Sport

    Mayweather - McGregor. Coraz bliżej superwalki za miliard...

    Mayweather - McGregor. Coraz bliżej superwalki za miliard dolarów?

    Tomasz Dębek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Walka Mayweathera z McGregorem ma przynieść dwa razy większe zyski niż pojedynek "Pięknisia" z Pacquiao

    Walka Mayweathera z McGregorem ma przynieść dwa razy większe zyski niż pojedynek "Pięknisia" z Pacquiao ©FREDERIC J. BROWN/AFP/EAST NEWS

    Conor McGregor razem z Floydem Mayweatherem w ostatnich dniach rozgrzali kibiców i media do czerwoności zapowiedziami ich pojedynku. Może do niego dojść jeszcze w tym roku.
    Walka Mayweathera z McGregorem ma przynieść dwa razy większe zyski niż pojedynek "Pięknisia" z Pacquiao

    Walka Mayweathera z McGregorem ma przynieść dwa razy większe zyski niż pojedynek "Pięknisia" z Pacquiao ©FREDERIC J. BROWN/AFP/EAST NEWS

    – Kolejny będzie Floyd. Skupiam się teraz tylko na tej walce. To nie tylko spekulacje. Jest wiele kroków do zrobienia, ale dojdzie do tego. To pojedynek, którego chcą kibice. Ja też – przekonywał irlandzki gwiazdor UFC podczas sobotniego wywiadu w Manchesterze. Dodajmy, wywiadu, który na żywo obejrzało pięć tysięcy kibiców, a kolejne tysiące wykupiły do niego dostęp pay-per-view – za cztery funty lub pięć dolarów.



    Tego samego dnia „Money” pojawił się w MGM Grand na gali, w której walką wieczoru był pojedynek Carla Framptona z Leo Santa Cruzem o pas WBA wagi piórkowej. Żaden z nich nie jest promowany przez Mayweathera. Ze względu na Framptona, Irlandczyka, gala była jednak oglądana w setkach tysięcy domów w Zjednoczonym Królestwie. – Moja walka z McGregorem prawdopodobnie się odbędzie. To jedyny rywal, dla którego mogę wrócić do ringu – zapowiedział niepokonany (49-0) mistrz pięciu kategorii wagowych przed kamerami stacji Sky Sports.

    Mayweather Jr w lutym skończy 40 lat, a od września 2015 roku pozostaje na sportowej emeryturze. Ewentualny pojedynek z McGregorem ma się jednak odbyć na zasadach boksu, co stawia go w roli zdecydowanego faworyta. – Jestem pewny swego. Mam przewagę zasięgu, jestem młodszy i nieprzewidywalny. Wygrywałem z czarnymi pasami w brazylijskim jiu-jitsu czy taekwondo, mistrzami MMA. Nie obchodzi mnie, na jakich zasadach będziemy się bić. Nauczę go, czym jest prawdziwa walka – zapowiada „The Notorious”.

    Wydawało się, że przeszkodą nie do przeskoczenia będzie kontrakt McGregora z UFC. Szef największej organizacji MMA świata Dana White zaproponował obu po 25 mln dol. za walkę, Mayweather wyśmiał tę ofertę. Irlandczyk, który założył ostatnio własną agencję promocyjną, może jednak być swoim własnym promotorem.

    – Wierzę, że dzięki Ali Act [federalna ustawa chroniąca interesów pięściarzy – red.] to możliwe. Jeśli UFC pozwala swoim zawodnikom na udział w turniejach jiu-jitsu, to nie powstrzymają mnie przed walką bokserską – przekonuje McGregor.

    White, zapytany o komentarz do tych słów odpowiedział: Jeśli Conor chce iść tą drogą, skończy się to dla niego epickim upadkiem.
    McGregor uważa, że superwalka między gwiazdami dwóch dyscyplin może przynieść nawet miliard dolarów zysku, dwa razy więcej niż Mayweather – Pacquiao. Termin? – Myślę, że do walki dojdzie w końcówce 2017 lub na początku 2018 roku – przewiduje Irlandczyk.

    Pytanie, czy Irlandczyk ma jakiekolwiek szanse w boksie? – Conor bardzo dobrze porusza się na nogach. Ma świetny timing i mocny cios. Wiadomo, w boksie jest niewiadomą, może to wyglądać trochę inaczej. Ale taką walkę, podobnie jak każdy fan MMA, chętnie bym obejrzał – uważa Marcin Held, zawodnik UFC wagi lekkiej, w której mistrzowski pas dzierży właśnie McGregor.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku