Zabił znajomą, wbił jej nóż w szyję. Mówi, że tego nie...

    Zabił znajomą, wbił jej nóż w szyję. Mówi, że tego nie pamięta

    Zdjęcie autora materiału
    Artur Drożdżak

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska Plus

    Zabił znajomą, wbił jej nóż w szyję. Mówi, że tego nie pamięta

    ©Fot. archiwum

    Prokuratura oskarżyła Zdzisława M. o dokonanie zabójstwa na os. Spółdzielczym. Mężczyzna zaprzecza, by kogoś pozbawił życia.
    Zabił znajomą, wbił jej nóż w szyję. Mówi, że tego nie pamięta

    ©Fot. archiwum

    Dramatyczne wydarzenia z tragicznym finałem rozegrały się w mieszkaniu oskarżonego 19 lutego br.

    Tamtego dnia zadzwonił do znajomego Leszka R. i zaprosił go na „coś mocniejszego”. Spotkali się przed południem, gość przyszedł ze swoją partnerką życiową Ewą P.

    Najpierw gospodarz hojnie zaserwował 6 piw i kanapki, potem zasugerował, by goście też dołożyli się do biesiady. Ewa P. wyskoczyła wtedy po pół litra żytniówki. Gdy Zdzisław M. wysączył połowę flaszki, jego gościnność gdzieś znikła - zaczął być wulgarny i agresywny w stosunku do pary gości.

    Wyprosił ich, a przy okazji wypominał, że poczęstował alkoholem i zakąskami. Urażony Leszek R. ubrał buty i kurtkę, ale Ewa P. nie zmierzała się ruszyć bez powiedzenia gospodarzowi, że tak się nie robi.

    Siedziała w fotelu i ostro kłóciła się ze Zdzisławem M. Wulgarnie go nazwała. Wtedy mężczyzna podszedł do ławy, sięgnął po ukryty tam rozkładany nóż i bez ostrzeżenia wbił go w szyję kobiety. Ewa P. wstała i próbował tamować krew z przeciętej tętnicy. Leszek R. jej w tym pomagał, ale w pewnej chwili osunęła się nieprzytomna na podłogę. Zdzisław M. wówczas ruszył z nożem na kolegę, ale stracił równowagę i zatoczył się na regał, który na niego upadł.

    Leszek R. uciekł z mieszkania w popłochu i dobijał się do sąsiadów, by wezwali karetkę. Otworzyła mu jedna z pań, która widziała, że jest przerażony i zapłakany. W końcu Leszek R. dodzwonił się do dyspozytora pogotowia i powiedział: „Kumpel wyjął nóż i zabił mi kobietę”.

    Zdzisław M. nie przyznał się do winy, twierdził, że niczego nie pamięta. - Usnąłem na wersalce i obudziłem się dopiero na widok policjantów - twierdził. Nie wie skąd się wzięła krew ofiary na jego ubraniu.

    69-letni oskarżony to z zawodu mechanik samochodowy, wdowiec, emeryt, nie był do tej pory karany, a teraz grozi mu dożywocie. Jego sprawa z aktem oskarżenia trafiła właśnie do krakowskiego sądu.




    37 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Gazety Krakowskiej

    Oto najbardziej poszukiwani przez małopolską policję [LISTY GOŃCZE]

    Oto najbardziej poszukiwani przez małopolską policję [LISTY GOŃCZE]

    Link do głównego zdjęcia

    ©Małopolska Policja



    WIDEO: Poszukiwani przez policję z Małopolski

    Źródło: Gazeta Krakowska

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Polecamy

      Wideo