Naukowcy z Instytutu Botaniki Polskiej Akademii Nauk w Krakowie zbadają wkrótce nietypowy okaz zawilca pochodzący z lasów powiatu wielickiego. Odnalazł go Janusz Czerwiński, mieszkaniec Brzezia.

Janusz Czerwiński to postać znana wśród pasjonatów... historii. To dzięki niemu m.in. w okolicach Kłaja odnaleziono kilka lat temu szczątki samolotu PZL P.11c, w którym 3 września 1939 r. Niemcy zestrzelili ppor. Wacława Króla.

Tym razem jednak jego uwagę przykuła ciekawostka przyrodnicza – różniący się mocno od innych zawilec.

– Kwiat jest cały biały, nie ma różowego zabarwienia pod spodem, jak popularne zawilce ga­jowe. A przede wszystkim jest bardzo duży. Dla mnie to „król zawilców”, sprawia wrażenie nie do końca genetycznie ukształtowanego, jak gdyby wyodrębniał się nowy gatunek – opowiada Janusz Czerwiński.

Nie zdradza przy tym dokładnie miejsca, w którym rosną zawilce „giganty”. Obawia się, że mogłyby dowiedzieć się o nich niepowołane osoby, np. hodowcy kwiatów ogrodowych. Jedną z roślin, których występowanie obserwuje od około dekady, zerwał i w zeszłym tygodniu przekazał naukowcom z Instytutu Botaniki PAN w Krakowie.

Botanik prof. Zbigniew Mirek, autor kilkuset prac naukowych z zakresu m.in. systematyki roślin naczyniowych, przyznaje, że zagadkowy okaz jak na razie widział tylko na fotografiach przesłanych do instytutu przez Janusza Czerwińskiego. Ale już dało się zauważyć, że zawilec ma wyjątkowo okazały kwiat, zwraca też uwagę odmienny wygląd jego liści. Dlatego naukowcy zadeklarowali się przeprowadzić badania.

– Na pewno jest to rzecz warta pochylenia się nad nią. Bez wątpienia mamy do czynienia z abbe­racją, odchyleniem, jeśli chodzi o zawilce. Ale musimy teraz jak prokuratorzy przeprowadzić dochodzenie, co jest „winowajcą” tego, że wygląda on tak, a nie inaczej. I dopiero wtedy będzie wiadomo, jaką to odkrycie ma wartość, rangę naukową – tłumaczy prof. Zbigniew Mirek.

Jego zdaniem najbardziej prawdopodobna hipoteza jest taka, że za odmienny wygląd zawilca rosnącego w okolicach Wieliczki odpowiada podwójna liczba chromosomów (to tzw. poliploidalność). Zdarza się to wśród roślin „nie tak rzadko, ale i nie za często”, zwykle wskutek wpływu czynników zewnętrznych. np. używania środków chemicznych w sąsiedztwie.

Botanicy chwalą postawę Janusza Czerwińskiego. – Miło, że są jeszcze ludzie, którzy chodzą po lesie i przyglądają się roślinom, zamiast wlepiać oczy w smart­fony – podkreśla prof. Mirek.

Zawilec (Anemone) to roślina, często trująca, z rodziny jaskrowatych, wyróżnia się około 150 jej gatunków. W Polsce najpolularniejszy jest zawilec gajowy, rośnie głównie na niżu, ale również np. w Tatrach.

ZOBACZ KONIECZNIE:

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo

Źródło: AIP