Sport

    Australian Open. Federer królem Melbourne, 18. Wielki Szlem...

    Australian Open. Federer królem Melbourne, 18. Wielki Szlem Szwajcara [wideo]

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Roger Federer

    Roger Federer ©AFP/EAST NEWS

    Finał marzeń Australian Open nie rozczarował, a starzy mistrzowie pokazali wielką klasę. Ostatecznie Roger Federer pokonał w pięciu setach Rafaela Nadala. To piąte zwycięstwo Szwajcara w Melbourne i 18 w karierze wielkoszlemowy tytuł.
    Roger Federer

    Roger Federer ©AFP/EAST NEWS

    "Powrót do przyszłości" - tak zapowiadała oba finały singla transmitująca turniej stacja Eurosport, nawiązując do kinowego hitu sprzed lat. Trafnie, bo faktycznie można było odnieść wrażenie, że użyty został wehikuł czasu. Gdyby ktoś przed startem tegorocznego Australian Open powiedział, że w finale kobiet rywalką 35-letniej Sereny Williams (choć jej obecność w tym gronie akurat nie dziwiła) będzie starsza o rok siostra Venus, dla której był to pierwszy wielkoszlemowy finał od 2009 roku, zostałby zapewne uznany za niepoprawnego marzyciela.

    Marzycielem określono by z pewnością również kogoś stawiającego na finał Federera z Nadalem. Kto rozsądny przewidziałby, że Szwajcar może wspiąć się na wyżyny swoich możliwości w wieku 35 lat i po półrocznej przerwie w grze spowodowanej kontuzją. 30-letni Hiszpan również wydawał się mieć swoje najlepsze czasy zdecydowanie za sobą. Ostatnie lata były dla niego nieustającym pasmem wzlotów i upadków. Prześladowały go kontuzje. W ubiegłym roku m.in. nadgarstka, przez którą musiał wycofać się z Roland Garros i nie zagrał w Wimbledonie.

    W Melbourne obaj grali jednak fantastycznie i zasłużenie awansowali do finału. Kto miał być w nim lepszy? Miejscowi kibice liczyli, że uwielbiany przez nich Federer, ale już fachowcy byli podzieleni.

    - Szanse oceniam na po pięćdziesiąt. Dużo zależeć będzie od tego, jak bardzo Nadal będzie zmęczony po półfinale z Dimitrowem, bo miał jeden dzień mniej na odpoczynek - analizowała słynna Martina Navratilova. - Rafa jest młodszy od Rogera, ale jego tenis jest bardziej fizyczny. Kort w Melbourne jest szybki, sprzyjający Federerowi, a Nadal na pewno będzie bardziej zmęczony. Mimo wszystko szanse oceniam po równo - dodała.

    - To nieprawdopodobne, jak dobrze Federer sobie radzi po sześciu miesiącach przerwy. Gra fantastycznie, ale jego styl gry pasuje Nadalowi. Myślę, że Rafa po prostu uważa, że jest lepszy od Rogera. Z szacunku dla rywala nigdy nie powiedział tego głośno, ale moim zdaniem tak uważa - stwierdził z kolei Australijczyk John Newcombe, nawiązując do korzystnego bilansu spotkań Hiszpana ze Szwajcarem.

    Bilans 23 do 11 (6:2 w wielkoszlemowych finałach) faktycznie mógł sugerować, że Nadal będzie miał przewagę psychologiczną nad Federerem, choć akurat Hiszpan był innego zdania. - To było dawno, dawno temu - stwierdził, pytany o ich rywalizację. A pierwszy set wydawał się to potwierdzać. Pierwsze gemy były wyrównane, ale Federer rozkręcał się z każdym kolejnym. Dobrze serwował i grał agresywnie, starając się nie wdawać w zbyt długie wymiany. Nie zawsze trafiał, ale ryzyko się opłaciło, bo w siódmym gemie przełamał Hiszpana i nie pozwolił mu już odrobić tej straty.

    W kolejnych setach sytuacja zmieniała się za to, jak w kalejdoskopie. W drugim gemie to Nadal przełamał nieoczekiwanie rywala, czym kompletnie wybił Federera z uderzenia. Po chwili dał się przełamać po raz kolejny i zrobiło się 4:0 dla Hiszpana. Szwajcar w końcu się przebudził i zdołał odrobić część strat. Nie był to jednak zdecydowanie najlepszy set w jego wykonaniu.

    Trzeci był za to jego popisem. Strzelający serwisami i trafiający w nieprawdopodobnych sytuacjach Federer dosłownie zmiótł z kortu Nadala, oddając mu tylko jednego gema. Wydawało się, że teraz to on ma więcej szans na końcowy sukces. W czwartym secie znów wszystko się jednak zmieniło. Federer znów spuścił z tonu, a Nadal natychmiast to wykorzystał.

    Przed rozpoczęciem piątego seta Szwajcar wziął przerwę medyczną. Dłuższa przerwa miała zadziałać na jego korzyść, jednak już w pierwszym gemie dał się przełamać. W kolejnym miał co prawda trzy okazje do wyrównania, ale kilka fantastycznych forhendów Nadala pozwoliło mu wyjść z opresji i zamiast 1:1 zrobiło się 2:0 dla Hiszpana.

    Wydawało się, że Nadal już nie odpuści, ale Szwajcar nie zamierzał się poddawać. Odrobił stratę i wyrównał na 3:3. Pokazał przy tym, że nawet w wieku 35 lat można się jeszcze nauczyć czegoś nowego. W przeszłości jako jedną z głównych przyczyn porażek Federera z Nadalem wskazywano bekhend Szwajcara. Tym razem właśnie to uderzenie przynosiło mu kluczowe punkty.



    Kluczowy dla losów spotkania okazał się ósmy, niezwykle zacięty gem. Cztery break pointy Nadal zdołał jeszcze obronić, ale przy piątym pomylił się z forhendu i zrobiło się 5:3 dla Federera. W ostatnim gemie Hiszpan miał co prawda dwa break pointy, ale nie zdołał ich wykorzystać. Szwajcar zakończył finał drugą piłką meczową, przy której Nadal poprosił jeszcze o komputerowe sprawdzenie. Forhend Federera był jednak celny i po chwili Szwajcar wyrzucił ręce w górę w geście triumfu.

    – Nie wiem co powiedzieć, po prostu brak mi słów. W tenisie nie ma remisów, ale byłbym bardzo szczęśliwy mogąc zaakceptować jeden i cieszyć się dziś wspólnie z Rafą – stwierdził, odbierając puchar Federer, dla którego było to piąte zwycięstwo w Melborurne i 18. w karierze wielkoszlemowy tytuł. W wieku 35 lat i 174 dni, Szwajcar został przy okazji drugim najstarszym w historii (w liczonej od 1968 roku erze open) triumfatorem w imprezie tej rangi. Starszy był tylko Australijczyk Ken Rosewall – 37 lat i 62 dni.

    – Gratuluję Rogerowi, zasłużył na to. A ja będę próbował dalej. Myślę, że wróciłem na poziom, który pozwala mi o tym realnie myśleć – powiedział Nadal.

    Roger Federer (Szwajcaria, 17) - Rafael Nadal (Hiszpania, 9) 6:4, 3:6, 6:1, 3:6, 6:3


    Tak Federer celebrował swój sukces z żoną




    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    piękny mecz

    ps (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Roger przeszedł do historii. A dzisiejszy finał to był prawdziwy finał. Już miałobyć po Rogerze, gdy Rafal Nadal go przełamał i szybciej biegał. A tu nagle parę błędow Nadala i przełamanie Rogera....rozwiń całość

    Roger przeszedł do historii. A dzisiejszy finał to był prawdziwy finał. Już miałobyć po Rogerze, gdy Rafal Nadal go przełamał i szybciej biegał. A tu nagle parę błędow Nadala i przełamanie Rogera. Potem weszły Rogerowi dwa, trzy asy i z dwie kluczowe piłki, kiedy tego najbardziej potrzebował. Potem Nadal by go fizycznie skończył. Roger to stara dobra, techniczna szkoła i jego geniusz, i dlatego udało mu sie to skończyć w optymalnym momencie.zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Lechia Gdańsk Live 23 46 14 4 5 39-27
    2 Jagiellonia Białystok Live 23 42 13 3 7 42-26
    3 Lech Poznań Live 23 41 12 5 6 38-19
    4 Legia Warszawa Live 22 38 11 5 6 45-25
    5 Zagłębie Lubin Live 22 34 9 7 6 30-24
    6 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 22 34 10 4 8 25-30
    7 Wisła Kraków Live 23 31 9 4 10 35-37
    8 Pogoń Szczecin Live 23 30 7 9 7 34-32
    9 Arka Gdynia Live 23 29 8 5 10 28-30
    10 Korona Kielce Live 23 29 9 2 12 32-46
    11 Wisła Płock Live 23 28 7 7 9 30-33
    12 Śląsk Wrocław Live 22 26 6 8 8 22-30
    13 Cracovia Live 23 25 5 10 8 33-32
    14 Piast Gliwice Live 22 22 5 7 10 22-38
    15 Ruch Chorzów Live 22 19 7 2 13 31-39
    16 Górnik Łęczna Live 21 18 4 6 11 21-39

    Tabela Orlen Ligi siatkarek

    Lp. Drużyna M Pkt Sety Małe punkty
    1 Chemik Police 20 57 60:13 1751:1389
    2 Impel Wrocław 21 53 57:21 1835:1540
    3 Grot Budowlani Łódź 20 46 52:21 1678:1452
    4 Developres SkyRes Rzeszów 21 42 48:28 1759:1501
    5 MKS Dąbrowa Górnicza 21 37 46:35 1716:1679
    6 ŁKS Commercecon Łódź 20 28 36:43 1696:1771
    7 Muszynianka Muszyna 21 25 35:48 1705:1838
    8 Pałac Bydgoszcz 20 25 35:43 1645:1708
    9 Enea PTPS Piła 19 23 29:41 1455:1544
    10 KSZO Ostrowiec SA 21 20 33:52 1714:1860
    11 Atom Trefl Sopot 19 18 27:44 1478:1599
    12 Giacomini Budowlani Toruń 21 18 26:49 1529:1732
    13 Legionovia Legionowo 19 18 26:48 1497:1662
    14 BKS Bielsko-Biała 19 13 26:50 1540:1723

    Wideo