Serwis narciarski Serwis narciarski
    Ryterski raj i Rogasiowe przedszkole

    Ryterski raj i Rogasiowe przedszkole

    DMA

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Ryterski raj i Rogasiowe przedszkole
    1/13
    przejdź do galerii

    ©Ryterski raj

    Ryterski raj. Powietrze wolne od smogu, czysta woda, spokój, bajkowe widoki, skrzypiący śnieg, a pod bokiem ścieżki Popradzkiego Parku Krajobrazowego i malownicze trasy zjazdowe - wszystko to odnajdziemy w „Ryterskim raju”, uroczym sercu Beskidu Sądeckiego.
    Świetnie czują się tu zarówno ci, którzy dopiero się uczą, jak i zaawansowani narciarze (trasa FIS).

    Narty, snowboard i saneczki



    Kameralna stacja narciarska, idealnie nadająca się do rodzinnego wypoczynku, znajduje się na stokach Jastrzębskiej Góry. Na jej szczyt suną czteroosobowe krzesełka, które w ciągu godziny mogą przewieźć 2400 narciarzy, snowboardzistów, a także tych, którzy pragną jedynie nacieszyć oczy widokiem ośnieżonych szczytów.


    Będąc na Jastrzębskiej Górze, można zajrzeć na taras widokowy albo od razu pomknąć w dół. Trasę czerwoną, 750-metrową, z homologacją FIS, wytyczoną w pobliżu wyciągu krzesełkowego, zapewne wybiorą wszyscy, którzy już dobrze czują się na „deskach”. Nieco mniej biegli w narciarskim rzemiośle pomkną szlakiem wyznaczonym na niebiesko - jest nie tylko sporo dłuższy (1200 m), ale też znacznie łagodniejszy.

    W „Ryterskim raju” trasy są ratrakowane dwa razy dziennie (przerwę na odbudowę nartostrad wyznaczono między godz. 16 a 17). - Dzięki temu wszyscy, którzy przyjadą do nas po pracy, mają „świeży” stok. Jest on też doskonale oświetlony - przypominają gospodarze ośrodka. Stacja czynna jest do godz. 21.

    Osoby stawiające pierwsze narciarskie kroki trafią zapewne do szkółki i na płaski 220-metrowy stok z wyciągiem talerzykowym o takiej samej długości. Nie można też zapomnieć o „Rogasiowym stoku” - dla najmłodszych - i 50-metrowym wyciągu dywanowym (jedynym takim w regionie) - a także „Rogasiowym przedszkolu”.

    To tutaj pierwsze ślizgi zaliczają najmłodsi narciarze, nawet 3,5-latki. - Pod koniec turnusu Andżelika zjeżdżała już z samej góry, oczywiście z instruktorem. A ma dopiero 4 latka - mówi dumna Anna z Krakowa. - Zimowe przedszkole to świetny pomysł. Córeczka jest pod fachową opieką, a my na stoku - dodaje jej mąż Michał.

    - Mamy też specjalny teren do jazdy na saneczkach, a także tor tubingowy - przypomina Beata Handzel, szefowa Ośrodka Narciarsko-Rekreacyjnego Ryterski Raj w Rytrze.

    Parę metrów do krzesełka



    Z ośrodka jest dosłownie parę metrów do czteroosobowego krzesełka. Buty narciarskie można więc założyć już w hotelu, wygodnie. Ile kosztuje takie położenie? 150 zł od osoby za dobę w pokoju 2- lub 3-osobowym. Miejsc jest 110.
    W cenie są nie tylko śniadania i obiadokolacje, ale także całodzienny karnet na wyciągi w „Ryterskim raju” oraz wejście do strefy spa (sauna sucha, parowa, jacuzzi). - Mamy jeszcze trochę wolnych miejsc w naszym uroczym zakątku - mówi Beata Handzel.

    W hotelu jest oczywiście wi-fi, przechowalnia i suszarnia sprzętu narciarskiego, sala bilardowa, a także Karczma Regionalna. Menu przygotowywane jest tu pod kątem dzieci i ich potrzeb. Jednak nieco starsi też nie będą narzekać, bowiem karczma słynie ze świetnego jedzenia.

    Nic więc dziwnego, że ośrodek tak chętnie wybierają nie tylko szkoły, ale także rodziny z dziećmi oraz sportowcy.
    Hotel to również doskonały punkt wypadowy w góry. Ścieżki stąd wychodzące mogą nas doprowadzić na Przehybę, Radziejową, Niemcową, Cyrlę… Można wybrać się na krótki spacer lub dłuższą wycieczkę. I w jednym, i w drugim przypadku widoki będą zapierać dech w piersi.

    W śnieżnym raju



    „Ryterski raj” to również spory parking, szkółka, serwis, wypożyczalnia sprzętu. Nie można też zapomnieć o „Oberży pod Aniołami”, bowiem serwuje doskonałe góralskie przekąski, świetną pizzę, a także pyszne desery i ciasta wypiekane według dawnych przepisów.

    - Jeśli ktoś ma nietypowe życzenia, na przykład specjalną dietę, to także je spełnimy. Musimy tylko o tym wcześniej wiedzieć - dodaje szefowa ośrodka „Ryterski raj”. Oberża ma jeszcze jeden wielki atut. - Widać z niej cały stok - kuszą gospodarze stacji.

    - Tu naprawdę można czuć się jak w raju, w śnieżnym raju - zapewnia Beata Handzel, szefowa „Ryterskiego raju”.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Narty za granicą