Skąd się wzięło powiedzenie, że można kogoś doprowadzić do szewskiej pasji? O tym najwięcej mogłoby powiedzieć dwóch mieszkańców Bochni, którzy tak podpadli miejscowym szewcom, że aż musieli przed nimi bronić się w Sądzie Najwyższym. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-02-26 16:00:15
Józef S., 44-letni krakowski Żyd, podpadł swoim rodakom.Gdy dowiedzieli się, że nielegalnie trudni się krawiectwem, złożyli na niego obywatelski donos. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-02-12 16:00:10
Józef W., lat 20, wyrobnik rolny bez majątku, syn członka Polskiego Stronnictwa Ludowego, bardzo podpadł władzy, bo w 1932 roku wyczytał w wolnej prasie, że można dopuścić się legalnie rewolty przeciwko najważniejszym urzędom państwowym i postanowił z tego skorzystać. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-02-05 16:00:20
Józef W., lat 20, wyrobnik rolny bez majątku, syn członka Polskiego Stronnictwa Ludowego, bardzo podpadł władzy, bo w 1932 roku wyczytał w wolnej prasie, że można dopuścić się legalnie rewolty przeciwko najważniejszym urzędom państwowym i postanowił z tego skorzystać. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-01-29 16:00:21
Dziś media pełne są informacji o hazardowych wpadkach Mira, Rycha i Zdzicha. W przedwojennym Krakowie przez moment głośno zrobiło się o 33-letnim Edwardzie P., parającym się handlem w Borku Fałęckim i rasowym oszuście, który naciągał ludzi namawiając ich do hazardowej gry w kręgliki. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-01-21 17:14:39
Jedno zdanie wypowiedziane na krakowskich Plantach przez aplikanta adwokackiego odbiło się takim echem, że dopiero Sąd Najwyższy uchronił Stefana S. przed karą więzienia. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2010-01-08 16:00:18
Podatki, opłaty, zbieranie psich kup, dbanie, by trawnik był przy- strzyżony, a na posesji panował ład - takie ciężary musi teraz znosić każdy po- rządny właściciel nieruchomości w Krakowie. W 1933 r. tak jak i dziś musiał dbać także o oświetlenie numeru domu. To się tak nie spodobało Józefowi C., że aż przed Sądem Najwyższym dochodził swoich racji. Niestety przegrał. »
Artur Drożdżak Gazeta Krakowska Aktualizacja 2009-12-30 20:01:12
W biznesie wszystkie chwyty są dozwolone i dlatego, by ratować coraz bardziej podupadający interes Aaron S. pożalił się na nieuczciwą konkurencję. Poszło o trotuar. »
Reklama
Reklama
Reklama
Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Reklama | eGazety | Sklep internetowy