Wciąż nie jesteśmy pragmatyczni. Wybierając kierunek edukacji nie myslimy o szansach na pracę, ale kierujemty się wyłącznie zainteresowaniami. A potem...

To zainteresowania determinują nasze wybory edukacyjne. Na perspektywę rozwoju obranej ścieżki zawodowej zwracamy uwagę w drugiej kolejności. Nic dziwnego, skoro połowa z nas jest przekonana, że system kształcenia i tak nie jest dopasowany do realiów rynku pracy – takie wnioski płyną z tegorocznej edycji raportu Coders Lab „Kariera po studiach”.

Niemal co czwarty badany, gdyby miał wybierać kierunek studiów jeszcze raz, wybrałby inny kierunek. Tendencja ta jest silniejsza wśród absolwentów niż wśród wciąż studiujących – 27 proc. absolwentów zdecydowałoby się dzisiaj wybrać inne studia wobec 18 proc. studentów.

Co ciekawe, w porównaniu do ubiegłorocznego badania, odsetek respondentów zadowolonych z obranego lub ukończonego kierunku studiów wzrósł o 3 punkty procentowe (z 53 do 56,5 proc.).

Dyplom nie gwarantuje dobrej pracy

- Studia wyższe – z wyjątkiem kilku profesji – nie są sposobem na zdobycie zawodu. Służą raczej do tego, by intelektualnie pobudzić i dawać wszechstronną orientację w danym obszarze. Wydaje się, że jako społeczeństwo mamy świadomość, że dyplom wyższej uczelni nie gwarantuje dobrej pracy. Tym można tłumaczyć wzrost zadowolenia z obranego kierunku studiów. Rozumiemy, że rynek pracy docenia nie tych, co mają dyplom, tylko tych, którzy są zorganizowani, otwarci, nastawieni na rozwój czy gotowi w siebie inwestować – komentuje Leszek Wolany ze szkoły programowania Coders Lab.

Czytaj też:
Drożej zapłacimy za gaz bo urzędnicy wymyślają przepisy za nic mając stan naszych portfeli

W badaniu zwraca uwagę wysoki odsetek osób, którzy pracują w zawodzie niezwiązanym ze swoim wykształceniem. W gronie pracujących studentów w zawodzie niezbieżnym z ich kierunkiem studiów pracuje 38 proc., podczas gry w grupie absolwentów już 43 proc. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że wraz z wiekiem rośnie odsetek osób, które przyznają, że „trudno powiedzieć”, czy pracują w wyuczonym zawodzie - z 1,7 proc. wskazań w gronie osób w wieku 22-24 do 9,4 proc. wskazań wśród osób pomiędzy 33. a 40. rokiem życia.

Naturalna zamiana zawodu

- Żyjemy w czasach, gdy zmiana zawodu na pewnym etapie aktywności zawodowej jest czymś naturalnym. Przemiany gospodarcze następują w zbyt szybkim tempie, by można było przywiązywać się do określonej profesji lub planować zawodową przyszłość na kilkanaście lat do przodu – analizuje Wolany.

47 proc. badanych uważa, że system kształcenia - na przestrzeni całego życia - nie odpowiada dzisiejszym wymogom rynku pracy. Najbardziej krytyczni wobec systemu edukacji, który ma przygotowywać do realiów rynku pracy są osoby w wieku 25-32 lata, czyli zwykle będący tuż po studiach

.

- Cyfrowa ewolucja zmienia zasady funkcjonowanie praktycznie każdego aspektu życia. Liczy się zmysł obserwacji i wyciągania wniosków, a nie wiedza opanowana w czasie procesu kształcenia. To całkiem inny świat. Oczekiwanie przez studentów, że uczelnia będzie dotrzymywać tempa rzeczywistości jest nierealne. To oni sami przede wszystkim muszą dotrzymywać tempa i szukać okazji do rozwoju – przekonuje ekspert Coders Lab.

Coders Lab we współpracy z agencją badawczą SWR Research zrealizowało internetowe badanie „Kariera po studiach” wśród studentów ostatnich lat studiów oraz absolwentów uczelni wyższych po raz drugi. Celem projektu było uzyskanie wiedzy, w jaki sposób absolwenci studiów oceniają przebieg swojej edukacji akademickiej i jakie są jej efekty po konfrontacji z realiami rynku pracy.

OBEJRZYJ WIDEO:
Co drugi Polak planuje w tym roku wyjechać na wakacje