Gdy do Tarnowa dotarła wieść, że w dalekim Meksyku zmarł pewien człowiek liczący sobie lat bez mała 160, na ulicach miasta pojawił się dziwny osobnik. »
Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-07-30 16:00:27
Wojciech Ryba, stróż kamienicy i dorywczy robotnik, został przywieziony do szpitala w stanie niemal agonalnym, przy całkowitej utracie przytomności z licznymi ranami tłuczonymi na całym ciele. Ryba spędził ostatnią noc, wraz z dwoma innymi wyrobnikami, na pompowaniu wody z placu Rybnego do zakładu łaziennego Urischa. »
Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-07-23 16:00:56
Sierżant Grynowicz nie był zadowolony, gdy o pierwszej w nocy zapukał do jego drzwi miejski stróż i przekazał, że policjant musi natychmiast stawić się w pełnym uzbrojeniu na posterunku. Było zimno i padał deszcz, a na domiar złego musiał iść na piechotę, bo nie przysłano dorożki. »
Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-07-09 16:00:47
Dziesięcioosobowa szajka zwyrodniałych bandytów zaplanowała wielki skok. W tym celu zmówili się na specjalne spotkanie w podtarnowskich Ciężkowicach i tam, pałając zgodnie chęcią mordu dla pieniędzy, ustalili wszystko z dokładnością szwajcarskiego zegarka. »
Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-07-02 16:01:07
Sylwester Różański, z racji swojego imienia, noc sylwestrową przełomu 1886/1887 spędził godnie i tak wyraziście, że musiał stanąć przed tarnowskim sądem, tłumacząc się z próby gwałtu i awantury, jaką wywołał w domu swojej narzeczonej. Dzień imienin, który był też dniem urodzin Różańskiego, okazał się być końcem młodości i początkiem szarej, więziennej rzeczywistości owego urzędnika z karierą wypisaną na szczerej twarzy. »
Jerzy Reuter Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-06-18 16:00:22
Oskarżona o zabicie swojego nowo narodzonego dziecka, niejaka Marianna Pankiewiczówna, nie zaprzeczała zarzutom przez trzy miesiące. Siedziała spokojnie w więzieniu i pokornie przytakiwała, zadającym pytania prokuratorom. Na każde pytanie dotyczące tej krwawej historii odpowiadała bardzo filozoficznie - "Nie jest mi źle" i spokojnie oczekiwała na finał sprawy. »
Jerzy Reuter Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-01-21 20:23:53
Antoni Kiełbik ożenił się w przypływie wielkiej miłości. Oświadczył się, jak nakazuje obyczaj, padając na kolana przed matką swojej wybranki i doznał wielkiego szoku. Otóż, ową matką okazała się była kochanka Antoniego, a właściwie jego stała partnerka za pieniądze, gdy odbywał służbę wojskową w Krakowie. »
Reklama
Którego jeszcze z polityków lewicy widziałbyś w szeregach pracowników Kancelarii Prezydenta?
Reklama
Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy