PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 30 lipca 2010 r. imieniny obchodzą: Ludmiła, Julita, Piotr

W Białymstoku Wisła gra o życie

W Białymstoku Wisła gra o życie

(© Wojciech Matusik)

Gazeta Krakowska Bartosz Karcz

2010-03-11 18:22:57, aktualizacja: 2010-03-11 18:24:34

Żarty się skończyły. Pora zapomnieć o najgorszym od ponad 50 lat starcie do ligowej wiosny. Pora zapomnieć też o fatalnych meczach z Bełchatowem i Arką. W piątek w Białymstoku dla piłkarzy Wisły będzie się liczyło tylko zwycięstwo.

Jedynie wygrana może rozgonić czarne chmury, jakie zgromadziły się nad zespołem i trenerem Maciejem Skorżą. Ewentualna strata punktów może oznaczać nie tylko pożegnanie z fotelem lidera, ale również zakończenie pracy przez Skorżę na Reymonta. Dlatego Wisłę nie będzie czekał dzisiaj normalny ligowy mecz. Dla "Białej Gwiazdy" będzie to spotkanie o życie!

Wiślacy w daleką podróż udali
się wczoraj wczesnym rankiem. Przed godz. 13 zatrzymali się w Legionowie, gdzie trener Maciej Skorża przeprowadził ostatni przedmeczowy trening. Później pozostało pokonać już tylko kilkaset kilometrów na Podlasie, gdzie drużna spędzi ostatnie godziny przed meczem z "żółto-czerwonymi".

Żeby pokonać dzisiaj Jagiellonię, Wisła musi zagrać znacznie lepszy mecz niż dwa pierwsze - to akurat oczywistość. Pytanie - jak to zrobić? Skorża nie ukrywa, że to spotkanie ma być impulsem, który wyprowadzi jego drużynę na spokojne wody.

- Musimy wreszcie pierwsi strzelić bramkę - mówi trener Wisły. - Musimy dobrą grą pozytywnie się nakręcać. Brakuje nam jednego impulsu, który sprawi, że drużyna zacznie grać bardzo dobrze. Bo że tak się w końcu stanie i że Wisła będzie tej wiosny prezentować się dobrze, nie mam wątpliwości.
Tym impulsem dla drużyny może być obecność Issy Ba w podstawowym składzie.

Wszystko wskazuje na to, że Senegalczyk rozpocznie dzisiejsze spotkanie w wyjściowej jedenastce. On już w Bełchatowie pokazał, że ma spore możliwości. Wtedy zagrał raptem 20 minut, ale swoją postawą wprowadził sporo ożywienia do gry zespołu. Dzisiaj będzie miał znacznie więcej czasu, żeby niekonwencjonalnymi zagraniami uruchamiać wiślacki atak.

Ba zastąpi w pierwszej jedenastce najprawdopodobniej Rafała Boguskiego. Czy będzie to jedyna zmiana? Niekoniecznie, bo wróble ćwierkają, że na ławkę powędruje również Mariusz Pawełek, który w dwóch ostatnich spotkaniach pokazał kilka... beztroskich zagrań. Czy Skorża zdecyduje się odstawić swojego podstawowego do tej pory bramkarza od składu? Przekonamy się dzisiaj wieczorem.

Emocji powinno być mnóstwo, ponieważ piłkarze Jagiellonii, z byłym wiślakiem Tomaszem Frankowskim na czele, również zapowiadają walkę o zwycięstwo. Kto zatem będzie górą? Wszystko będzie wiadomo krótko przed godz. 22.


Smuda radził, żeby zostawić Skorżę
Trener reprezentacji Polski Franciszek Smuda od lat pozostaje w przyjaźni z właścicielem Wisły Kraków Bogusławem Cupiałem.
Po ostatnich kiepskich meczach "Białej Gwiazdy" Cupiał zasięgnął rady selekcjonera, co powinien zrobić, by zespół wyszedł na prostą. Kluczowym pytaniem było, czy na stanowisku trenera drużyny powinien zostać Maciej Skorża. I co doradził Smuda? Stwierdził, że zwalnianie w chwili obecnej młodego trenera byłoby pozbawione sensu, bo to właśnie Skorża zna najlepiej zespół i to właśnie Skorża ma największe szanse na wydźwignięcie drużyny z kryzysu. Jeśli zatem obecny trener Wisły będzie prowadził ją nadal, w jakimś stopniu będzie to zawdzięczał również Smudzie. Inna sprawa, że kredyt zaufania Bogusława Cupiała w stosunku do Skorży jest już na wyczerpaniu. Jest tylko jeden sposób, żeby ponownie zaczął się on zwiększać. Wisła musi grać znacznie lepiej i, co najważniejsze, musi zacząć wygrywać. Właściciel klubu na pierwsze w tym roku trzy punkty będzie czekał już dzisiaj.

Reklama

Gazeta Krakowska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy