Sport

    Grzegorz Baran (Sandecja Nowy Sącz): Wielu mnie już...

    Grzegorz Baran (Sandecja Nowy Sącz): Wielu mnie już skreśliło

    Remigiusz Szurek

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Grzegorz Baran (w środku) w poprzednim sezonie, I-ligowym, był jednym z liderów nowosądeckiego zespołu

    Grzegorz Baran (w środku) w poprzednim sezonie, I-ligowym, był jednym z liderów nowosądeckiego zespołu ©Adrian Maraś

    Rozmowa. Pomocnik Sandecji Nowy Sącz GRZEGORZ BARAN liczy na dobry start drużyny w ekstraklasie. Mimo 34 lat wierzy, że znowu jej pomoże. Dla niego liczy się bowiem jakość gry.
    Grzegorz Baran (w środku) w poprzednim sezonie, I-ligowym, był jednym z liderów nowosądeckiego zespołu

    Grzegorz Baran (w środku) w poprzednim sezonie, I-ligowym, był jednym z liderów nowosądeckiego zespołu ©Adrian Maraś

    - W niedzielę o godzinie 18 zmierzycie się w Poznaniu z Lechem. Czy czujecie już presję przed tym spotkaniem?
    - Mamy dużą ochotę, by wystartować. Jesteśmy beniaminkiem, jedziemy na stadion kandydata do tytułu mistrza Polski. Chcemy pokazać się z dobrej strony, rozegrać fajne zawody.

    - Nie dość, że zagracie z trzecią siłą ekstraklasy, to jeszcze dla Sandecji będzie to pierwszy mecz w historii, który zanotuje na poziomie ekstraklasy. W niedzielę na trwałe zapiszecie się na karcie sądeckiej piłki nożnej.

    - Zgadza się, ale nie myślimy o tym. To fajna sprawa dla wszystkich w klubie. Gdy nadejdzie godzina meczu, będziemy skoncentrowani już tylko na rywalu.

    - Co wiecie o poznaniakach? Podopieczni trenera Nenada Bjelicy w tym sezonie mają już za sobą dwa mecze o stawkę, w Lidze Europy. W dodatku obydwa zwycięskie. Sandecja dopiero rozpocznie sezon.

    - Lech zaczął grać, więc będziemy mogli go rozpracowywać. Wcześniej skupialiśmy się na sobie. Liczymy na mądrość naszego trenera. Lech jest innym zespołem niż w ostatnim sezonie. Sztab dobrze rozpracuje przeciwnika.

    - Wasz nowy nabytek, obrońca Jonatan Straus z Jagiellonii Białystok, stwierdził ostatnio, że Sandecja może być „czarnym koniem” ekstraklasy. Zgodzi się Pan z nim?

    - Do takich spraw podchodzę ostrożnie. Fajnie, że „Janek” tak mówi, ale dla mnie liczy się każdy najbliższy mecz. Z wyników będziemy rozliczani po sezonie. Gramy o utrzymanie, a co ugramy ponad stan, będzie dodatkiem. Nie wybiegamy za daleko w przyszłość.

    - Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Podbeskidzie Bielsko-Biała w pierwszych sezonach po awansie zajmowały odpowiednio trzynastą i dwunastą lokatę. Czy Sandecja jest w stanie przebić te osiągnięcia?

    - Daj Boże, by się to udało. Nie wiemy, na co nas stać. Cieszymy się z awansu, ale radość z niego powoli opada. To historyczny moment, że klub z tak małym budżetem wywalczył awans do elity. Mogę obiecać, że będziemy dawać z siebie wszystko.

    - Świetnie prezentowaliście się w trakcie letnich sparingów. Sam fakt pokonania Cracovii 1:0, Arki Gdynia 2:0 czy remis z APOEL-em Nikozja 3:3 musi budzić respekt. Z Lechią Gdańsk przegraliście nieznacznie, bo 2:3, zaś w sobotę rozbiliście drugoligowca ze Słowacji, Partizana Bardejów 4:0. Jest chemia w zespole?

    - Sparingi to sparingi. Do ich wyników trzeba podchodzić ostrożnie. Gdy występowałem w GKS Bełchatów, też wszystko wygrywaliśmy w meczach kontrolnych, a w lidze było odwrotnie. Dobrze, że teraz był remis i porażka, więc nie zachłysnęliśmy się super wynikami. Liga nas zweryfikuje.

    - Drużyna została wzmocniona kilkoma zawodnikami: trzema obrońcami, pomocnikiem i napastnikiem. Pytam Pana, jako doświadczonego piłkarza, czy te ruchy kadrowe wystarczą do tego, by udanie rywalizować w elicie?

    - Nie będziemy ubolewać. Mamy ciekawą drużynę. Jedno, dwa nazwiska by się jednak jeszcze przydały (Sandecja jest zainteresowana m.in. obrońcą Patrikiem Mrazem - przyp.), by zwiększyć rywalizację w składzie. Trener Mroczkowski wie, czego chce. Moim zdaniem rywalizacja nikomu nie szkodzi.

    - Ma Pan 34 lata na karku i wraca do elity po dwóch sezonach nieobecności. Jakie to uczucie?

    - Bardzo przyjemne. Myślę, że uda się wrócić, choć skład nie został jeszcze podany. (śmiech) Podczas mojej przygody z piłką najczęściej funkcjonowałem na poziomie ekstraklasy. Dobrze się czuję. Mam nadzieję, że pokażę, iż pasuję do elity, choć wielu ludzi już mnie skreśliło.

    - Po transferze Tomasza Brzyskiego, starszego od Pana, już nie będzie Pan najbardziej wiekowym graczem w kadrze San- decji. Kamień spadł z serca?

    - Nie lubię nikomu zaglądać w metrykę. Ważne, by dawać zespołowi jakość.





    #TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      1 Wisła Kraków Live 5 12 4 0 1 8-5
      2 Jagiellonia Białystok Live 5 12 4 0 1 8-6
      3 Zagłębie Lubin Live 5 11 3 2 0 7-2
      4 Lech Poznań Live 5 8 2 2 1 8-3
      5 Górnik Zabrze Live 5 8 2 2 1 9-7
      6 Arka Gdynia Live 5 7 1 4 0 4-2
      7 Legia Warszawa Live 5 7 2 1 2 7-6
      8 Wisła Płock Live 5 7 2 1 2 3-4
      9 Korona Kielce Live 5 5 1 2 2 7-7
      10 Lechia Gdańsk Live 5 5 1 2 2 5-5
      11 Sandecja Nowy Sącz Live 5 5 1 2 2 3-4
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 5 5 1 2 2 3-4
      13 Śląsk Wrocław Live 5 5 1 2 2 5-7
      14 Cracovia Live 5 4 1 1 3 5-9
      15 Pogoń Szczecin Live 5 4 1 1 3 3-7
      16 Piast Gliwice Live 5 2 0 2 3 5-12

      I Liga Żużlowa

      Lp. Drużyna M Pkt +/-
      1. Unia Tarnów 14 31 +228
      2. Wybrzeże Gdańsk 14 22 +66
      3. Lokomotiv Daugavpils 14 20 +38
      4. Orzeł Łódź 14 19 +55
      5. Polonia Piła 14 19 -27
      6. Wanda Kraków 14 15 -61
      7. Stal Rzeszów 14 10 -107
      8. Polonia Bydgoszcz 14 3 -192

      Gry On Line - Zagraj Reklama

      Wideo