- Na razie opracowujemy wstępne projekty nowego rozwiązania węzła komunikacyjnego przy starej tandecie - tłumaczy Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu.
- Wiadomo tylko, że jest tam dość miejsca na zbudowanie ronda. Raczej nie znajdzie się ono dokładnie pośrodku obecnego skrzyżowania ulic Lwowskiej, Krańcowej i Barskiej. Będzie przesunięte w stronę Barskiej, tam gdzie
jest skwer przed pawilonem handlowo-usługowym, niegdyś noszącym nazwę "Zacisze".
Dziś drogowcy i władze miasta nie potrafią określić kosztów budowy ronda. Mówią, że wszystko zależy od tego, jak wiele instalacji podziemnych trzeba będzie przekładać. Planowana budowa ronda jest powodem, dla którego nie przewidziano w najbliższym czasie remontu nawierzchni Lwowskiej między już przebudowanymi jej odcinkami - tym od strony centrum miasta i drugim wzdłuż os. Barskie.
Tymczasem fragment koło skrzyżowania przy tandecie aż się prosi o naprawę. - Ten odcinek wygląda jak pas ziemi niczyjej po ostrzale artyleryjskim - denerwuje się Piotr Rola, który kilka razy dziennie przejeżdża ul. Lwowską.
- Teraz gruntowny remont skrzyżowania byłby wyrzucaniem pieniędzy - ripostuje dyrektor Mirek.
Kierowcy argumentują jednak, że samo skrzyżowanie można tylko łatać. Jednak gruntowną przebudowę odcinków Lwowskiej od ulicy Żywieckiej do sklepu Żabka i od ulicy Modrzejewskiej do kapliczki przed "Zaciszem" można rozpocząć już teraz, bo te odcinki nie zostaną naruszone przy budowie ronda.
Jak informuje dyrektor Grzegorz Mirek, skrzyżowanie Lwowskiej, Barskiej i Krańcowej zostanie przebudowane w przyszłym roku.