Sport

    Ważne
    Skoki. Puchar Świata. Zakopane już rozgrzane [ZDJĘCIA]

    Skoki. Puchar Świata. Zakopane już rozgrzane [ZDJĘCIA]

    Przemysław Franczak

    , Andrzej Stanowski, Zakopane

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Kamil Stoch
    1/46
    przejdź do galerii

    Kamil Stoch ©Wojciech Matusik / Polskapresse Gazeta Krakowska

    Skoki narciarskie. Kwalifikacje na Wielkiej Krokwi oglądało na żywo ponad 10 tysięcy osób. Więcej niż przychodzi na niektóre konkursy Pucharu Świata. Nic dziwnego - to może być weekend Orłów Horngachera. W sobotę zawody drużynowe, dzień później indywidualne (początek o godz. 16).
    - Atmosfera na skoczni już na kwalifikacjach była gorąca. Poczuliśmy moc. Co będzie więc się działo podczas konkursów? - zastanawiał się Dawid Kubacki. Z uśmiechem, bo dobrze znał odpowiedź. Zakopiański Puchar Świata już od 15 lat elektryzuje polskich kibiców, ale ten weekend może być wyjątkowy.

    - Jest trochę jak za „pierwszego Małysza” - ocenił prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. - Zainteresowanie jest tak duże, że skocznia wydaje się za mała.

    Jak to wygląda w liczbach?

    - W sobotę i w niedzielę będzie po 23 080 osób, tyle sprzedaliśmy biletów. Drugie tyle, jak znam życie, będzie stało na ulicach Piłsudskiego i Czecha - stwierdził Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, organizatora zawodów. - O pogodę jestem spokojny, bo nasz zaufany zakopiański meteorolog mówi mi, żebym się nie martwił. On zawsze jest wiarygodny.

    Prognozy sportowe są jeszcze lepsze. W konkursie drużynowym po raz pierwszy w historii wystartujemy w plastronach liderów Pucharu Narodów, a w indywidualnym wielkim faworytem jest Kamil Stoch, lider PŚ. - Nie ma co owijać w bawełnę: nieźle to wygląda - przyznał Tajner. - Jest duża szansa na sukcesy, tym bardziej że nasi zawodnicy dobrze już znają ten przebudowany rozbieg. To jest inna bajka, kiedy ktoś przychodzi skoczyć na pewniaka, niż gdy musi przyzwyczajać się do nowych warunków. U Kamila widać już automatyzm, choć ma jeszcze problem z trafianiem w próg, ale jest coraz bliżej. A jak trafia, to jest nie do pokonania.

    Z opinią szefa PZN dobrze korespondował szeroki uśmiech Stocha, który w piątek oddał trzy skoki, dwa na treningach i jeden w kwalifikacjach, choć nie musiał brać w nich udziału. Wszystkie udane.

    - Chciałem się pobawić skokami, nacieszyć tym, co się tutaj dzieje. Czy się nacieszyłem? Jeszcze nie. Czekam na zawody - mówił. - Byłem pozytywnie zaskoczony, że przyszło aż tyle ludzi. Super, to pokazuje zainteresowanie skokami. Wiadomo, oczekiwania są duże, aczkolwiek nie zawsze udaje nam się im sprostać. Ja do każdego konkursu podchodzę jednak tak samo i mam jedno zadanie - oddać swoje najlepsze skoki.

    Jednym Zakopane dodaje skrzydeł, innym wiąże sploty nerwowe na supeł, ale z pytaniem o większą presję, towarzyszącą zawodnikom na domowych konkursach, szybko rozprawił się trener Polaków Stefan Horngacher. - Wszystko jest w głowie. To skoczek może sobie narzucić za duży ciężar. Wydaje mi się jednak, że mentalnie jesteśmy gotowi i coś takiego nie powinno się zdarzyć - przekonywał po kwalifikacjach. Po nich wybrał skład do konkursu drużynowego. Niespodzianek nie było. Do żelaznej trójki - Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot - dołączył Kubacki. W tej konfiguracji Polacy wygrali w tym sezonie „drużynówkę” w Klingenthal.

    Kubacki w kwalifikacjach zajął 8. miejsce (wygrał Niemiec Stephan Leyhe). Do niedzielnego konkursu awansowali też Jan Ziobro (11.) oraz Stefan Hula 15.). - Wierzę w naszych chłopaków, choć konkurenci nie śpią - komentował Adam Małysz, dyrektor w PZN. - Groźni będą Słoweńcy, świetnie w piątek skakał Peter Prevc. Widać, że tydzień odpoczynku dobrze mu zrobił - stwierdził Orzeł z Wisły.

    Od niego zakopiańskie szaleństwo się zaczęło. Stoch, Horngacher i spółka twórczo je rozwijają.







    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 26 49 15 4 7 50-28
    2 Legia Warszawa Live 26 48 14 6 6 52-28
    3 Lech Poznań Live 26 48 14 6 6 43-20
    4 Lechia Gdańsk Live 26 46 14 4 8 41-32
    5 Zagłębie Lubin Live 26 38 10 8 8 33-29
    6 Wisła Kraków Live 26 37 11 4 11 40-41
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 26 36 10 6 10 27-34
    8 Korona Kielce Live 26 35 11 2 13 38-51
    9 Pogoń Szczecin Live 26 33 7 12 7 37-35
    10 Wisła Płock Live 26 32 8 8 10 34-37
    11 Arka Gdynia Live 26 30 8 6 12 32-38
    12 Ruch Chorzów Live 26 29 10 3 13 36-40
    13 Śląsk Wrocław Live 26 29 7 8 11 28-41
    14 Piast Gliwice Live 26 28 7 7 12 30-46
    15 Cracovia Live 26 27 5 12 9 35-37
    16 Górnik Łęczna Live 26 23 5 8 13 25-44

    Tabela Orlen Ligi siatkarek

    Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
    1 Chemik Police 25 66 71:19 2156:1765
    2 Impel Wrocław 25 64 69:25 2211:1828
    3 Grot Budowlani Łódź 25 59 67:27 2159:1870
    4 Developres SkyRes Rzeszów 25 50 58:35 2121:1827
    5 MKS Dąbrowa Górnicza 25 46 55:38 2001:1909
    6 ŁKS Commercecon Łódź 25 39 48:48 2087:2128
    7 Giacomini Budowlani Toruń 25 29 38:54 1906:2068
    8 BKS Profi Credit Bielsko-Biała 25 28 44:58 2109:2245
    9 Muszynianka Muszyna 25 26 38:60 2021:2207
    10 Enea PTPS Piła 25 26 34:56 1840:2029
    11 Pałac Bydgoszcz 25 26 39:58 2006:2149
    12 Atom Trefl Sopot 25 24 38:61 2050:2216
    13 KSZO Ostrowiec 25 22 37:63 2011:2203
    14 Legionovia Legionowo 25 20 32:66 1976:2210

    Wideo