PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 30 lipca 2010 r. imieniny obchodzą: Ludmiła, Julita, Piotr

Maciej Skorża może się pakować

Maciej Skorża może się pakować

(© Polskapresse)

Polska Rafał Romaniuk

2010-03-13 09:41:54, aktualizacja: 2010-03-13 12:49:58

Gdy trener Wisły Kraków Maciej Skorża wchodził wczoraj na konferencję prasową po meczu z Jagiellonią (0:0), wyglądał na pogodzonego z losem. Cierpliwość właściciela krakowskiego klubu Bogusława Cupiała musi się skończyć.

Mistrzowie Polski w trzech wiosennych meczach zdobyli ledwie jeden punkt, ale nie to jest najbardziej kompromitujące. Wiślacy, którzy przyzwyczaili, że miażdżą słabszych rywali w ekstraklasie, stali się bramkowymi impotentami. Nie potrafią strzelić gola od trzech spotkań. W sobotę mogą stracić prowadzenie w ekstraklasie. Znając porywczy charakter właściciela Wisły, nie trzeba będzie długo czekać na
zmiany.

Mecz w Białymstoku miał być dla Białej Gwiazdy przełomowy. Zawodnicy w tygodniu unikali dziennikarzy, a jeśli już się wypowiadali, to zdawkowo. Mówili, że mobilizacja będzie wyjątkowa, że muszą w końcu pokazać charakter. Nie pokazali. Wciąż grali tak, jakby ktoś przywiązał ich na linie. Wielu zastanawiało się więc, czy Skorża już wczoraj nie poda się do dymisji.

Piłkarze Wisły mieli pokazać też, że grają wciąż w tej samej drużynie co ich trener. Że między bajki można włożyć opowieści o podziałach w drużynie. Do Białegostoku krakowianie wyjechali już w środę, po drodze zatrzymali się tylko na trening w Legionowie. Specjalna mobilizacja niewiele jednak zmieniła. W Krakowie śmieją się już, że Skorża wymyślił taktykę, by jego drużyna zaczęła grać na wysokim poziomie... w czerwcu. Czyli wtedy, gdy liga już się skończy.

Gdyby nie zastanawiająca nieudolność napastnika Jagiellonii Kamila Grosickiego (kilka razy urwał się obrońcom Wisły), mogło zresztą skończyć się dla Białej Gwiazdy dużo gorzej. Choć Bogiem a prawdą trzeba przyznać, że i goście raz byli bliscy strzelenia gola. Tomas Jirsak w końcówce spotkania uderzył jednak w słupek. Ale jedna stuprocentowa sytuacja to za mało, by ugasić choć na chwilę gniew właściciela.

W Krakowie znów szykują się więc gorące dni. Cupiał, jak to ma w zwyczaju, zapewne wezwie Skorżę w poniedziałek do Myślenic. I najprawdopodobniej wręczy mu dymisję. Trudno spodziewać się, by szkoleniowiec po raz kolejny wymyślił coś na swoją obronę. Argument, którego użył na konferencji prasowej, że widać postęp w porównaniu z poprzednimi meczami, może go tylko pogrążyć. Zresztą po jednym z ostatnich treningów Skorża pożegnał się już z drużyną. Podał wszystkim piłkarzom ręce, podziękował za wspólną pracę, spodziewając się najgorszego.
strona: 1 z 2 »

Wszystkie komentarze »

Komentarze (8)

Reklama

Gazeta Krakowska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy