Mariusz Kamiński ma przeprosić Mirosława Drzewieckiego. Sąd...

    Mariusz Kamiński ma przeprosić Mirosława Drzewieckiego. Sąd utrzymał wyrok

    Maciej Deja (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Mariusz Kamiński

    Mariusz Kamiński ©fot marek szawdyn/polska press

    Minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński ma przeprosić Mirosława Drzewieckiego, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska. W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok z sierpnia 2015 roku. Kamiński cztery lata wcześniej oskarżał go o pranie brudnych pieniędzy
    Mariusz Kamiński

    Mariusz Kamiński ©fot marek szawdyn/polska press

    Jak uzasadniała sędzia Marzena Miąskiewicz, powołujący się na cudzą wypowiedź nie jest wolny od obowiązku zachowania staranności w dążeniu do sprawdzenia prawdziwości zarzutów. W jej opinii, Mariusz Kamiński w żaden sposób nie udowodnił podjęcia działań mających na celu stwierdzenie, czy zeznania, na które się powoływał, oskarżając Mirosława Drzewieckiego o pranie brudnych pieniędzy, w ogóle zostały złożone.
    Adwokat byłego ministra sportu i turystyki domagał się od Kamińskiego przeprosin za naruszenie dóbr osobistych m. in. w TVP i TVN oraz wpłaty 30 tys zł na Centrum Zdrowia Dziecka. Pod koniec stycznia adwokat ministra-koordynatora złożył apelację. Poniedziałkowy wyrok utrzymujący decyzję sądu z sierpnia jest prawomocny.

    CZYTAJ TAKŻE: Ułaskawienie Kamińskiego: Decyzję prezydenta podważy Sąd Najwyższy?

    „Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczący rzekomego zniesławienia Mirosława Drzewieckiego uważam za nieobiektywny i niesprawiedliwy” – ocenił przed ponad rokiem Kamiński. Przypominał, że udzielając wywiadu tygodnikowi „Uważam Rze” komentował list skierowany przez niego do Prokuratora Generalnego, m. in. w sprawie rzekomego legalizowania przez Drzewieckiego pieniędzy mafii. Jak tłumaczył minister, dotarły do niego informacje, iż Piotr K, ps. Broda, gangster z mafii pruszkowskiej, informował prokuratorów o swojej osobistej znajomości z Mirosławem Drzewieckim. „Sąd nie uznał, aby przesłuchanie Piotra K. było potrzebne. Była to decyzja Sądu, której nie można zaakceptować” – narzekał wtedy Kamiński.

    W maju 2011 r. były szef CBA Mariusz Kamiński mówił w mediach, że gangster Piotr K. złożył w 2009 r. zeznania obciążające Mirosława Drzewieckiego. Według Kamińskiego wynikało z nich, że Drzewiecki utrzymywał przestępcze kontakty z gangsterami z grupy pruszkowskiej i był zaangażowany w proceder legalizowania pieniędzy mafii. Część z nich, według Kamińskiego, miała być przeznaczona na nielegalne finansowanie PO. Ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet zaprzeczył wtedy, by takie zeznania padły.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo