Sport

    Lechia - Cracovia. Zwycięstwo "Pasów", choć system VAR im...

    Lechia - Cracovia. Zwycięstwo "Pasów", choć system VAR im nie pomógł

    Zdjęcie autora materiału

    Przemysław Franczak

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Mecz Lechia - Cracovia

    Mecz Lechia - Cracovia ©Karolina Misztal

    Po raz pierwszy w historii ekstraklasy został zastosowany system VAR. Sędzia Szymon Marciniak nie uznał dwóch goli dla Cracovii. Paradoks – wideoweryfikacja wcale nie rozwiała wątpliwości. W obu przypadkach chodziło o bramki Krzysztofa Piątka. Ale i tak „Pasy” wywiozły z Gdańska trzy punkty.
    Mecz Lechia - Cracovia

    Mecz Lechia - Cracovia ©Karolina Misztal

    Lechia Gdańsk – Cracovia 0:1 (0:0)
    Bramka:
    0:1 Helik 68.
    Lechia: Kuciak – Stolarski, Nalepa, Nunes, Wawrzyniak – F. Paixao, Krasić, Matras, Haraslin (64 Lewandowski) – M. Paixao, Kuświk (64 Schikowski).
    Cracovia: Wilk – Malarczyk (46 Dytiatjew), Helik, Siplak, Pestka – Zenjov, Covilo, Mihalik (90+1 Szewczyk), Drewniak, Wdowiak (68 Szczepaniak) – Piątek.
    Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Konrad Sapela (Łódź), Tomasz Listkiewcz (Warszawa) i Paweł Gil – VAR (Lublin).

    Żółte kartki: Wawrzyniak – Zenjov, Malarczyk, Dytiatjew, Sandomierski, Siplak.
    Widzów: 15 624.


    Lechia od razu wzięła Cracovię w obroty, w pierwszych minutach „Pasy” miały tyle do powiedzenia, co opozycja przy przepchaniu w parlamencie ustawy o Sądzie Najwyższym. Goście cudem przetrwali tę nawałnicę bez żadnych strat i zaczęli uporządkowywać chaotyczną, rozpaczliwą wręcz grę. Takim punktem zwrotnym była sytuacja z 15 min, gdy niespodziewanie doskonałą szansę na zdobycie bramki miał Mateusz Wdowiak. Dusan Kuciak obronił jego strzał, ale krakowianie poczuli wtedy w żaglach lekki powiew wiatru. Obudzili się pomocnicy, w garść wzięli się obrońcy i w końcu piłka zaczęła częściej pojawiać na połowie Lechii.

    Aktywny był Sergei Zenjov, z gdańską defensywą twardo walczył Krzysztof Piątek, rozkręcił się Jaroslav Mihalik, który najwyraźniej nie chciał być gorszy od kolegi z reprezentacji młodzieżowej Słowacji Lukasa Haraslina, szalejącego na lewej flance Lechii. Krakowianie kilka razy napędzili strachu rywalom, a sami najedli się go już tylko tuż przed przerwą. Przed Adamem Wilkiem znalazł się Milos Krasić, ale młody bramkarz nie zawiódł.

    Jak zwykle swój własny mecz rozgrywał przy linii bocznej trener Probierz. Po ostatniej akcji w pierwszej połowie wdał się wymianę zdań z Wdowiakiem.

    - To są nerwy. Ja chcę jak najlepiej, trener chce jak najlepiej, wszyscy chcemy wygrać. Nie jest nudno – uśmiechał się w przerwie pomocnik Cracovii przed kamerami C+. - Początek był trudny, ale wiedzieliśmy, że Lechia ostro ruszy. Przetrwaliśmy, a potem lekko zdominowaliśmy rywali.

    Szkoleniowiec „Pasów” nie wstrzymywał się ze zmianami. Na drugą połowę nie wyszedł już Piotr Malarczyk, który nie radził sobie z Haraslinem, zastąpił go debiutujący w „Pasach” - podobnie jak słowacki stoper Michal Siplak - Ukrainiec Ołeksij Dytiatjew. Haraslin nie przejął się tym wcale, zaraz po wznowieniu gry zwiódł obronę Cracovii, strzelił technicznie, lecz nieznacznie chybił.

    Chwilę później mieliśmy historyczny moment: po raz pierwszy w historii ekstraklasy został użyty system VAR. Stało się tak po golu strzelonym przez Cracovię i Krzysztofa Piątka. Napastnik gości po świetnym podaniu Mihalika znalazł się sam przed Dusanem Kuciakiem, trącił piłkę i zaczął cieszyć się razem z kolegami z gola. Pojawiła się jednak wątpliwość: był spalony czy nie?

    Szymon Marciniak postanowił sam obejrzeć powtórkę (nie musi tego robić, może polegać na opinii sędziego VAR, który siedzi w specjalnym wozie). Wszystko trwało dość długo, ostatecznie arbiter wycofał się z decyzji o uznaniu bramki. Uniknęliśmy kontrowersji? Wręcz przeciwnie. Ta sytuacja będzie szeroko komentowana, bo powtórki wzbudzają wątpliwości, czy Piątek rzeczywiście był na spalonym.

    Na szczęście dla krakowian, to nie był ich łabędzi śpiew w tym spotkaniu. Niezrażeni decyzją sędziego walczyli dalej. I w 68 min dopięli swego: Zenjov strzelił na bramkę, piłka odbiła się od nóg obrońców i trafiła do stojącego kilka metrów od bramki Michała Helika. Obrońca „Pasów” zachował zimną krew i zdobył pierwszego – prawidłowego – gola w tym meczu.

    Gdańsk w szoku, Cracovia w euforii. Musiała jednak przygotować się na ataki podrażnionego rywala. Teraz jednak była w stanie je neutralizować, gospodarze nie zdołali jej poważniej zagrozić. Sami za to dostali nokautujący cios w 84 min, ale rękę znów podał im… sędzia. Akcję rozpoczął Mihalik, wziął w niej udział Miroslav Covilo, który w polu karnym odegrał piłkę do Piątka, a ten w końcu strzelił swoją bramkę. Zaraz, zaraz, strzelił? Marciniak - znów po dłuższej chwili – decyduje się na obejrzenie nagrania. Decyzja: gola nie ma. Wściekły Probierz rzuca butelką, nerwy puszczają rezerwowemu Grzegorzowi Sandomierskiemu (dostał żółtą kartkę), a wszyscy zachodzą w głowę, co się stało. Okazało się, że gdy zawiązała się bramkowa akcja, Piątek był na minimalnym spalonym.

    - Dla mnie to zabija futbol – stwierdził Piątek. - Rozumiem, że gdybym był na spalonym po podaniu Miro, to sprawa byłaby jasna, ale cofać akcję kilkanaście sekund do tyłu? Niepotrzebne nerwy tylko z tego były.

    Tak czy inaczej, Lechia z tego uśmiechu losu nie skorzystała. Cracovia odniosła bardzo cenne zwycięstwo.






    Więcej informacji o Cracovii






    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      TEN

      ANTYPOLAK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

      SYF,ZWANY POLSKĄ EKSTRAKLASĄ TO SIĘ POWINNO ZAORAĆ,A TYCH BANDYTÓW ZWANYCH KIBICAMI, DO KOLONII KARNEJ NA SYBERIĘ ZESŁAĆ!!!!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Jagiellonia Białystok Live 6 13 4 1 1 9-7
      2 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
      3 Lech Poznań Live 6 11 3 2 1 11-4
      4 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
      5 Legia Warszawa Live 6 10 3 1 2 8-6
      6 Górnik Zabrze Live 6 9 2 3 1 12-10
      7 Sandecja Nowy Sącz Live 6 8 2 2 2 6-6
      8 Pogoń Szczecin Live 6 7 2 1 3 6-7
      9 Arka Gdynia Live 6 7 1 4 1 4-5
      10 Wisła Płock Live 6 7 2 1 3 3-5
      11 Śląsk Wrocław Live 6 6 1 3 2 6-8
      12 Lechia Gdańsk Live 6 5 1 2 3 7-8
      13 Korona Kielce Live 6 5 1 2 3 7-9
      14 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 6 5 1 2 3 4-7
      15 Cracovia Live 6 5 1 2 3 8-12
      16 Piast Gliwice Live 6 5 1 2 3 7-12

      I Liga Żużlowa

      Lp. Drużyna M Pkt +/-
      1. Unia Tarnów 14 31 +228
      2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
      3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
      4. Orzeł Łódź 14 19 +55
      5. Polonia Piła 14 19 -27
      6. Wanda Kraków 14 15 -61
      7. Stal Rzeszów 14 10 -107
      8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Wideo