Tarnów. Finał sporu o Franciszkańską, nagły zwrot akcji

    Tarnów. Finał sporu o Franciszkańską, nagły zwrot akcji

    Paweł Chwał

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Janusz Hudyma przy remontowanym od roku odcinku Franciszkańskiej. Droga czeka na kamień
    1/7
    przejdź do galerii

    Janusz Hudyma przy remontowanym od roku odcinku Franciszkańskiej. Droga czeka na kamień ©Paweł Chwał

    Ul. Franciszkańska na całym odcinku powinna mieć historyczną nawierzchnię, czyli „kocie łby”. Konserwator zabytków pokrzyżował plany drogowców.
    Remont fragmentu ul. Franciszkańskiej ciągnie się już od roku. Pierwotnie, na prośbę Zarządu Dróg i Komunikacji, zgodę na ułożenie na nim asfaltu wydał konserwator zabytków.

    Po interwencjach mieszkańców i pasjonatów historii miasta (sprawę opisywaliśmy przed rokiem na łamach „Gazety Krakowskiej”) konserwator wycofał swoje przyzwolenie na nakładkę asfaltową.

    - Zapisy planu zagospodarowania przestrzennego mówią jednoznacznie, że w razie remontu ul.
    Franciszkańskiej nawierzchnia z otoczaków powinna być zachowana. Zamiana jej na asfalt nie wchodzi w grę - mówi Andrzej Cetera, kierownik tarnowskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków. Satysfakcji z tego powodu nie kryje Stanisław Siekierski , miłośnik Tarnowa. To on „wychodził” u konserwatora zmianę decyzji.

    - Ulica ma charakter historyczny. To ostatni trakt w Tarnowie wyłożony „kocimi łbami”, który zachował się do czasów współczesnych i taki wygląd powinien zachować - przekonuje.

    Zmiana decyzji konserwatora mocno pokrzyżowała szyki drogowcom.

    - Musieliśmy odliczyć koszty ułożenia asfaltu firmie, która wygrała przetarg na remont ulicy. Wykonane zostały na niej już wszystkie prace poza nawierzchnią. To oznacza, że dopóki nie wyłonimy wykonawcy, który ułoży na niej otoczaki, nie można z niej korzystać - wyjaśnia Dawid Sasak z ZDiK.
    70 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Gazety Krakowskiej

    Dworzec autobusowy w Tarnowie

    Zobacz jak wyglądał Tarnów przed laty! [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

    Link do głównego zdjęcia

    Dworzec autobusowy w Tarnowie ©Narodowe Archiwum Cyfrowe


    Prace w tym miejscu już przeciągnęły się o pół roku z powodu dokopania się do wodociągu, który nie był ujęty w ewidencji. Perturbacje z wyłonieniem nowego wykonawcy mogą opóźnić oddanie inwestycji o kilka miesięcy. Dodatkowo konieczne będą przesunięcia w budżecie, gdyż miasto nie ma zarezerwowanych na ten cel pieniędzy.

    - Bawią się z tym remontem niemiłosiernie, ku rozpaczy osób, które tu mieszkają lub prowadzą swój biznes. Klienci nie mają do mnie jak dojechać, a jeszcze większy problem mają dostawcy, którzy dostarczają mi towar - narzeka Janusz Hudyma, właściciel sklepu przy remontowanym odcinku Franciszkańskiej. W planach jest odnowienie nawierzchni z otoczaków na całej długości Franciszkańskiej - od kościoła Bernardynów - ale to dopiero kwestia przyszłości.

    - Asfalt jest tańszy i trwalszy. Nawierzchnia z „kocich łbów” może i ładnie wygląda, ale boję się, że będziemy mieć z nią mnóstwo problemów - mówi Marian Ogrodnik, dyrektor ZDiK.

    Już wiadomo, że po remoncie nieuniknione będzie ograniczenie ruchu i tonażu na ul. Franciszkańskiej. Prawdopodobnie nie można będzie przez nią skrócić już sobie drogi jadąc od ul. Dąbrowskiego do Bernardyńskiej i Szerokiej.




    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      historyczna nawierzchnia ???

      KT33 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      historycznie to przed kocimi łbami była tam nawierzchnia z belek drewnianych, a wczesniej klepicho, w jeszcze wczesniejsza historia to tylko wydeptana scieżka ( a swoja droga moze historycznym...rozwiń całość

      historycznie to przed kocimi łbami była tam nawierzchnia z belek drewnianych, a wczesniej klepicho, w jeszcze wczesniejsza historia to tylko wydeptana scieżka ( a swoja droga moze historycznym tokim rozumowania zlikwidujmy kanalizacje i zaczniemy wylewac szambo przez okna na te kocie łby - wtedy nawierzchnia na 100% będzie przypominać tą historyczną )...... jakos na zachodzie w o wiele starszych miastach nie stosuje się takiego rozumowania a nawierzchnie ulic w zabytkowych miejscach mają urokliwy starodawny styl a za razem są bardzo funkcjonalne, trwałe i nie wymagają specjalnych dodatkowych kosztów na utrzymaniezwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      kocie lby

      jaro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      kocie lby maja konserwatorzy zabytkow i tak jest od lat

      PREMIERY

      SAMOCHODY UŻYWANE

      WARTO WIEDZIEĆ

      PRZEPISY

      PORADY

      Gry On Line - Zagraj Reklama