Ok. 100 pracowników zrezygnowało z przerwy i przyszło na spotkanie ze związkami (© Wojciech Matusik)
Piotr Rąpalski
2010-02-08 22:53:47, aktualizacja: 2010-02-08 23:00:50
Pracownicy Chemobudowy Kraków obawiają się, że Ministerstwo Skarbu chce rozsprzedać majątek spółki. Firma ma zlecenia, przynosi zyski i daje pracę 700 osobom. Na razie interwencję w tej sprawie zapowiedzieli posłowie z Małopolski.
Związki zawodowe nie wykluczają jednak strajku. Ministerstwo tłumaczy natomiast, że tylko przygotowuje firmę do prywatyzacji.
Chemobudowa prowadzi w mieście ważne inwestycje, jak np. budowa Muzeum AK, czy Cricoteki. W minionych latach podjęto próbę jej prywatyzacji. Wynajęci przez ministerstwo biegli rozpoczęli wycenę. Pracownicy myśleli, że pojawi się inwestor, który przejmie w całości zakład i będzie kontynuował jego działalność.
Rząd zerwał jednak negocjacje z potencjalnymi kupcami, bo oferowali za mało. - Pod koniec minionego roku dowiedzieliśmy się, że ministerstwo poprosiło zarząd Chemobudowy o wykaz majątku w celu jego sprzedaży - mówi Tadeusz Nowosielski, przewodniczący zakładowej NSZZ "Solidarność".
- Wysłaliśmy pismo z prośbą o wyjaśnienia. Pozostało bez odpowiedzi. Ministerstwo rozmawia tylko z zarządem spółki. Wysłało do niego pismo, aby do 19 lutego przygotował plan restrukturyzacji zakładu. Pracownicy boją się, że pod tymi słowami kryją się zwolnienia i sprzedaż nieruchomości firmy.
A można na tym nieźle zarobić. Spółka ma prawie 13 ha ziemi, z czego ok. 11 ha w Krakowie przy ul. Klimeckiego. Związkowcy nie znają wyliczeń biegłych. Wiedzą jednak, że za nieruchomości w okolicy płaci się ok. 14 tys. zł za mkw. To dawałoby ok. 1,5 mld zł za teren firmy, która ma jeszcze kilka mniejszych oddziałów w Małopolsce.
Swoją interwencję w sprawie zapowiedzieli posłowie. - Mówiąc brzydko, coś tu cuchnie - stwierdził otwarcie poseł PiS Andzej Adamczyk. - Skoro ministerstwo nie odpowiada, zapytamy samego premiera Tuska. Równocześnie poprosimy instytucje kontrolne, aby przyjrzały się sprawie - zapewnia.
Ministerstwo skarbu odpiera jednak zarzuty. - Nie zrezygnowaliśmy z prywatyzacji firmy. Naszym celem jest takie przygotowanie spółki, by ten proces zakończył się sukcesem - mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy ministerstwa. - Naszą intencją jest, aby inwestor rozwinął potencjał Chemobudowy, unowocześnił jej zaplecze maszynowe i podniósł jakość świadczonych usług - dodaje Wewiór.