Sport

    Wasilewski nie pomógł Leicester

    Wasilewski nie pomógł Leicester

    PI

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Tak ze zdobytej bramki cieszył się Kevin Mirallas.

    Tak ze zdobytej bramki cieszył się Kevin Mirallas. ©Everton

    Leicester przegrało na własnym stadionie z Evertonem 0:2. Po bezbramkowej pierwszej połowie w drugiej za strzelanie zabrali się goście. W 51 minucie Kevin Mirallas wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, a w doliczonym czasie gry Romelu Lukaku ustalił wynik spotkania. Drużyna Claudio Ranieriego nie wygrała trzeciego meczu z rzędu i znajduje się na słabiutkiej szesnastej pozycji. Po derbowej porażce z Liverpoolem Evertonowi udało się wygrać i znaleźć się na siódmym miejscu w tabeli. Po raz pierwszy w tym sezonie w Premier League zagrał Marcin Wasilewski, który nie pomógł swojej drużynie. Polak rozegrał 90 minut, ale na pewno nie zaliczy tego meczu do udanych.
    Tak ze zdobytej bramki cieszył się Kevin Mirallas.

    Tak ze zdobytej bramki cieszył się Kevin Mirallas. ©Everton

    Leicester - Everton 0:2


    0:1 Mirallas (52)
    0:2 Lukaku (90+1)

    Leicester:Schmeichel - Simpson, Wasilewski, Morgan, Chilwell - Gray (65. Ulloa), King (64. Mahrez), Amartey, Albrighton - Okazaki (46. Drinkwater), Slimani

    Everton:Robles - Holgate, Williams, Mori - Coleman, Gueye, Barry (68. Davies), Baines - Lennon (88. Cleverley), Mirallas (76. Barkley) - Lukaku

    Żółte kartki:Simpson, Drinkwater, Morgan

    Sonda

    Kto zdobędzie mistrzostwo Anglii?


    POLACY ZA GRANICĄ w GOL24


    Więcej o POLAKACH ZA GRANICĄ

    LIGA ANGIELSKA w GOL24


    Więcej o LIDZE ANGIELSKIEJ - newsy, wyniki, terminarz, tabela

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ranieri do wymiany

    kibic z W-wy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No niestety, Ranieri w Niemczech już by poleciał, jak już polecieli i trener i kolejno menedżer Wolfsburga Swoją droga trzeba być palantem, żeby nie dać zawodnikowi reprezentacji Polski szansy na...rozwiń całość

    No niestety, Ranieri w Niemczech już by poleciał, jak już polecieli i trener i kolejno menedżer Wolfsburga Swoją droga trzeba być palantem, żeby nie dać zawodnikowi reprezentacji Polski szansy na grę w druzynie klubowej chocby przez ostatnie 5-10 minut jako zmiennikowi. Fizyczność to nie wszystko, gdyby tak było to R. Sanches w Bayernie grałby po 90 minut, a nie gra niemal wcale (jak ktoś ma pretensje do Bartka, to niech pomysli własnie o Portugalczyku w Bawarii). Na moje oko to wszystko to tzw. "układy" agentów i całego piłkarskiego półświatka.zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku