Od prawie 20 lat bociany gniazdują na kominie Spółdzielni Mieszkaniowej Uwrocie w Piwniczne-Zdroju. Już rok temu chciano się ich pozbyć ale m.in. dzięki naszym interwencjom pozwolono ptakom założyć gniazdo. W tym roku przygotowano im nowe miejsce. Na słupie umieszczono platformę, ale boćki nie są nią zainteresowane. Wiją gniazdo na skrawku komina, które każdego dnia usuwają pracownicy spółdzielni.

Nowe miejsce lęgowe przygotowali mieszkańcy osiedla Uwrocie. Metalowy słup zakupili z własnych środków. Platformę przekazała natomiast Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie. Ułożyli na niej patyki z nadzieją, że zainteresuje się nimi bocian i zacznie zakładać gniazdo.

- Niestety bardzo trudno zmienić przyzwyczajenia tych ptaków. Dwa tygodnie temu przyleciał jeden i od razu zaczął wić gniazdo w starym miejscu, czyli na kominie.

A właściwie na niewielkim skrawku, jaki mu pozostał - mówi Halina Haraf, mieszkanka Piwnicznej. - Jego trud każdego dnia jest niszczony. Osoba wynajęta przez spółdzielnię wchodzi na komin i ściąga to, co ptak pieczołowicie przygotował dzień wcześniej.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Uwrocie już rok temu chciała odstraszyć bociana. Część komina pokryła metalowymi prętami, które miały uniemożliwić mu budowę gniazda. Jak przekonywał wówczas Henryk Kądziołka, prezes spółdzielni, ptaki w ciągu ostatnich lat narobiły wiele szkód.

- Jego odchody są żrące i zniszczyły komin, którego fragmenty zaczęły się sypać i zagrażały mieszkańcom – stwierdził Kądziołka.
Komin wyremontowano i zamontowana na nim piramidki z drutu. Ptak mimo przeszkód robił to, co nakazuje mu natura. Losem okaleczonego bociana zainteresowali się mieszkańcy. Dzięki ich i naszym interwencjom udało się przekonać władze spółdzielni i pozwolili ostatni raz na gniazdowanie.

W tym roku Spółdzielnia zamontowała na części komina, gdzie dotychczas mieściło się bocianie gniazdo, daszek. Pozostał kawałek płaskiej powierzchni tuż przy przewodzie dymowym.

- I właśnie na tym kawałku bocian szykuje gniazdo. Z komina się dymi, ptak jest od tego dymu cały czarny. Podejrzewam, że również wysokie temperatury mu nie służą - zauważa Krzysztof Polakiewicz, mieszkaniec osiedla, któremu nie jest obojętny los boćka. - Rozmawialiśmy z prezesem. Próbowaliśmy go przekonać, żeby pozwolił jednak gniazdować ptaku tak, jak to było do tej pory. Ale jest nieugięty.

Sprawą mieszkańcy zainteresowali również Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Krakowie. Zwrócili się też do nas, z nadzieją, że i tym uda się obronić piwniczańskiego bociana. Rok temu bociania para doczekała się trójki potomstwa.

- Tegoroczny lęg może nie dojść skutku, choć niedawno doleciał drugi osobnik. Nawet jeśli uda się im założyć gniazdo obok wylotu komina i złożą jaja, to mogą się one ugotować od wysokiej temperatury - obawia się Halina Haraf. - Jeśli jakimś cudem to przetrwają, to młode również będą zagrożone. Przecież mogą wpaść do komina i nie przeżyć.

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Uwrocie przyznaje, że kilka razy na jego zlecenie usunięto gałęzie, które bocian układał pod gniazdo.

- Jednak zaprzestaliśmy tych działań, bo ptak jest nieugięty. Choć na kominie nie ma warunków na budowę lęgowiska, to wciąż je wije. Mam nadzieję, że w którymś momencie zmieni zdanie i przeniesie się na nowe miejsce - mówi Henryk Kądziołka. - Daszku nie usuniemy, bo taka jest wola większości mieszkańców.

Jak zaznacza prezes spółdzielni w obronie bociana występuje garstka mieszkańców Uwrocia. Zdecydowanej większości przeszkadzają ich odchody, które brudzą okna, balkony i niejednokrotnie lądują na ich głowach, czy ubraniach.

- Ponieśliśmy koszty związane z remontem komina. Rok temu przyznaliśmy się też do błędu, jakim było ustawienie piramidek z drutów i zgodziliśmy się po raz ostatni na bocianie gniazdo na kominie - podkreśla Kądziołka. - Nowe miejsce na gniazdo miało być przygotowane w ubiegłym roku, zanim bociany odlecą. Tymczasem postawiono je w marcu tego roku. Gdyby powstało zgodnie z ustaleniami, to ptaki by się przyzwyczaiły do nowej lokalizacji i nie byłoby problemu. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że bociany jednak same zaczną budować gniazdo na specjalnie dla nich przygotowanej platformie.

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

ZOBACZ KONIECZNIE: