Ryszard Petru: Zapowiedzi Morawieckiego są jednym wielkim...

    Ryszard Petru: Zapowiedzi Morawieckiego są jednym wielkim kłamstwem [WYWIAD]

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ryszard Petru: Zapowiedzi Morawieckiego są jednym wielkim kłamstwem [WYWIAD]

    ©Michał Dyjuk

    O tym, czy w najbliższym czasie czeka nas gospodarczy kryzys, skąd rząd Beaty Szydło weźmie pieniądze na realizację swoich obietnic i o siłach odśrodkowych w Prawie i Sprawiedliwości - mówi Ryszard Petru, lider Nowoczesnej.
    Ryszard Petru: Zapowiedzi Morawieckiego są jednym wielkim kłamstwem [WYWIAD]

    ©Michał Dyjuk

    Jak Pan słyszy, że temu, iż gospodarka nie rozwija się tak, jak powinna, winni są polscy przedsiębiorcy związani z opozycją, którzy nie chcą inwestować, choć powinni, to co Pan sobie myśli?
    Ręce mi opadają!
    Takie słowa świadczą o totalnej ignorancji intelektualnej prezesa Kaczyńskiego. To takie myślenie bardzo rodem z PRL-u - że ktoś musiał za wszystkim stać. Że wszędzie zawiązują się spiski przeciwko młodej władzy. Tymczasem gospodarka rynkowa polega na tym, że wiele osób podejmuje decyzje gospodarcze, inwestuje środki, sporo przy tym ryzykując. Kiedy rośnie niepewność, ryzyko trzeba minimalizować, pewnych decyzji nie podejmować. Kaczyński tego nie rozumie. On uważa, że jeżeli ktoś nie robi czegoś zgodnie z jego oczekiwaniami, działa przeciwko niemu. Nie rozumiejąc, że to może wynikać z obaw o jutro, z nieprzewidywalności, z chaosu panującego obecnie właściwie w każdej dziedzinie. Prawo jest nieprzewidywalne, w niektórych przypadkach, jak ustawa o OZE czy ustawa o ziemi, działa wstecz. Rząd wydaje pieniądze bez pokrycia w budżecie - czego przykładem jest obniżka wieku emerytalnego. I ten wszechobecny chaos informacyjny dotyczy jednolitego podatku, kwoty wolnej czy zakazu handlu w niedzielę. Zapowiedzi każdego dnia są inne. Nic dziwnego, że przedsiębiorcy nie chcą podejmować ryzykownych decyzji.

    Wydaje się, że rząd Beaty Szydło wycofuje się z zapowiedzi jednolitego podatku, prawda?
    Powiedziała pani „wydaje się”, no właśnie - wydaje się, ale nic nie wiadomo na pewno. Przecież jeszcze niedawno minister Morawiecki mówił, że obniżenie wieku emerytalnego będzie sfinansowane właśnie z jednolitego podatku. Co to znaczy? To znaczy, że podatki będą wyższe, prawda? Jeżeli coś ma finansować jakiś wydatek, to znaczy, że podatek musi być wyższy. Upraszczając, zapowiedź ministra Morawieckiego była sygnałem, że rząd Beaty Szydło planuje podniesienie podatków. Nie wiadomo tylko jak. Bo nawet do tego nie potrafi się zabrać.

    Myśli Pan jednak, że rząd wycofa się z wprowadzenia jednolitego podatku? Bo to by jednak uderzyło w przedsiębiorców.
    Nie wiem, czy się wycofa. Wiem, że aby sfinansować zapowiedzi rządu Beaty Szydło, potrzebne będą znacznie większe podatki. Inaczej nie ma szans, aby te zapowiedzi zostały zrealizowane.

    Co rząd może w takim razie zrobić? Pan jest ekonomistą, więc pewnie wie, co można zrobić w sferze podatków, żeby zwiększyć wpływy do budżetu?
    Jest wiele możliwości: np. może zlikwidować kwotę wolną od podatku, o czym słyszymy.

    Ależ nie - słyszymy, że rząd chce podnieść kwotę wolną od podatku, a nie zlikwidować ją!
    Tak, na początku rząd mówił, że podniesie kwotę wolną od podatku, ale teraz Mateusz Morawiecki mówi, że chcą ją zlikwidować dla tych, którzy zarabiają więcej. Pytanie, co znaczy zarabiać więcej?

    Pewnie dla jednych to wynagrodzenie rzędu 6 tysięcy złotych miesięcznie, dla innych - 20 tysięcy.
    A może mniej niż 4 tysiące, skąd mamy wiedzieć. Co jeszcze mogą zrobić? Podnieść akcyzę, pokombinować z podatkiem VAT - na przykład podwyższyć, likwidując część stawek preferencyjnych.

    Węgry doszły już do 27 proc. ze stawką VAT. Jest naprawdę bardzo dużo możliwości, jeśli chodzi o podatki i ich podniesienie, w takiej czy innej formie. Nie chcę podpowiadać Prawu i Sprawiedliwości, co mogą zrobić, bo cokolwiek by zrobili, to i tak uderzy w polską gospodarkę. I będzie kosztowne dla Polaków.

    To gospodarka ma się aż tak źle? Na razie wiadomo jedynie, że wzrost PKB jest mniejszy, niż zakładano.
    W czwartym kwartale wzrost gospodarczy może zwolnić do 2 procent. Świadczy to o bardzo złym stanie gospodarki.
    Cokolwiek by PiS zrobiło, to i tak uderzy w polską gospodarkę i będzie kosztowne dla Polaków
    I myśli Pan, że to wszystko jest związane z tym, iż inwestorzy nie chcą inwestować, bo czują się niepewnie?
    Tak. Często rozmawiam z przedsiębiorcami. Wskazują na to, że w kraju panuje ogromny chaos, prawo działa wstecz, w ciągu kilu dni może zmienić się system prawny w każdym obszarze. Wprowadzany jest zakaz handlu w niedziele, nowy podatek handlowy, zmienia się reguły gry wokół odnawialnych źródeł energii - to wszystko sprawia, że przyszłość jest nieprzewidywalna. Nijak się to ma do tego, jak miało być za rządów Prawa i Sprawiedliwości, a przynajmniej jak to wynikało z wcześniejszych deklaracji. Zapowiedzi ministra Morawieckiego są jednym wielkim kłamstwem. Ludzie nie wierzą w jego prezentację, bo wszystko, co tam minister Morawiecki proponuje, stoi w sprzeczności z tym, co realnie robi rząd.

    W dłuższej perspektywie - do czego ta sytuacja może doprowadzić?
    Do ogromnego spowolnienia gospodarki, kryzysu fiskalnego - spada dynamika PKB, spadają dochody, rośnie deficytowy dług. Więc co robi rząd? Podnosi podatki, dobija gospodarkę, dług deficytowy rośnie jeszcze bardziej, złotówka leci na łeb na szyję i mamy kryzys. Wtedy nikt nie będzie chciał Polsce pożyczyć pieniędzy.

    No tak, ale ostatnie raporty GUS pokazują, że jednak program „500 plus” przyniósł efekty, bo ludzie więcej wydają, co chyba robi dobrze naszej gospodarce.
    No tak, ale rząd komuś zabrał, żeby dać rodzinom „500 plus”. W 2016 roku program ten kosztuje 17 miliardów - to komuś te pieniądze trzeba było wyciągnąć z kieszeni. Ludzie może więcej wydają, ale inwestorzy mniej inwestują, bo nie są pewni swojej przyszłości.

    Odbije się na naszej gospodarce obniżenie wieku emerytalnego, bo tu mamy pewność - ustawa przeszłą przez parlament?
    Odbije się na pewno. Wiadomo już, że za kilkanaście lat kobiety odchodzące na emeryturę średnio dostaną emerytury niższe o 1500 złotych. Dotyczy to obecnych 40-latek. Już za rok 60-latki będą wypychane na emerytury przez pracodawców wbrew swojej woli. Niższe emerytury, a także fakt, że mniej kobiet będzie pracować, czyli mniej osób będzie aktywnych zawodowo - w praktyce oznacza wolniejszy wzrost gospodarczy. Niższy wiek emerytalny oznacza bardzo poważny deficyt - 2,7 miliarda w przyszłym roku i po ponad 10 miliardów w kolejnych latach, których nie ma z czego sfinansować. Za kilka lat państwo może przestać wypłacać emerytury lub wszyscy dostaną emeryturę minimalną.
    Pawel F. Matysiak

    Jak Pan to obliczył, że kobiety będą dostawać średnio 1500 złotych mniej, przechodząc na emerytury w wieku 60 lat?
    Wystarczy sprawdzić, ile kobieta dostawałaby emerytury w wieku 60 lat i w wieku 67 lat. System emerytalny jest tak skonstruowany, że wpłacamy składki na indywidualne konta do ZUS, więc kobieta odchodząca na emeryturę w wieku 67 lat wpłacałaby te składki siedem lat dłużej, a jednocześnie ta kwota dzieliłaby się przez mniejszą liczbę lat oczekiwanego życia. Czyli więcej w liczniku, mniej w mianowniku.

    To proste: krócej wpłacamy, czyli mniej wpłacamy, a przez większą liczbę lat dzielimy - to w przypadku odchodzenia kobiet na emeryturę w wieku 60 lat i na odwrót.

    Usłyszałam ostatnio, że obniżenie wieku emerytalnego spowoduje, iż za 10, 15 lat i tak go będzie trzeba podnieść i to bardziej drastycznie, bo osoby pracujące nie zarobią na tych, którzy są poza rynkiem pracy. Pan się z tą opinią zgadza?
    Oczywiście. Dlatego Nowoczesna podchodzi do sprawy realnie, mamy w naszym programie racjonalne podwyższenie wieku emerytalnego wynikające z rachunku ekonomicznego, a nie wyimaginowanych obietnic. Żyjemy coraz dłużej, mamy coraz mniej osób w wieku produkcyjnym, to musimy pracować dłużej.

    Nawet bogate kraje jak Niemcy podniosły wiek emerytalny do 67 lat i zastanawiają się, czy nie podnieść dalej.

    Co Pan myśli o szumie wokół organizacji pozarządowych? Ma powstać Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i wydaje się, że Prawo i Sprawiedliwość chce w jakiś sposób kontrolować organizacje pozarządowe. To się jednak na świecie rzadko zdarza.
    To jest bardzo putinowskie. To się zdarza w krajach totalitarnych. Organizacje pozarządowe, z definicji, nie są kontrolowane przez rząd, prawda? Chodzi znowu o to, że w imię jakichś wielkich idei kasę dostaną znowu sami swoi.

    Według premier Szydło z wieloma organizacjami pozarządowymi związani są politycy opozycji, ale prawda jest taka, że w 99 proc. tych organizacji takich powiązań nie ma. Inna rzecz, że także politycy PiS-u są związani z organizacjami pozarządowymi. To właściwie o co chodzi? Pan się domyśla?
    Mnie się wydaje, że to jest kwestia tego, iż organizacje pozarządowe są związane ze społeczeństwem obywatelskim, które często nie zgadza się z tym, o czym mówi rząd. I im się to nie podoba po prostu.

    Prawu i Sprawiedliwości się to nie podoba?
    Tak, Prawu i Sprawiedliwości z organizacjami pozarządowymi jest bardzo nie po drodze.

    I PiS chce z nimi walczyć, nie dając im pieniędzy?
    I robiąc wokół nich niezdrową atmosferę, co już się dzieje, wystarczy włączyć telewizję publiczną. A do tego kontrolując, strasząc, że jak będą mówić nie tak, jak chciałoby PiS, to będą mieć problem - tak to widzę.
    Kontrolowanie organizacji pozarządowych jest bardzo putinowskie. To się zdarza w krajach totalitarnych
    W samorządach też sporo się dzieje. Prezydenci dużych miast powiązani pośrednio lub nie z Platformą Obywatelską mają spore kłopoty.
    Każdy przypadek musi być rozpatrywany oddzielnie. Ale to, co dzieje się w samorządach, to istne igrzyska. Nie ma pieniędzy na większość obietnic, gospodarka spowalnia, ludzie będą coraz bardziej podenerwowani, to co robi PiS? Funduje społeczeństwu igrzyska i „grilluje” poszczególnych polityków.

    Uważam, że to, co zrobiono w stosunku do Hanny Zdanowskiej, jest skandalem, bo to wchodzenie w prywatne życie pani prezydent. Powinno obowiązywać domniemanie niewinności, a za chwilę zobaczymy czarny pasek na oczach, przeczytamy o Hannie Z., co ma spowodować, żeby społeczeństwo postrzegało ją jako winną.

    A nie uważa Pan, że PiS szykuje się już do wyborów samorządowych, że chce zwiększyć szanse swoich kandydatów?
    Nie. Uważam, że to wyłącznie kwestia tych właśnie igrzysk. Wytworzenia takiej atmosfery, że niby wcześniej wszędzie źle się działo, dochodziło do nieprawidłowości, korupcji.

    Stary sposób „zarządzania” ludzi chorych na władzę: nie ma chleba, to dajcie igrzyska. Natomiast PiS doskonale wie, że nie ma szans na wygraną w wyborach samorządowych w dużych miastach.

    Uważa Pan, że do tego procesu grillowania, jak Pan go określił, minister Zbigniew Ziobro używa instytucji państwa?
    Tak, mam podejrzenia, że to ten sam proces i mechanizm, który stosował w latach 2005-2007.

    Reforma szkolnictwa w takiej formie, w jakiej zaproponowała to minister Anna Zalewska, jest potrzebna?
    To antyreforma, wprowadza wyłącznie chaos. Ta reforma jest realizowana wyłącznie dlatego, że została przez PiS zapowiedziana, a nie dlatego, że jest potrzebna.

    Nie widzę w niej żadnej jakościowej zmiany, jedynie brak planu, niepewność i koszty. Miliard sześćset milionów złotych będzie kosztowała sama infrastruktura, z czego połowę będą musiały sfinansować samorządy, które w większości są tej reformie przeciwne. Trudno właściwie powiedzieć, co ma zmienić na lepsze ta reforma, oprócz tego, że będzie coraz więcej zamieszania. Powtórzę jeszcze raz: ta reforma jest wprowadzana tylko dlatego, że PiS powiedziało, iż ją wprowadzi. Poziom nauczania wcale nie zostanie podniesiony.

    Jedno jest pewne: polskie dzieci na pewno dzięki tej reformie nie będą szczęśliwsze. A dzieciom należy się spokój i dojrzałość dorosłych, a nie eksperyment w wykonaniu rządzących. Polska szkoła potrzebuje zmian, ale nie takich. Musi być przyjazna, praktyczna i nastawiona na sukces dziecka. Zmiana proponowana przez minister Zalewską zapewni tylko chaos.

    A jaki cel ma ekshumacja prawie dziewięćdziesięciu ofiar katastrofy smoleńskiej, jak Pan myśli?
    Taki sam, jak zamieszanie w samorządach: show, spektakl, igrzyska. Chodzi o to, żeby wzbudzić jak najwięcej emocji i wywołać taką swoistą mgłę smoleńską. Żeby podtrzymywać kult wśród najbardziej fanatycznych zwolenników. Oni tym żyją, oni w to wierzą. Społeczeństwo podzielone, skłócone jest słabsze, zdezorientowane. Taki jest cel.

    Działalność Macierewicza, która koncentruje się wyłącznie na tym zamachu, ma doprowadzić do tego, żeby przekonać społeczeństwo, iż w Smoleńsku doszło jednak do zamachu, pogłębić istniejące już podziały. To taka religia smoleńska, która przekłada się na poparcie dla PiS-u, ale ta religia nie ma nic wspólnego z faktami.
    Michał Dyjuk

    Skoro już jesteśmy przy ministrze Macierewiczu, Pan w ogóle rozumie, o co chodzi z zakupem śmigłowców dla polskiej armii? Bo ja się już w koncepcjach i zapowiedziach pogubiłam.
    Uważam, że tą sprawą powinno się zająć Centralne Biuro Antykorupcyjne.

    Dlaczego?
    Bo jeżeli nie wiadomo, o co chodzi w przypadku tak dużych przetargów, opiewających na grube miliardy złotych, związanych z bezpieczeństwem Polski, to pewnie chodzi o pieniądze. Wpierw minister ogłasza zakup black hawków, potem okazuje się, że one jednak nie zostaną kupione - mam wrażenie, że coś tu jest nie tak, coś tu śmierdzi, sytuacja nie jest normalna. W takich przypadkach trzeba wszystko sprawdzić.

    Jak Pan myśli, jak gospodarczo i politycznie może wyglądać rok 2017?
    Jeżeli w czwartym kwartale gospodarka zwolni do 2 procent, co jest bardzo możliwe, to jestem pesymistą.

    Jeśli chodzi o przyszły rok - wzrost gospodarczy będzie o wiele mniejszy, niż zakładano, a to oznacza znacznie mniejsze przychody do budżetu, znacznie większy deficyt. Co może doprowadzić do sytuacji kryzysowej łącznie z wariantem wsparcia ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

    Właśnie między innymi o tych sprawach dotyczących gospodarki w kontekście europejskim będę już na początku grudnia rozmawiał z premierami i komisarzami europejskimi przebywającymi w Warszawie podczas kongresu ALDE. Już teraz muszę odpowiadać na wiele pytań, uspokajać.

    A politycznie?
    Nie ma w przyszłym roku wyborów, ale widzę siły odśrodkowe w Prawie i Sprawiedliwości. Kropla drąży skałę. Ważne, żebyśmy punktując PiS, wskazywali inne rozwiązania dla Polski, nie zawsze popularne, ale ludzie muszą wiedzieć, że Nowoczesna jest alternatywą dla rządzących. Musimy myśleć też o Polsce w kontekście międzynarodowym.

    Strategiczny jest temat obecności Polski w Europie, musimy myśleć o przyszłości UE i trudnych czasach dla międzynarodowej polityki. Kryzys imigracyjny wywołał odnowę ruchów narodowych, wybory wygrywają partie populistyczne, ciężki czas dla Polski i Europy. O tym też będziemy rozmawiać z naszymi europejskimi kolegami podczas kongresu ALDE w Warszawie. Dobrze, że głos Nowoczesnej liczy się i jest słyszalny.
    Słowa prezesa PiS o tym, dlaczego przedsiębiorcy nie inwestują, świadczą o totalnej ignorancji intelektualnej Kaczyńskiego
    Naprawdę widzi Pan siły odśrodkowe w PiS-ie?
    Był konflikt między ministrem Jackiewiczem i ministrem Morawieckim, jest konflikt rządu, a zwłaszcza ministra Macierewicza z prezydentem Dudą, widzę walkę między „Misiewiczami” w różnych resortach.

    Minister Gowin często krytykuje plany innych ministrów. Przy tak dużej strukturze, jaką jest PiS, przy posiadaniu tak wielu ośrodków władzy taki konflikt jest nieunikniony. Zwłaszcza jeśli jedyne, co tych ludzi łączy, to władza.

    Wydaje się, że Jarosław Kaczyński trzyma to wszystko twardą ręką.
    Zobaczymy. Nie jestem już tego taki pewny.

    Komentarze (16)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Napoleoniści polscy, na długach

    cirano (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Krytyka Petru to trochę mało, (mile widziane są propozycje), a jego Nowoczesna jest na dziś jedyną w Polsce alternatywą na dziś, jako konkurencja dla "mocarstwowo-polskich", a jakże załganych i...rozwiń całość

    Krytyka Petru to trochę mało, (mile widziane są propozycje), a jego Nowoczesna jest na dziś jedyną w Polsce alternatywą na dziś, jako konkurencja dla "mocarstwowo-polskich", a jakże załganych i tempych chaotów Kaczora. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jest aksjomatem: postaci malkontencka i mało pozytywna nie wniesie do polityki nic więcej od innych

    Berbla37 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 4

    Moim skromnym zdaniem, pan Petru ma raczej zielonkawe pojęcie o polityce i też nie inne, jak jego kolega Kijowski.
    I stąd, byłoby wymiernym, a przede wszystkim dla grup pod wezwaniem „N” jak „PO”,...rozwiń całość

    Moim skromnym zdaniem, pan Petru ma raczej zielonkawe pojęcie o polityce i też nie inne, jak jego kolega Kijowski.
    I stąd, byłoby wymiernym, a przede wszystkim dla grup pod wezwaniem „N” jak „PO”, aby p. Petru zajął się tym do
    czego ma predyspozycje. Np. przejął w TVN komentowanie zdarzeń nie istniejących, podjął się autorskiej produkcji
    wizyj z zakresu wirtualnej ekonomii, poradami jak utworzyć miliony z niczego, przepowiedniami kursów w jakimś
    banku z NYC & Co., czy nawet księgowością w organizacjach „N-PO-KOD”, etc.

    Jest wszem wiadomym, nie ma firmy, a na uwadze operatywna i rentowna, która bazuje na materiale ludzkim, który dotychczas się nie spełnił i nie spełni! Gdyby p. Petru politykiem był, tj. doświadczonym miast adeptem, znałby i to podstawowe: PiS jest akurat tą formacją, która będzie przez 25-lecie dobierać do siebie ewentualnych koalicjantów.
    Czy PiS dobierze antagonistów... Nie umiejących być obiektywnymi wobec mądrzejszej i sprytniejszej konkurencji...

    Nie ma w świecie przedsiębiorców i osób fizycznych zadowolnych z systemów podatkowych i co jest truizmem. Obciążenie podat. CIT przedsiębiorstw w Polsce jest w Europie jednym z najniższych, o czym p. Petru dobrze i wie.
    I naturalnie, nie wliczając księstw Monaco czy Luksemburg. Drugim krajem po Europie jest Rosja, bo podatek 13%.

    Gdyby PiS wraz z ministrami nie miał kompleksów niższości i braku odwagi, wówczas podat. CIT, jednolity i liniowy, byłby wprowadzony w pół roku. Jaki wniosek? Ooo, na pewno nie z rodzaju, że „mądraliński” p. Petru wprowadzi za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rewolucję podatkową, ba, natychmiast lubianą przez każdego z kapitalistów.

    Na dzisiaj i na najbliższą przyszłość tym rzeczywistym rewolucjonistą może być tylko PiS, lecz pod warunkiem, że dostawi do MinFin ciała prof. z gatunku Modzelewski, Kuźmiuk, Rybiński, Gwiazdowski... W każdym bądź razie, majętność osobista i każdej z firm nie wyrasta z mnogości szkiców, opowieści i slajdów, lecz ta pojawia się zawsze ze strony łebskich i pracowitych kapitalistów. Tak, PiS-N-PO nie czynią wiele dla wzrostu parametrów gospodarki!

    Abstrahując, gdyńskie cheerleaders odnoszą kolejne sukcesy. Czyli nadarza się okazja i ku temu, aby cheerleaders
    z mrukliwego „N” wymienić na pozytywne i sympatyczne. A najlepiej stanie się wówczas, jak „N” się zlikwiduje, po czym da się odpocząć PO. Jej wystarczy własny „gabinet cieni”, i pewnym, iż PO nie potrzebuje cienia drugiego „N”.

    Acha, poleca się, aby wskazany i naczelny malkontent z „N” zapoznał się w sieci z krótką publikacją, pt.: „Największe wyzwanie rządu PiS. Znam dobrze obecnych ministrów i wiem, że to profesjonalna ekipa.”

    www.polskatimes.pl/dodatki/rozmaitosci/a/o-cheerleaderkach-z-gdyni-jest-coraz-glosniej-wystapily-w-slynnym-sportowym-programie,11501275/
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to idzie w dobrym kierunku...

    MONTY (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

    Skoro przy pomocy takich pachołków jak ten pan Rysiu i całkiem sporych pieniędzy Soros nic nie zdziałał, to oznacza, że GK nieubłaganie podzieli los Wybiórczej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ręce mu opadają ?

    Gdybym stracił miliony tylko dlatego, że nie potrafię (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    wystawić faktury, też by mi opadły.
    PS:
    Rychu !
    Nie przysyłaj mi na pocztę maili, paskudny żebraku.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak o kasę żebrze, wtedy można przesłać szwajcarskiego frank i to za wekslem in blanco

    Po czym po denominacji franka na złoty obciążyć lichwiarskimi odsetkami (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    To faktem! Od czasu, kiedy siebie zamianował na rewolucjonistą w ciepłej Unia Wolności, całkiem sczerstwiał, jak
    zgorzkniał i jest nie do poznania. I cugli w PO nie popuści, no chyba że Tusk do PO...rozwiń całość

    To faktem! Od czasu, kiedy siebie zamianował na rewolucjonistą w ciepłej Unia Wolności, całkiem sczerstwiał, jak
    zgorzkniał i jest nie do poznania. I cugli w PO nie popuści, no chyba że Tusk do PO powróci, wtedy i zaraz zniknie.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    igrzyska?

    MIK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    będą igrzyska, w Sześciu Króli,gdy głowa zacznie się psuć od góry.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    igrzyska?

    MIK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    będą igrzyska, w Sześciu Króli,gdy głowa zacznie się psuć od góry

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Głupawy Rycho

    Wewiór (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Rychu, ręce to głupstwo. Najważniejsze aby ci k***** stała

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Taktyka „Nowoczesna Unia Wolności”, jaka pod wodzą kadeta od Balcerowicza, jest następująca:

    W ogóle nigdy nic nie robić, ale przyjaciela Skarb Państwa doić do oporu! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11

    Organ „N-Unia Wolności” przesiaduje w Sejmie ponad rok, ale ustawy żadnej nie wniósł. W swych zaprzyjaźnionych propagadowniach jest codziennie, a jakby się dało, to i wytrzyma 24h x 365 dni. Ba,...rozwiń całość

    Organ „N-Unia Wolności” przesiaduje w Sejmie ponad rok, ale ustawy żadnej nie wniósł. W swych zaprzyjaźnionych propagadowniach jest codziennie, a jakby się dało, to i wytrzyma 24h x 365 dni. Ba, organ „N-Unia Wolności” ma wyjątkowo naiwny program, ale na pozyskanie fanów skuteczny. Jak ich brakuje, wtedy organ pojawia się z nowiną:
    „PiS nie jest very cacy-cacy, bo tylko miejscami cacy i z tendencją do bardzo złego”. Jak zabieg nie poskutkuje, przywołuje na pomoc niezawodnych przyjaciół z PO & KOD, albo, leci wprost po wytyczne do króla w Brukseli.

    Co do Big min. Morawiecki... Eee, nie jest tajemnicą, iż jegomość jest osobistą klęską Kaczyńskiego. I jest pewnym, iż sam Kaczyński nie ucieknie od odpowiedzialności za ministra! Z kolei na chaos w PiS, i jeśli taki jest, jest tylko 1-na recepta: zaciąg Gowin oddelegować do organu „N-Unia Wolności”, powstałą lukę wypełnić zaciągiem Kukiz15!
    zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I racja, jegomosc Gowin pomylil funkcje z rzeczywistym powolaniem

    Odpowiednia fucha dla goscia to prezesowanie w jakiejs TV, mialby blizej na szkielko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

    I stad, wypadaloby podmienic stolki: Kurskiego przesunac na naczelnego premiera, Gowina na prezesa TV, dame Szydlo na prezesa PiS. A Kukiza to przeceniasz, nie potrafi sie na jednej swojej idee i...rozwiń całość

    I stad, wypadaloby podmienic stolki: Kurskiego przesunac na naczelnego premiera, Gowina na prezesa TV, dame Szydlo na prezesa PiS. A Kukiza to przeceniasz, nie potrafi sie na jednej swojej idee i ktore czesto ma zdrowe, nosne, potrzebne.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ... korekta, mialo byc o postaci Morawiecki, ale...

    Summa summarum istotnej pomylki nie ma (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Obojga na wizji w TV sa rownomiernie czesto i znacznie mniej niz osoba premier.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ale jaja!

    ale jaja! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    poblokowane komentarze i oceny dla Rycha :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No chaos!

    ilu jest Trzech Króli? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

    Rubikoń nie potrafi ustalić!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo