Sport

    Kumple nie zatrzymają tutaj Brleka. A Wisła?

    Kumple nie zatrzymają tutaj Brleka. A Wisła?

    Justyna Krupa

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Petar Brlek (z lewej, z prawej Michał Pazdan z Legii) w tym sezonie stał się wiodącą postacią Wisły
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Fot. Bartek Syta

    Piłkarska ekstraklasa. - Chcę zrobić kolejny krok do przodu - mówi Petar Brlek, pomocnik „Białej Gwiazdy”. Podkreśla jednak, że w Krakowie dobrze się czuje. Bywa nawet na... Garbarni.
    Rok temu dyskutowano, czy sprowadzenie Brleka przez Wisłę to aby nie transferowy niewypał. Przez pierwsze miesiące w krakowskim zespole pomocnik bowiem nie błyszczał, brakowało mu pewności siebie. W tym sezonie jednak „odpalił”. Nie tylko sprawdził się w warunkach polskiej ekstraklasy, ale ściągnął na siebie uwagę zagranicznych klubów. Chorwat nie kryje, że jest już gotów na kolejny transfer.

    23-latek strzelił w tym sezonie dla Wisły osiem bramek w ekstraklasie i jedną w Pucharze Polski. Zwłaszcza wiosnę miał udaną, bo cały zespół nabrał pewności siebie pod wodzą Kiko Ramireza.

    - Odkąd prowadzi zespół mamy bardzo dobrą atmosferę w drużynie - ocenia Brlek. - Mieliśmy wiosną trochę wahań formy. Było kilka meczów, co do których byliśmy przekonani, że je wygramy, a kończyliśmy bez punktów. Ale generalnie możemy być usatysfakcjonowani. Szkoda, że nie pożegnaliśmy się z kibicami zwycięstwem, bo chcieliśmy wygrać na koniec na własnym stadionie. Ta porażka nie zmienia jednak ogólnego obrazu - rozegraliśmy dobrą drugą część sezonu.

    Sam Chorwat też nie grał równo. W niektórych spotkaniach, jak ze Śląskiem we Wrocławiu, mogły irytować jego straty czy nerwowość w poczynaniach. Ale sam widzi, jak duży zrobił postęp. - Myślę, że indywidualnie to był dla mnie najlepszy sezon. A jestem przekonany, że mogę grać jeszcze lepiej - podkreśla.

    Tę rosnącą formę Brleka dostrzeżono za granicą. W ostatnich tygodniach coraz głośniej było o zainteresowaniu Chorwatem ze strony klubów z Danii. Były też sygnały, że zawodnika obserwują wysłannicy z Turcji. W tym ostatnim kierunku transferowym podążali niedawno inni wiślacy - Donald Guerrier czy Boban Jović. Jednak za Brleka trzeba byłoby wyłożyć na stół znacznie większą kwotę, niż za wspomnianych graczy.

    Czy sam pomocnik czuje, że już w najbliższych tygodniach realna szansa na transfer może się pojawić? - Jak dotąd, koncentrowałem się przede wszystkim na moich meczach i dobrej grze. Miałem świadomość, że jest zainteresowanie mną ze strony niektórych klubów. Ale zobaczymy, jak sprawy się potoczą - zaznacza. - Nie tylko ja przecież tutaj decyduję. To Wisła musi zdecydować w odpowiednim momencie, czy chce mnie sprzedać, czy nie. Na ten moment nie wiem nic konkretnego.

    Czy 23-latek będzie rozczarowany, jeśli jednak okaże się, że będzie musiał zostać w Wiśle na kolejny sezon? - Na ten moment jestem tutaj szczęśliwy, gram regularnie. Ale jeżeli pojawi się możliwość transferu, na pewno chcę z niej skorzystać. Chcę zrobić kolejny krok w karierze - wskazuje pomocnik.

    Kiedy Brlek miał szansę zadać pytanie przed kamerami trenerowi Ramirezowi w C+, dociekał, czy szkoleniowiec poleciłby go piłkarskiemu środowisku w Hiszpanii. To jego wielkie marzenie, ale na razie musi być realistą. - Jasne, że widzę siebie pewnego dnia w którejś z pięciu czołowych europejskich lig - deklaruje bez fałszywej skromności Chorwat. - Ale jeśli będzie możliwość, by najpierw przejść do innej ligi, to oczywiście też będę tym zainteresowany.

    Nie znaczy to, że w Wiśle nie czuje się komfortowo. Z Semirem Stiliciem i Matiją Spiciciem tworzą zgraną paczkę nie tylko w szatni, ale i poza nią. Chadzali razem nawet na mecze... III ligi, by dopingować innego Petara - Borovicanina z Garbarni.

    - Mam tu przyjaciół, ale jednocześnie wszyscy jesteśmy zawodowymi piłkarzami. Wcześniej tak samo kumplowałem się z Bobanem Joviciem i Denisem Popoviciem. Kumple z drużyny nie są powodem, który mógłby decydować o zostaniu w klubie czy nie. Ale bardzo fajnie jest mieć ich towarzystwo na co dzień - kwituje Brlek.

    Pewne jest, że w Wiśle nadal będzie grał Paweł Brożek. Wczoraj przedłużył kontrakt.





    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
      2 Jagiellonia Białystok Live 5 12 4 0 1 8-6
      3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
      4 Górnik Zabrze Live 6 9 2 3 1 12-10
      5 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
      6 Sandecja Nowy Sącz Live 6 8 2 2 2 6-6
      7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
      8 Pogoń Szczecin Live 6 7 2 1 3 6-7
      9 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
      10 Arka Gdynia Live 6 7 1 4 1 4-5
      11 Lechia Gdańsk Live 6 5 1 2 3 7-8
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
      13 Korona Kielce Live 6 5 1 2 3 7-9
      14 Śląsk Wrocław Live 5 5 1 2 2 5-7
      15 Cracovia Live 6 5 1 2 3 8-12
      16 Piast Gliwice Live 6 5 1 2 3 7-12

      I Liga Żużlowa

      Lp. Drużyna M Pkt +/-
      1. Unia Tarnów 14 31 +228
      2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
      3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
      4. Orzeł Łódź 14 19 +55
      5. Polonia Piła 14 19 -27
      6. Wanda Kraków 14 15 -61
      7. Stal Rzeszów 14 10 -107
      8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Wideo