USA. Shinzo Abe w Pearl Harbor: Nie możemy powtórzyć horroru...

    USA. Shinzo Abe w Pearl Harbor: Nie możemy powtórzyć horroru wojny

    Aleksandra Gersz (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    USA. Shinzo Abe w Pearl Harbor: Nie możemy powtórzyć horroru wojny

    ©Twitter

    Premier Japonii Shinzo Abe złożył wizytę w historycznej bazie amerykańskiej marynarki wojennej w Pearl Harbor. 75 lat temu w ataku japońskich samolotów zginęło tam 2,4 tys. żołnierzy, a Stany Zjednoczone przystąpiły do II wojny światowej. Zgodnie z oczekiwaniami Abe nie przeprosił za atak, powiedział jednak, że "nie możemy powtórzyć horroru wojny".
    USA. Shinzo Abe w Pearl Harbor: Nie możemy powtórzyć horroru wojny

    ©Twitter



    @VOANews/Twitter

    Szef japońskiego rządu pojawił się w Pearl Harbor na hawajskiej wyspie Oʻahu trzy tygodnie po 75. rocznicy ataku. - Nigdy nie możemy powtórzyć horroru wojny, to uroczysta przysięga, którą składają Japończycy - powiedział Shnzo Abe. Premier Japonii odał hołd blisko 2,4 tys. amerykańskich żołnierzom, którzy zginęli podczas ataku 7 grudnia 1941 r. Prawie połowa z nich służyła na okręcie wojskowym USS Arizona, który został tego dnia zatopiony przez japońskie lotnictwo. Ciała wielu nie zostały odzyskane z wraku. - Składam tę trwałą przysięgę na dusze amerykańskich żołnierzy, którzy leżą na pokładzie USS Arizona, Amerykanów i wszystkich ludzi na świecie - dodał Abe.

    Premier Japonii złożył również w Pearl Harbor "szczere i wieczne kondolencje" i nazwał trwający obecnie sojusz pomiędzy Japonią a USA "sojuszem nadziei". Abe to także pierwszy lider Japonii, który pojawił się pod pomnikiem upamiętniającym okręt USS Arizona i złożył tam wieniec. Pierwszym japońskim liderem, który przybył do Pearl Harbor był z kolei Shigeru Yoshida. Polityk odwiedził bazę wojskową w 1951 roku. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Abe nie przeprosił jednak za atak Japończykow na Pearl Harbor, czego nie zrobił również prezydent Barack Obama w historycznej Hiroszimie. - Chcę wysłać wiadomość, że pomiędzy Japonią a Stanami Zjednoczonymi jest pojednanie - tłumaczył kilka tygodni wcześniej Abe.

    CZYTAJ TAKŻE: Ataku na Pearl Harbor można było uniknąć? FBI zignorowało "Dusko" Popowa

    Shinzo Abe na wyspie O'ahu towarzyszył prezydent USA, którzy powitał premiera Japonii "w duchu przyjaźni, tak, jak Japonia zawsze wita mnie". Obama również złożył hołd zmarłym. Jak dodał, składa on wieniec "nad wodami, które wciąż płaczą". Wcześniej Biały Dom wydał oficjalne oświadczenie dotyczące wizyty Abe w Pearl Harbor. Brzmiało ono: "Wizyta dwóch liderów w Pearl Harbor to symbol pojednania. Byli przeciwnicy stali się największymi sojusznikami, zjednoczonymi przez wspólne interesy i wspólne wartości".

    Obama i Abe w maju tego roku spotkali się już w japońskiej Hiroszimie. Obama to pierwszy przywódca USA, który odwiedził cel amerykańskiego ataku nuklearnego w 1945 r. Zginęło w nim nawet 15 tys. japońskich cywilów. Zrzucenie bomby atomowej na Hiroszimę i Nagasaki było rewanżem za atak na bazę wojskową Pearl Harbor w 1941 r., w którym zginęło 2,4 tys. amerykańskich żołnierzy i zniszczonych zostało 19 okrętów oraz 328 samolotów. Dzień po ataku prezydent Franklin Roosevelt zadeklarował, że USA przystępują do II wojny światowej.

    W poniedziałek Shinzo Abe złożył również wizytę na cmentarzu w Honolulu, gdzie pochowanych jest ponad 13 tys. żołnierzy amerykańskich. Polegli oni podczas II wojny światowej w czasie walk na Pacyfiku. Japończyk złożył wieniec pod pomnikiem i stał pod nim chwilę w ciszy. Abe wziął również udział w dyplomatycznym szczycie na Hawajach - ostatnim, w którym udział wziął ustępujący już prezydent USA Barack Obama.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo