Samotność seniora polskiego. Stulatkowie i ich 80-letnie...

    Samotność seniora polskiego. Stulatkowie i ich 80-letnie dzieci moga liczyć wyłącznie na siebie. Czasem na sąsiadów

    Zbigniew Bartuś

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Samotność seniora polskiego. Stulatkowie i ich 80-letnie dzieci moga liczyć wyłącznie na siebie. Czasem na sąsiadów

    ©Wojciech Matusik

    Weekend. Kraków. 94-letnia mama Andrzeja Ibeka, która porusza się z trudem przy pomocy chodzika, upada na twarz, krzyczy z bólu, wymiotuje. 70-letni syn, z uszkodzonym kręgosłupem, nie jest w stanie jej podnieść. Dzwoni na pogotowie. Słyszy odmowę.
    Samotność seniora polskiego. Stulatkowie i ich 80-letnie dzieci moga liczyć wyłącznie na siebie. Czasem na sąsiadów

    ©Wojciech Matusik

    Kolejny telefon: 997. Dwóch policjantów z trudem podnosi seniorkę. Dzwonią na 112. Wzywają ratowników medycznych. Ci przewożą kobietę do szpitala. Kontakt z lekarzem udaje się o 15. Andrzej pokazuje wyniki ostatnich badań mamy: zakrzepica, zagrożenie zatorem płucnym, groźba zawału. Zero reakcji. „Czekać w domu na telefon”. Mija noc. Telefon milczy. Rano na SOR żadnej informacji. Po dwóch godzinach zjawia się lekarz: Pacjentka do domu. Kobieta przeleżała w salce do badań ponad dobę bez picia.

    I tak ma szczęście! Mieszka z nią troskliwy syn. Coraz więcej Polaków, głównie Polek, w wieku 80 plus nie ma w pobliżu ani partnera (bo zmarł), ani dzieci (bo mieszkają gdzie indziej), ani przyjaciół (też się wykruszają). Przy polskim tempie życia i intensywności pracy, zwłaszcza w miastach, nie każdy może liczyć na sąsiadów.

    W krajach rozwiniętych, gdzie długość życia jest jeszcze większa niż w Polsce, a społeczeństwa postarzały się wcześniej, samotny jest więcej niż co drugi senior. Dlatego od wielu lat tworzy się skuteczne systemy wszechstronnego publicznego wsparcia ludzi starszych. Inną dla tych, którzy jeszcze biegają i radzą sobie w większości przypadków sami, inną dla półmobilnych, inną dla niesprawnych ruchowo i (lub) intelektualnie.

    Ośrodki dzienne, kluby, przychodnie, szpitale, ale też chodniki, domy mieszkalne, komunikację, urzędy, parki, sklepy – wszystko aranżuje się tak, by zapewnić godne i komfortowe życie ludziom stanowiącym coraz większą część populacji.
    Za 30 lat (tyle mija od upadku PRL) co drugi Polak będzie emerytem. A my mamy kraj zorganizowany tak, jakby nad Wisłą żyli sami piękni dwudziestoletni.

    ZOBACZ KONIECZNIE:





    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo