O policjancie Stanisławie K. po krakowskim Kazimierzu krążyły legendy, że nie bierze łapówek. Zawistni żydowscy handlarze założyli się, że go przekupią. Pierwsza próba jednak zakończyła się wpadką. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-08-04 14:35:01
Sam naczelnik państwa Józef Piłsudski zabrał głos w sprawie robotniczego buntu w cementowni Górka koło Trzebini. Poszło o taczki dla dyrektora. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-07-22 14:00:04
Lipcowe upadły w 1921 r. tak się dały we znaki dorożkarzowi, że zgłupiał od nadmiaru słońca. Nie dość, że w środku dnia wyrażał się wulgarnie, to pozwolił sobie na zelżenie prześwietnego magistratu. W konserwatywnym Krakowie źle się to dla chłopa skończyło. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-07-15 11:00:04
Jan Z. siał postrach w Krakowie w czasie strajku murarzy. Wszyscy bali się nie tylko jego porywczego charakteru, ale przede wszystkim wulgarnego języka. W końcu chłop przeholował, gdy groził publicznie cegłą koledze po fachu. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-07-08 11:00:07
Miłość i polityka zawsze szły w parze. Dlatego śledczych nie zdziwiło, gdy w kopercie zegarka zagorzałego komunisty Chaima R. znaleźli miłosny bilecik z nazwiskiem ukochanej Meli Z. Poszli tym tropem. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-06-17 16:00:05
Gdyby nie skłonność do dobrej wódki, Karol P. pędziłby błogie życie. Chłop wypił jednak za dużo. I to stało się przyczyną jego zguby. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-06-09 19:11:40
Dwie nastolatki wybrały się bez paszportu za granicę. Ich karkołomna wy- prawa zakończyła się w 1921 roku dość szczęśliwie, bo tylko wpadką, a nie ciążą. Na drodze do wolności dwóm sprytnym dziewczynom stanął wyjątkowy służbista, szeregowy Władysław T. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-06-03 16:00:12
W roku 1922 w krakowskim sądzie toczył się proces w sprawie nielegalnej produkcji spirytusu. Sprawa zaczęła się od donosu Leona M., ale ku zaskoczeniu mężczyzny to on musiał tłumaczyć się na rozprawie z nielegalnego pędzenia bimbru. Wkopał go kamerdyner Szymon B. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2011-05-13 16:00:12
Czym przed wojną zajmował się prześwietny Sąd Najwyższy ? Choćby słoniną, która wisiała na haku w jatce na Prądniku Czerwonym. Krakowski rzeźnik Karol M. miał z tego powodu nie lada kłopoty. »
Reklama
Reklama
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.