Marcelo okazał się dużym wzmocnieniem Wisły (© Wojciech Matusik)
Bartosz Karcz
2009-06-01 06:56:55, aktualizacja: 2009-06-01 06:57:49
Po mistrzostwie trzeba wzmocnić skład. Kto zastąpi piłkarzy, którzy odchodzą?
Po tym jak mistrzowski szampan wyparował już z głów osób związanych z Wisłą Kraków, rozpoczyna się okres pracy, która ma doprowadzić do stworzenia takiego składu, który w nowym sezonie powalczy nie tylko o obronę mistrzostwa, ale również zaznaczy swoją obecność na arenie międzynarodowej.
Na razie wiadomo na pewno tylko tyle, że zespół opuszczają podstawowi zawodnicy, Marcin Baszczyński i Marek Zieńczuk. Z Krakowem pożegnają się również zapewne Mauro Cantoro i Andrzej Niedzielan. Chyba że kurczowo będą trzymać się obowiązujących kontraktów, co jednak postawi ich w roli stałych rezydentów co najwyżej ławki rezerwowych.
Wiadomo też, że dla Wisły będzie to bardzo trudny sezon, bo nie będzie mogła grać na swoim stadionie. Co prawda Stowarzyszenie Kibiców Wisły Kraków podjęło starania u prezydenta miasta, by jednak na ul. Reymonta zostać, ale szanse na to są nikłe.
Trudno natomiast wyrokować kto wzmocni zespół przed walką o Ligę Mistrzów. Wiadomo, że wiślakiem od 1 lipca stanie się Łukasz Garguła, ale on będzie zdolny do gry najwcześniej we wrześniu, więc nie pomoże drużynie w eliminacjach do elitarnych rozgrywek.
Potrzebą chwili jest sprowadzenie następców dla Baszczyńskiego i Zieńczuka. Z naszych informacji wynika, że rozmowy z potencjalnymi kandydatami do gry w Wiśle są zaawansowane, ale ich finalizacja jest uzależniona od zgody właściciela Bogusława Cupiała.
Wisła będzie chciała wzmocnić również atak. Nie wiadomo przecież, czy w Krakowie zostanie Paweł Brożek, który nie kryje, że chciałby już spróbować swoich sił za granicą. Jeśli "Brozio" odejdzie, to można zakładać, że pod Wawel trafi Dawid Nowak z Bełchatowa.
Po pierwsze - sprzedając Brożka, Wisła będzie miała środki na napastnika GKS-u, a po drugie - bełchatowski klub, wobec fiaska walki o europejskie puchary, już nie będzie zapewne chciał za wszelką cenę zatrzymać swojego najlepszego piłkarza.
Przed Wisłą czas próby. Droga do wymarzonej Ligi Mistrzów będzie w tym sezonie łatwiejsza, co jednak nie oznacza, że łatwa. Krakowianie będą bowiem potykać się z rywalami o zbliżonym do nich poziomie. A w takich meczach obie strony mają równe szanse.
Zadaniem na najbliższe tygodnie jest, żeby swoje szanse zwiększyć poprzez odpowiednie skompletowanie kadry pierwszego zespołu. I wcale nie musi się to wiązać z wydawaniem ogromnych pieniędzy. Przykłady Marcelo czy Juniora Diaza pokazują bowiem, że jeśli dobrze poszukać, to można znaleźć całkiem dobrych piłkarzy za rozsądną cenę.
Jak t o będzie wyglądać przekonamy się już w najbliższych tygodniach.