Do Krakowa Janell Burse zawitała w czwartkowe południe. Po długiej podróży z USA i opóźnieniu samolotu z Frankfurtu. Jednakże mimo zmęczenia, spotęgowanego 7-godzinną różnicą czasu, już w czwartkowy wieczór trenowała z zespołem koszykarek Wisły Can-Pack, a wczoraj miała podwójne zajęcia.
- Oczywiście jest za wcześnie na pierwsze wnioski - mówi szef wiślackiej koszykówki Piotr Dunin-Suligostowski. - Ważne, że na początek Janell na nic nie narzeka i ze wszystkiego jest zadowolona. Dziś ma zagrać w Rybniku z ROW [początek o godz. 17.30 - przyp. bat], ale podejdźmy do tego spokojnie. Często trzecia doba aklimatyzacji bywa krytyczna dla organizmu.
Na pewno w składzie Wisły nie znajdzie się serbska nastolatka Maja Vucurović. Gdyż jej sprawa trafiła do FIBA!
- Chodzi o wyznaczenie rozsądnej wysokości ekwiwalentu, bo serbski klub wyjątkowo zawyżył sumę odstępnego - stwierdza Dunin-Suligostowski. - Dopiero wtedy kiedy FIBA to uczyni i wyda tzw. list czystości, będzie można zacząć procedury potwierdzenia przyjścia Vucurović do naszego klubu.