Sport

    Nie dał się nawet rakowi

    Nie dał się nawet rakowi

    Jerzy Filipiuk

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Franciszek Gąsior od czterech lat życie spędza na wózku inwalidzkim

    Franciszek Gąsior od czterech lat życie spędza na wózku inwalidzkim ©Fot. Piotr Filip

    Sylwetka. FRANCISZEK GĄSIOR uznawany jest za najlepszego gracza w historii tarnowskiej piłki ręcznej. W czasie kariery nie doznał ani jednej kontuzji. Nieszczęścia dopadły go później
    Franciszek Gąsior od czterech lat życie spędza na wózku inwalidzkim

    Franciszek Gąsior od czterech lat życie spędza na wózku inwalidzkim ©Fot. Piotr Filip

    Urodził się w 1947 roku w Tarnowie. Zanim w wieku 13 lat został piłkarzem ręcznym miejscowego Pałacu Młodzieży, w Metalu - obok którego mieszkał - grał w piłkę nożną i hokeja.

    - Jeszcze jako piłkarski junior grałem z seniorami. Występowałem na środku ataku, dobry byłem. Hokejową sekcję rozwiązano, gdy wysoka temperatura roztopiła lód i Metal przegrał walkowerem z Gorcami Nowy Targ - wspomina.


    Przez pewien czas Gąsior łączył treningi futbolowe z handballowymi.

    - Piłkę nożna trenowałem wtedy po kryjomu przed trenerem Stanisławem Majorkiem, ale moim szkoleniowcem był jego kolega i się wygadał. Majorek nie zgodził się na moje podwójne zajęcia - zaznacza.

    - One kolidowały ze sobą. Myśmy wtedy trenowali już po trzy-cztery razy w tygodniu - tłumaczy Majorek. I dodaje: - Franek miał talent do futbolu, koledzy namawiali go, żeby został piłkarzem nożnym, ale nie wiem, czy osiągnąłby tyle, ile osiągnął w piłce ręcznej.

    Gąsior w PM grał przez dekadę. W 1968 roku on i jego koledzy dokonali wyczynu bez precedensu w polskim handballu. PM jako pierwszy szkolny zespół awansował do II ligi (wtedy zaplecza I - najwyższej klasy rozgrywkowej). Podopieczni Majorka wygrali barażowy dwumecz z Hutnikiem Kraków.

    Największe sukcesy Gąsior odniósł jednak ze Stalą Mielec, do której trafił po odejściu z PM. W 1971 roku zdobył z nią Puchar Polski, a cztery lata później wicemistrzostwo kraju. W latach 1971, 1972 i 1974 razem z kolegami plasowali się tuż za ligowym podium.

    - Mieliśmy silny zespół, z Janem Wojciechem Gmyrkiem i Robertem Zawadą, ale Śląsk Wrocław, z Jerzym Klempelem. Zdzisławem Antczakiem, Andrzejem Sokołowskim i Zbigniewem Tłuczyńskim, był wtedy nie do przeskoczenia (sięgał po mistrzostwo Polski w latach 1972-1978 - przyp.) - podkreśla.

    W reprezentacji występował w latach 1969-1972, najpierw w młodzieżowej, potem pierwszej. W 1972 roku pojechał na igrzyska olimpijskie do Monachium, w których nasza drużyna zajęła dziesiąte miejsce. W swej grupie zremisowała ze Szwecją 13:13, wygrała z Danią 11:8 i przegrała z ZSRR 11:17. Dało jej to prawo gry tylko o miejsca 9.-12. Potem „biało-czerwoni” pokonali Islandię 20:17 i ulegli Norwegii 20:23.

    - Mogliśmy zająć wyższe miejsce, ale zabrakło nam drugiego zwycięstwa w grupie. Mimo to mile wspominam olimpijski występ. To był pierwszy po wojnie turniej piłkarzy ręcznych na igrzyskach (wcześniej odbył się on tylko w 1936 roku w Berlinie - przyp.) - zaznacza Gąsior.

    W Monachium wystąpił tylko w jednym meczu - przeciwko Islandczykom, którym strzelił dwie bramki. W reprezentacji na pozycji kołowego panowała wówczas wielka konkurencja. Grały na niej takie tuzy jak Andrzej Kuchta, Andrzej Sokołowski (4 lata później w Montrealu zdobyli brązowy medal olimpijski) i Andrzej Lech. O miejsce w „7” było wyjątkowo trudno.

    - Na skrzydle konkurencja była mniejsza, ale też duża. Grałem jako obrońca, byłem dobrym zawodnikiem na tej pozycji. W klubie występowałem też na rozegraniu. Grałem na wszystkich pozycjach. W Pałacu Młodzieży, gdy nie miał kto bronić, byłem przez moment nawet bramkarzem - chwali się.

    Chwalą go też trenerzy i koledzy z boiska.

    - Był wszechstronnym zawodnikiem. Często decydował o wyniku meczu. Podejmował dobre decyzje w trakcie gry. Bardzo dobrze realizował zadania taktyczne - podkreśla Majorek.

    - Nie trzeba było go gonić do zajęć. Był pracusiem na treningach. I bardzo koleżeński jako kumpel - dodaje Gmyrek.

    Z występów w drużynie narodowej zrezygnował po monachijskich igrzyskach.

    - Miałem swój sklep. Nie dało się pogodzić jego prowadzenia z grą w kadrze - tłumaczy.

    W Stali występował do 1978 roku, potem przez kilka lat w Unii Tarnów, a następnie dwa lata (1983-1985) w austriackim mieście Bruck an der Mur.

    - Byłem tam grającym trenerem. Zajęliśmy trzecie czy czwarte miejsce - wspomina.

    Po powrocie z Austrii do Tarnowa skoncentrował się na pracy szkoleniowej. Najpierw prowadził młodzież Unii, potem, w latach 1985-1987, seniorów tego klubów w II lidze.

    - Myśleliśmy nawet o awansie, ale się nie udało - mówi.

    Ponownie zajął się trenowaniem młodzieży, a następnie znowu - przez wiele lat - seniorów Unii. Pracę szkoleniową zakończył w ubiegłej dekadzie.

    W jego ślady poszedł m.in. syn Maciej, wychowanek Unii, który grał też w Stali Mielec i Wiśle Sandomierz. Był rozgrywającym, miał o wiele lepsze warunki fizyczne od ojca (191 cm, 97 kg), ale potem zajął się biznesem. Mieszka we wsi Malinie w powiecie mieleckim.

    Córki Gąsiora seniora Agata i Iwona są nauczycielkami (Agata także grała w piłkę ręczną, występowała w PM i AZS Warszawa, teraz uczy wychowania fizycznego w Wojniczu; jej siostra uczy plastyki w Tarnowie).

    Jego żona Danuta nie miała nic wspólnego ze sportem. Zmarła przed dziewięciu laty.

    Kolejne nieszczęście dopadło go przed siedmiu laty.

    - Miałem chłoniaka - raka węzłów chłonnych. Chorowałem dwa lata, moje życie było zagrożone, ale wyszedłem z tego. Brałem chemię w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim przy ulicy Kopernika - zdradza.

    Niestety, cztery lata temu złośliwy los znów dał znać o sobie.

    - Wstałem z krzesła i upadłem, byłem sparaliżowany, cały do głowy. Okazało się, że zaatakował mnie gronkowiec złocisty. Bakteria zjadła mi dwa kręgi w kręgosłupie. Teraz mam dwa sztuczne kręgi. I od operacji już nie chodzę. Złapałem jeszcze spastykę, która tak spina mięśnie, że są jak kamienie - tłumaczy.

    Zdaje sobie sprawę, że już nie wstanie z wózka inwalidzkiego. Mimo to stara się zachować pogodę ducha. Ma wielkie wsparcie w rodzinie, w tym w córkach, które mieszkają z tatą w Tarnowie i się nim opiekują.

    - Jestem bardzo zadowolony ze swojej kariery. Paradoks polega tylko na tym, że choć przez wiele lat grałem, nawet na asfalcie, nigdy nie doznałem kontuzji. Choroba pojawiła się nie w związku ze sportem. Gdyby miała z nim coś wspólnego, powiedziałbym: „Trudno, z tego żyłem, ryzyko zawodowe”. Tak jak górnicy chorują na pylicę. I tak dobrze, że jestem sparaliżowany „tylko” od pasa w dół - mówi.

    Co roku otrzymuje finansowe wsparcie, które zapewniła mu Komisja Współpracy z Olimpijczykami, działająca przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

    Nie zapomniano o nim także w Tarnowie, gdzie znajomi i przyjaciele organizują dla niego zbiórki pieniężne i licytacje. W grudniu 2015 roku piłkarze ręczni SPR Tarnów i Azotów-Puławy rozegrali towarzyski mecz, z którego całkowity dochód przeznaczono na leczenie i rehabilitację Gąsiora.





    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

    [/cs]

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
      2 Jagiellonia Białystok Live 5 12 4 0 1 8-6
      3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
      4 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
      5 Górnik Zabrze Live 5 8 2 2 1 9-7
      6 Arka Gdynia Live 5 7 1 4 0 4-2
      7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
      8 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
      9 Korona Kielce Live 5 5 1 2 2 7-7
      10 Lechia Gdańsk Live 5 5 1 2 2 5-5
      11 Sandecja Nowy Sącz Live 5 5 1 2 2 3-4
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
      13 Śląsk Wrocław Live 5 5 1 2 2 5-7
      14 Cracovia Live 5 4 1 1 3 5-9
      15 Pogoń Szczecin Live 5 4 1 1 3 3-7
      16 Piast Gliwice Live 5 2 0 2 3 5-12

      I Liga Żużlowa

      Lp. Drużyna M Pkt +/-
      1. Unia Tarnów 14 31 +228
      2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
      3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
      4. Orzeł Łódź 14 19 +55
      5. Polonia Piła 14 19 -27
      6. Wanda Kraków 14 15 -61
      7. Stal Rzeszów 14 10 -107
      8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Wideo