Czarna, smolista maź dymi i śmierdzi. Z taczek ląduje prosto w dziurze (© Andrzej Banaś)
W życiu pewne są tylko podatki, śmierć i dziury w drogach! Przynajmniej w Krakowie. Każdego roku po zimie ulice wyglądają jak szwajcarski ser. Załatasz jedną wyrwę, zaraz wyskoczy w innym miejscu. To jak walka z wiatrakami.
Reklama
Mapa serwisu | Dla prasy | Kontakt | O nas | Regulamin | Prywatność | Reklama | eGazety | Sklep internetowy