Gazeta Krakowska » Forum » Opinie » Dyskusja

Pieronkowe Dylematy (5)

richardkus (24.193.156.xxx) 17.12.11, 02:51

A to ci Pieronek!
Witam,ponownie ksiedza biskupa Pieronka,ktory jak zwykle maci w glowie,chyba juz nie licznej grupie
ludzi zniewolonych jego kazaniami czytaj wypowiedziami.
Drogi biskupie,jak sam doskonale wiesz a przed czytelnikami "grasz naiwnego glupka' jest rzecza niemoralna i niegodziwa popieranie powstania nowej "Europy bez granic,Europy bez Boga" jaka rodzi sie na naszych oczach,przy Twojej i Tobie podobnym marnotrawnym synom ,pomocy.
To wlasnie brak zasad moralnych,nieucziwosc ludzka,pycha,brak wyobrazni i odpowiedzialnosci za swoje slowa i czyny ludzi reprezentujacych poszczegolne kraje,powoduje odwracanie sie ludzi prawych od wspolnego wysilku budowy powstania tego "raju,Europy,mlekiem i miodem plynacej".
Nasz rodowity i marnotrawny syn narodu polskiego,minister spraw zagranicznych rzadu polskiego,ktory
powinien reprezentowac stanowisko kraju przez siebie reprezentowanego a nie stanowisko kraju w ktorym on przbywa,nie tylko podcina korzenie tozsamosci narodowej,kulturalnej swojemu krajowi,swojemu narodowi ale zacheca innych do uczynienia tego samego w zamian za co,za te 30 srebnikow,ktore nowa
Caryca tej nowej Europy pani Angela Merkel oferuje ?
Pomijajac fakty ekonomiczne,ktore jasno mowia do czego zgodni sa tzw eksperci miedzynarodowi od zagadnien ekonomicznych,dalsze utrzymywanie na "sile" europejskiej waluty znana pod nazwa euro,jest
bezsensowne w obecnych warunkach i doprowadzi wielu ich uzytkownikow do jeszcze glebszego kryzysu,wliczajac zarowno tych co dzisiaj pozyczaja i tych co z tej pomocy korzystaja.
Nie da sie zaprzeczyc,ze najwiecej do stracenia maja Niemcy,ktorych az 70% produkcji trafia na rynki
pozostalych krajow wspolnoty europejskiej.
Ich hegomonia gospodarcza nad innymi krajami europejskimi,jest tak wysoka,ze trudno bedzie ktoremukolwiek krajowi dorownac ich pozycji.
Zainwestowane przez nich pieniadze (euro) w pozostale kraje europejskie spowodowaly zagrozenie bankructwa dla ich narodowych jak i prywatnych bankow.
Teraz w celu procentowego odzyskania pozyczonych pieniedzy dla nieuczciwych i nieodpowiedzialnych rzadow jak np: Grecja,Wlochy,Irlandia,Hiszpania a jak sie wkrotce okaze Polska,pragna narzucic "starej"
Europie,Europe nowa bez granic,bez Boga,aby tylko odzyskac swoje zle zainwestowane pieniadze.
Jak zapewne ksiadz biskup wie,kazda budowa domu opartego na "mamonie" bez Boga ,nie moze byc trwala i tak jak ziarno rzucone na zle zaorana glebe,zwiednie.
Popelnic blad jest rzecza naturalna ale tkwic w bledzie jest juz grzechem,dlatego wszelkie wysilki podejmowane dla uratowania "euro' spowoduja dla wiekszosci krajow europejskich nie tylko pogorszenie
ich sytuacji gospodarczej ale przede wszystkim biede i nedze ich obywateli poprzez podniesienie juz i tak wysokich podatkow,zwiekszonego bezrobocia,emigracji ludzi za chlebem,nierownosci spoleczne mogace przeksztalcic sie w strajki,demonstracje a najgorsze uzycie sily wobec obywateli wlasnego panstwa a moze tak jak bylo w czasie obchodow niepodleglosci polski 11 Listopada 2011 przy pomocy bojowkarzy
obcego panstwa?
Aby kraj mogl splacic swoje dlugi wobec swojego dluznika musi on (kraj) wiecej eksportowac niz importowac od kraju swojego dluznika.
Biorac pod uwage mozliwosci gospodarcze eksportowe krajow europejskich wobec siebie nawzajem jak i wobec gospodarek panstw wysoko rozwinietych (Niemcy,Francja) jest naprawde trudno sobie wyobrazic
ich konkurencyjnosc w sytuacji powstania tzw Uni Fiskalnej,wiedzac ze kazdy z krajow juz zadluzonych
bedzie chcial eksportowac swoje produkty do innych kosztem,no wlasnie kogo,jeszcze biedniejszych od siebie?
A co na to powiedza gospodarki krajow rozwinietych,czy one zgodza sie na ograniczenie wlasnego eksportu
kosztem pogorszenia bytu ich wlasnych obywateli?
Jak dotychczas zauwazylem,Niemcy i Francja prowadza raczej polityke "kazdy sobie rzepke skrobie"
i trudno sie spodziewac ze nas Polakow,Grekow,Wlochow,Irlandczykow,pokochaja na tyle aby nam pomoc
kosztem ich wlasnych obywateli,ktorzy niezadowoleni moga usunac ich ze swoich stanowisk i pozycji.
Posiadajac wlasna walute z ktora mozna uczynic "cuda" dla ratowania swojego kraju,swojej gospodarki a tym samym swojej suwerennosci,jest i wydaje sie byc najlepszym rozwiazaniem na dzisiejsze czasy?.
Tylko glupiec popelnia samobojstwo nie czekajac na wykonanie wyroku,ktory moze ale nie musi nadejsc.
Czas jest naszym najwiekszym sprzymierzencem i nalezy go wykorzystac do celow poznania (znalezienia)
innych srodkow czy metod wyjscia i zazegnania oczekujacego nas kryzysu.
Wczorajsi nasi wrogowie moga okazac sie naszymi najlepszymi przyjacielami w biedzie,wazne zebysmy o tym pamietali i nie zamykali sobie drzwi przed nimi,zostawiajac je uchylone i zapraszajace do wspolpracy.
Na zakonczenie moich raczej dlugich dywagacji powiem ze nie jestem przeciwko Europie i nie zycze zle jej
walucie ale przyznam ze kiedy mialbym wybierac,wybral bym Polske bez lokatorow stukajacych w sciane,nie pragnal bym by byla ona (Polska) wielka od morza do morza a tylko aby pozostala wybranka
moja,mojego serca,mojego narodu,czego i ksiedzu biskupowi zycze.
Zycze zdrowia

Rozwiń Pieronkowe Dylematy richardkus (24.193.156.xxx) 17.12.11, 02:51
Rozwiń Punkt widzenia, a punkt siedzenia. czytelnik (195.215.203.xxx) 17.12.11, 13:43
Rozwiń biskup mariak (31.174.239.xxx) 17.12.11, 17:24
Rozwiń Biskup Pieronek Emeryt (46.204.103.xxx) 18.12.11, 15:46
Rozwiń Prawda kole w oczy richardkus (24.193.156.xxx) 18.12.11, 20:47

regulamin

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.