PolskaTimes.pl

Stwórz własną społeczność!

Serwis powstaje we współpracy z The Times

piątek 03 września 2010 r. imieniny obchodzą: Izabela, Szymon, Joachim

Umówili się na schodach kolegiaty, półtora roku później byli po ślubie

Umówili się na schodach kolegiaty, półtora roku później byli po ślubie

W Boże Narodzenie o godzinie 16 minie 38 lat od ślubu Jagody i Stanisława Kracików (© Wojciech Matusik)

Gazeta Krakowska

2009-12-07 11:52:38, aktualizacja: 2009-12-07 12:37:12

On jest inżynierem, ale to ona, humanistka, ma świetną wyobraźnię przestrzenną, On - bardzo dynamiczny, zawsze robi kilka rzeczy naraz, ona jest nieszczęśliwa, gdy musi się spieszyć. Różnią się niemal wszystkim, ale nigdy nie spierali się o to, co w życiu jest najważniejsze. Prowadzą dom otwarty, od lat pomagają tym, dla których los nie był zbyt łaskawy - pisze Barbara Sobańska.

Stanisław Kracik
Polityk i samorządowiec, od 1990 do 2009 burmistrz Niepołomic, poseł na Sejm II i III kadencji, od października br. wojewoda małopolski


Nigdy nie byliśmy małżeństwem pantoflowym, nie było na to szans. Mąż i żona nie są własnością swoją nawzajem. Każdy powinien robić to, co lubi i potrafi. Trójka z naszych rodziców była Kolumbami, rocznik 1920. Ich młodość przypadła na czas wojny, mój ojciec był żołnierzem września. Rodzice wpoili nam, że każde pokolenie ma do zrobienia coś ważnego. Jeśli nie jest to czas wojny - to pozytywistyczną pracą. Ani dom Jagusi, ani mój nie istniały tylko dla siebie, były otwarte, ze

spojrzeniem dużo szerszym niż własna kanapa. Nasz dom nie mógł być inny. I nie jest.

Mamy różne temperamenty i czasem bywało trudno, ale dotarliśmy się przez te wszystkie lata. Nigdy nie kłóciliśmy się o wartości, politykę, życiowe pryncypia. Mnie najtrudniej było przyzwyczaić się, że Jagoda wychodzi z domu, wychodzi i wyjść nie może. Czekałem w aucie i irytowałem się, bo co można tak długo robić? Nigdy nie miałem siostry - tylko czterech braci - i moja wiedza na temat kobiecych rytuałów była bardzo ograniczona.

Kompletnie się różnimy. Jagoda, gdy z kimś rozmawia, poświęca mu sto procent uwagi. Może bomba wybuchnąć obok, a ona nie zauważy, cała jest pogrążona w tej rozmowie. Ja z kolei mam podwójną rejestrację, mogę robić kilka rzeczy jednocześnie. Ona zajmuje się tylko jedną, ale za to perfekcyjnie. W różnym tempie chodzimy, jeździmy na rowerze. Jagoda nie potrafi się spieszyć, jest nieszczęśliwa, gdy musi. Dajmy na to w restauracji od lat zwalniam tempo konsumpcji, bo gdy Jagoda zaczyna drugie danie, jestem po deserze. Byliśmy kiedyś na obiedzie z kardynałem Wojtyłą - wszyscy już zjedli tylko Jagusia spokojnie sobie konsumowała. Jemu to nie przeszkadzało - powiedział, żeby się nie śpieszyła - to i mnie nie może!

Jagusia jest historykiem i socjologiem, ale ma zamiłowania inżynierskie - świetną wyobraźnię przestrzenną i nieprawdopodobne wyczucie symetrii, proporcji. Z początku mnie to nawet nieco denerwowało. Ciężko pracowałem, zrobiłem meble do domu, pomierzyłem, poprzykręcałem, ustawiłem, a Jagoda przychodziła i mówiła: krzywo. Brałem, metr, waserwagę i okazywało się, że ma rację. A przecież to ja jestem inżynierem!

Ciągle zaskakuje mnie tym, że z każdym rokiem przybywa jej młodzieńczej fantazji. Ma odlotowe pomysły.

Jest bardzo elegancka i dosyć często kupuje sobie nowe rzeczy. Mnie to bardzo cieszy, bo jeśli kobieta kupuje ciuchy, to znaczy, że ma przed sobą perspektywy.
strona: 1 z 2 »

Sonda

Którego jeszcze z polityków lewicy widziałbyś w szeregach pracowników Kancelarii Prezydenta?

Reklama

Gazeta Krakowska»

Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.

Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy