejsce, w którym nie tylko warto, ale trzeba się rozsmakować. - Otwarta kuchnia Aidena jest jak nasze miasto, różnorodna, sięgająca po smaki odległych miejsc, innych kultur, ale także bogato czerpiąca z tradycji - zapewniają też bywalcy Manchester House. Kto chce sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest, może zimą wybrać się do Manchesteru z easyJet. To nowość w zimowym rozkładzie, tak jak i połączenia easyJet do Genewy w Szwajcarii, a także Neapolu i Wenecji we Włoszech.

Ryanair również poszerza siatkę zimowych połączeń do Wielkiej Brytanii. W tym sezonie dodatkowo zaprasza na pokłady samolotów lecących do Bournemouth oraz Belfastu, a utrzymuje letnią nowość - czyli loty do Bristolu, pozostawiając na zimę też Manchester. Także Jet2.com utrzymuje zimą loty do Manchesteru.
Nadepnąć na szczęście

Czy można nadepnąć na szczęście? Tak, ale tylko w Mediolanie! W imponującej Galerii Wiktora Emmanuela II należy odnaleźć herb... Turynu, a na nim byka. - Szczęście i pomyślność nas nie ominą tylko wtedy, gdy staniemy na jego klejnotach - podkreślają z uśmiechem mieszkańcy. Radzą też nie zapomnieć, by na pięcie prawej stopy okręcić się wokół własnej osi.

I wielu jest takich, którzy szukają szczęścia, wyczyniając dziwne wygibasy na turyńskim herbie. Czy je znajdują? Trudno powiedzieć. Na pewno natomiast na brak pomyślności nie narzekają właściciele okolicznych ekskluzywnych butików. Pod imponującą szklaną kopułą, wśród niesamowitych mozaik, wzdłuż lśniących marmurami pasaży, ulokowały się bowiem najbardziej znane marki świata - Gucci, Versace, Prada, Yves Saint Laurent, Chanel.

Mediolan to także skarbnica niezwykłej historii, niezliczonych i imponujących zabytków czy świetnych dzieł sztuki. Wystarczy tylko wspomnieć o wspaniałym fresku Leonarda da Vinci „Ostatnia wieczerza” w bazylice Santa Maria delle Grazie czy Pinakotece Brera z dziełami Canaletta, Caravaggia, Rafaela.

A przecież są tu jeszcze dwa skarby - dla wielu najważniejszy powód, by odwiedzić to malownicze miasto - słynni „czerwono-czarni”, czyli AC Milan, oraz Inter, o wdzięcznym przydomku „Nerazzurri”. Jest to miasto idealne na weekendowy, krótki wypad, ale także miejsce, w którym można zakotwiczyć na znacznie dłużej. A do Mediolanu Malpensy można wybrać się z easyJet, bo i ta linia pozostawia na zimę letnią nowość. Letniego połączenia do Kopenhagi nie zlikwidowały także Skandynawskie Linie Lotnicze SAS. To drugi obok linii lotniczej Norwegian przewoźnik oferujący loty na tej trasie.

- Nowoczesne budynki, eleganckie, ekologiczne, dbające o środowisko, przyjazne dla ludzi, to także powód wielu przyjazdów do Kopenhagi. Chęć obcowania ze sztuką, w tym z architekturą najwyższej próby, to ważny powód do odwiedzenia naszej stolicy - zapewniają jej mieszkańcy, szczególnie ci, którzy żyją z turystyki.

Co jest sercem Kopenhagi? Stroget - bez chwili wahania odpowie każdy. Łączy m.in. plac Ratuszowy i Tivoli z Teatrem Królewskim, a także malowniczym bulwarem Nyhavn. To również mekka tych wszystkich, którzy lubią elegancko się ubrać. Niektórzy tu zaczynają i kończą zwiedzanie miasta. Ale przecież nie można ominąć samego Nyhavn, uroczej dzielnicy z XVIII-wiecznymi hanzeatyckimi kamieniczkami i żaglowcami przeglądającymi się w wodzie. Sporo tu różnego rodzaju restauracji, barów, piwiarni... Mimo całej tej nowoczesności symbolem Kopenhagi wciąż pozostaje Mała Syrenka Edvarda Eriksena. Na zimę pozostały także połączenia Ryanaira do Malagi oraz Cagliari.

Nad Morze Czerwone

Do rozkładu powraca też m.in. Ejlat, czyli izraelskie Zakopane. Latem słupek rtęci wspina się tu niebotycznie wysoko, nawet powyżej 50 kresek! I nie ma w tym nic dziwnego, to przecież pustynia Negew, a także miejsce o największej liczbie dni słonecznych w Izraelu. Za to zimą jest tu cudownie, są idealne warunki do błogiego wylegiwania się na plaży, kąpieli, podglądania morskich stworzeń, zabawy z delfinami, a także bajecznie kolorowej rafy koralowej. Gdy więc na Starym Kontynencie robi się szaro, chwytają pierwsze przymrozki, zaczyna sypać śnieg, tu na niebie nie ma ani jednej chmurki, a słońce przygrzewa jak w letni dzień. Nic więc dziwnego, że turyści tak chętnie zaglądają do tego kurortu nad Morzem Czerwonym. Wspomnieć wypada, że w styczniu odbywa się tutaj Festiwal Muzyki Poważnej. Obsada - doborowa. Cztery miesiące później gospodarze zwykle zapraszają na Festiwal Muzyki Filmowej, a w sierpniu na Festiwal Jazzowy Morze Czerwone. Samoloty Ryanaira, będą tradycyjnie lądować na lotnisku Ovda. Słońca nie będzie nam także brakowało na Wyspach Kanaryjskich - na Teneryfie i Gran Canarii. Teneryfa to wspaniałe wybrzeże, imponujące kilkusetmetrowe klify, plaże, niekiedy „czarne”, ciepłe morze, malownicze miasteczka, parki rozrywki, a także - jak i na pobliskiej Gran Canarii - bardzo przyjazne temperatury. Oczywiście na swojej drodze nie można także pominąć siedziby bogów - potężnego wulkanu Teide, zwanego też niekiedy Piekielną Górą. A Gran Canaria? To kontynent w miniaturze - tak nazwał ją Fray Lesco, znany kanaryjski pisarz. I nie ma w tym krzty przesady. Wyspa posiada bowiem wszystko to, co turyście do szczęścia potrzebne - doskonały klimat, ciepły, szmaragdowy ocean, morze wydm, kilkadziesiąt kilometrów plaż, potężne góry, urocze wąwozy, zabytki, ale także świetne restauracje, klimatyczne kafejki, dyskoteki, kluby nocne i hotele na każdą kieszeń. Są miejsca gwarne, w których życie toczy się w dzień i w nocy, a są takie, gdzie wciąż da się posłuchać śpiewu dzikich kanarków. Z podkrakowskiego lotniska można także wybrać się do Malagi, a więc wspaniałej i malowniczej Andaluzji, a tych, którzy preferują wschodnie wybrzeże, Hiszpanie zapraszają na pokład samolotu lecącego do Alicante. A jak dostać się na alpejskie stoki? - Wystarczy wybrać lot do Mediolanu Malpensy, Mediolanu Bergamo, Wenecji, Zurychu, Genewy, Bazylei lub Lyonu - zapewnia Monika Pabisek. Na narty można też oczywiście polecieć z przesiadką, choćby przez Monachium.

Więcej i częściej

- W sezonie zimowym przewoźnicy zwiększyli też częstotliwość połączeń. I to aż na 10 kierunkach - przypomina Monika Pabisek. Z Krakowa bez najmniejszego problemu dostaniemy się na największe europejskie lotniska. Na londyńskie Heathrow British Airways oferuje bowiem aż sześć połączeń w tygodniu. - Świat więc stoi przed nami otworem - przekonuje przewoźnik. Dwa razy dziennie możemy lecieć z KLM do Amsterdamu, a stąd są świetne połączenia np. do Ameryki Południowej lub na Karaiby. Skandynawskie Linie Lotnicze SAS kuszą połączeniami do Kopenhagi. - Później można kontynuować podróż do wielu interesujących miejsc na półkuli północnej - zapewniają przedstawiciele przewoźnika. Finnair zachęca nie tylko do podróży do Helsinek, ale także do „wybrania najkrótszej trasy do Azji”. Brussels Airlines - poprzez lotnisko w Brukseli - ma doskonałe połączenia do wielu krajów afrykańskich, a Air Berlin (przez Berlin) i Norwegian (przez lotniska skandynawskie) chętnie przewiozą nas do Ameryki Północnej. Z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT możemy się zaś wybrać - przez Warszawę - np. do Seulu.

Lufthansa i zrzeszone z nią linie lotnicze - poprzez m.in. porty w Monachium, Frankfurcie nad Menem, Wiedniu i Zurychu - oferują nam lot do praktycznie każdego zakątka świata.

Letnie atrakcje

A na co możemy liczyć w sezonie letnim? - Co nas szczególnie cieszy, powracają bezpośrednie loty m.in. do Chicago i Tel Awiwu. Będzie też osiem innych nowych połączeń, w tym do Lourdes, Porto i Düsseldorfu. Takie połączenia to znak czasu, Polacy coraz częściej podróżują samolotami zarówno służbowo, jak i prywatnie. Żaden inny polski port regionalny nie może pochwalić się tak bogatą i zróżnicowaną siatką połączeń i przewoźników - podkreśla Radosław Włoszek, prezes Zarządu Kraków Airport. -I nie jest to nasze ostatnie słowo. Lotnisko jest sporym atutem Krakowa i Małopolski w pozyskiwaniu organizacji imprez czy nowych inwestorów Następny sezon zimowy również zapowiada się obiecująco, w ubiegłym roku jet2.com ogłosił połączenie do Birmingham, a 1 lutego wspólnie z linią lotniczą Ryanair ogłosiliśmy aż 14 nowych kierunków w sezonie Zima 2017/2018. W tym roku krakowskie lotnisko będzie miało połączenia do portów lotniczych znajdujących się na czterech kontynentach - dodaje.



Marek Długopolski