Renifery w scenerii ze Świętym Mikołajem - wygląda to bardzo miło i przytulnie (© Halina Kraczyńska)
Łukasz Bobek
2010-02-08 18:07:26, aktualizacja: 2010-02-08 23:01:20
Renifery stojące na Krupówkach, chociaż spełniają wszelkie wymagania, wciąż budzą wśród turystów skrajne emocje.
Do naszej redakcji dociera coraz więcej sygnałów, że wykorzystywanie zwierząt do celów zarobkowych na deptaku powinno zostać zakazane. Grupa radnych z Zakopanego wystąpiła już z takim wnioskiem do burmistrza Zakopanego.
Dwa renifery, które stanęły na Krupówkach na wysokości hotelu Litwor, budziły wielkie emocje już rok temu. Jak jednak zapewnia ich właściciel, renifery są legalnie sprowadzone, mają dobrą opiekę i może z nimi stać na deptaku, bo ma wszelkie konieczne zezwolenia.
Wielu turystów, szczególnie dzieci, robi sobie zdjęcia z egzotycznymi bądź co bądź zwierzętami. Jednak jest wiele osób, które uważają, że czerpanie zysków "z pracy zwierząt" na Krupówkach powinno być zabronione. - Przyjeżdżam do Zakopanego z dzieckiem od kilku lat.
Teraz chyba zrezygnuję. Spacer Krupówkami to droga przez piekło. Nie mogę zrozumieć, jak w cywilizowanym kraju można zezwalać na dręczenie zwierząt. Renifery stoją w zgiełku i przy dźwiękach głośnej muzyki przez cały dzień. Wczoraj widziałam je wczesnym popołudniem i późnym wieczorem - mówi Bożena Pawlak, turystka z Warszawy.
- Po wizycie w Morskim Oku, gdzie obserwowałam męczenie koni, postanowiłam nigdy więcej tam nie jechać. Teraz wygląda na to, że wątpliwe atrakcje w postaci reniferów zniechęcą mnie skutecznie do powrotu do Zakopanego.
Protesty turystów zbiegły się z inicjatywą grupy zakopiańskich radnych, którzy złożyli do burmistrza wniosek o to, by zakazać wykorzystywania zwierząt w celach zarobkowych. - Dotyczy to psów, które żebrzą. Latem zaś pojawiają się węże. Sama osobiście widziałam, jak szedł pan z wielkim wężem na szyi i zataczał się, bo był kompletnie pijany.
Dotyczy to też młodych dziewczyn, które stały z legwanami - wylicza radna Alina Łojas, przewodnicząca komisji rodziny, która złożyła wniosek do burmistrza. - Jak widać, nie można tej sprawy w ogóle rozwiązać. Mijają miesiące, lata i nic.
Zdaniem Andrzeja Kaweckiego, dyrektora Biura Promocji Zakopanego, takie praktyki powinny być ścigane. - Jestem wrogiem używania zwierząt do zarabiania pieniędzy - podkreśla Kawecki. - "Pracujące" na Krupówkach renifery, psy czy węże muszą zniknąć. A ich właściciele powini być bezwzględnie ścigani i karani.
Burmistrz Janusz Majcher zaznacza, że jeśli będzie taka wola rady miasta, to wydamy całkowity zakaz wykorzystywania zwierząt w celach zarobkowych. - Jeżeli ten wniosek zostanie opracowany przez radnych, to na pewno do tego doprowadzimy - zaznacza Majcher. Jak dodają samorządowcy, jeżeli uchwała wejdzie w życie, nie będzie dotyczyć koni i fiakrów.
Wszystkie komentarze »
Komentarze (3)
Ochroniarze na Krupówkach
krasnal
09.02.10, 15:10:43
A w sprawie ochroniarzy na Krupówkach wciąż cicho, nikt nic nie pisze. Miasto wydało kupę kasy na ten pomysł, a poprawy praktycznie żadnej. Jak był burdel tak burdel pozostał, a prawdę powiedziawszy takiego bałaganu na Krupówkach to chyba jeszcze nigdy nie było!!!!
Może ktoś by temat poruszył.
Barany
Chlorofil
08.02.10, 23:03:11
Czy zakaz będzie dotyczył owiec i baranów? Często widać, jak bacowie w ohydny sposób wykorzystują zwierzęta do pracy zarobkowej. Bezczelnie je strzygą, a wełnę sprzedają. Czas z tym wreszcie skończyć. Zlikwidumy wszystkie zwierzęta, które pracują!
Barany
Chlorofil
08.02.10, 23:02:39
Czy zakaz będzie dotyczył owiec i baranów? Często widać, jak bacowie w ohydny sposób wykorzystują zwierzęta do pracy zarobkowej. Bezczelnie je strzygą, a wełnę sprzedają. Czas z tym wreszcie skończmy. Zlikwidumy wszystkie zwierzęta, które pracują!