Emil Petrov ma 20 lat, 190 cm wzrostu i brązowe oczy. (© Archiwum )
Piotr Rąpalski
2010-01-17 20:04:24, aktualizacja: 2010-01-18 09:45:57
Państwo Petrov z Finlandii już od ponad trzech miesięcy szukają swojego syna Emila. Wierzą, że zaginął w Polsce podczas powrotu ze swojej podróży po Europie. Ostatni trop prowadził do Warszawy, ale kilka dni temu do rodziny zgłosiły się trzy osoby, które twierdzą, że widziały chłopaka w Krakowie.
Emil ma 20 lat. Podczas wakacji pojechał autostopem w podróż po Europie. Miał przy sobie tylko 2 euro. Liczył na gościnność spotkanych po drodze ludzi. Miał wrócić 8 października do Sztokholmu, gdzie mieszka ze swoją siostrą, ojcem i bratem.
Rodzina ostatnie wieści od niego dostała 1 października mailem. - Pisał, że właśnie przyjechał do Warszawy. Miał dalej jechać przez Berlin do Sztokholmu. Nie dojechał - mówi Emma Petrov, siostra Emila. - Byliśmy w dobrych relacjach. Mogło coś mu się stać. Mógł mieć jakiś wypadek. Martwimy się.
Do tej pory rodzina szukała Emila w Warszawie. Rozlepiała plakaty, nagłaśniała sprawę w mediach. Bez skutku. Teraz pojawił się jednak nowy trop. Trzy osoby z Krakowa twierdzą, że widziały Emila w mieście. - Na razie rozmawiamy z nimi telefonicznie. Zbieramy informacje, aby potwierdzić, że to na pewno był Emil. Jeśli tak, przyjedziemy do Krakowa - mówi Emma.
Jeżeli znajdą się świadkowie, którzy widzieli jej brata, będzie to przełom w sprawie. Rodzina liczy, że stało się to np. w sklepie gdzie jest monitoring. Zdjęcia byłyby cenną wskazówką, bo na razie jedynym dowodem na to, że Emil był w Polsce są tylko jego słowa napisane w mailu. Policja pomaga rodzinie, ale przede wszystkim stara się ustalić, skąd wysłany został mail.
To jednak trwa z powodu zawiłych procedur.
Sprawą młodego Fina zajęła sie też fundacja ITAKA, która poszukuje zaginionych osób - Umieściliśmy zdjęcie Emila i informacje o nim na stronie internetowej www.zaginieni.pl. Współpracujemy też z policją - mówi Anna Dziurka z ITAKI - Apelujemy, aby każda osoba, która ma jakiekolwiek informacje o Emilu, niezwłocznie skontaktowała się z nami. (Telefon do ITAKI: 0-22 654 70 70 lub 801 24 70 70).
Rodzina i internauci szukają Emila
Państwo Petrov, aby odnaleźć Emila, jeżdżą jego śladami po Europie.
Zgłaszają zaginięcie na policji i w ambasadach. Nie są zamożni. Poruszają się starym, zdezelowanym mercedesem, który ma ok. 30 lat. Prowadzą też stronę internetową, gdzie opisują swoje poszukiwania. Wiele ludzi wspiera ich finansowo lub udziela noclegu. Na portalu społecznościowym Facebook stworzyła się nawet grupa dyskusyjna w sprawie Emila. Liczy ok. 75 tys. członków.
Emil wyjechał, mając w kieszeni równowartość 10 zł. Wiadomo, że był m.in. we Włoszech i w Grecji. Ostatni raz widziany był w Odessie. Przysłał nawet swoje zdjęcia zrobione przez ludzi, u których się zatrzymał.
Wszystkie komentarze »
Komentarze (4)
skąd sie biorą ws-y?
malka
18.01.10, 20:50:38
ws, skoro też byś chciał, to nie komentuj tylko podróżuj! "Ludzie bez jaj", jak to nazywasz, wolą jednak czytać coś tylko po to, żeby skrytykować. Wejdź sobie może na jakąś stronkę dla frustratów i porozmawiaj z kimś, może jeszcze nie jest za późno i ktoś ci pomoże. Może ktoś kiedyś okaże Ci pomoc, serdeczność i gościnność i zrozumiesz, że taki świat jest realny. To nie żadna fikcja i możliwe jest to nie tylko w Polsce, wbrew temu co mówisz. Realny świat to nie jest "hasanie po Europie". Bez pieniędzy przy -10 stopniowym mrozie, to chyba jednak mało realna opcja (choć oby prawdziwa!). W realnym świecie, chłopcze, ludzi spotykają nie tyko przyjemne przygody. W realnym świecie siostry troszczą się o braci a rodzice o swoje dzieci. W realnym świecie ludzie pomagają tym, którzy tej pomocy potrzebują. Jestem dumna z tego, że także w Polsce. W realnym świecie są też ws-y i inni, którzy ślepo zazdroszczą wszystkiego i wszystkim, nawet rodzinie, która od 3 m-cy żyje w strachu, że coś potwornego mogło przytrafić się ich bratu. Przerażasz mnie. Współczuję Ci, ale pozdrawiam mimo wszystko
Puknij się w głowe to zrozumiesz
Puki
18.01.10, 15:26:44
Tak ciężko przyswoić. że dla niektórych podróżowanie to nie lot samolotem do 5-gwiazdkowego hotelu? Czy człowiek nie może już liczyć na tym porypanym świecie na gościnność innych ludzi i ich pomoc?
Jak tak to szkoda...
ja tu czegoś nie rozumiem
ws
18.01.10, 11:57:27
Ja też chciałbym podrózować za darmo,z 2-ma euro w kieszeni,oraz aby jeszcze dodatkowo naiwniacy wspierali moja rodzinę szczegolnie Polacy,a ja sobie hasam po Europie i jeszcze o mnie pisze prasa,no ludzie bez jaj to jest świat nierealny,fikcja.Tylko w Polsce mozliwe
ja tu czegoś nie rozumiem
ws
18.01.10, 11:57:12
Ja też chciałbym podrózować za darmo,z 2-ma euro w kieszeni,oraz aby jeszcze dodatkowo naiwniacy wspierali moja rodzinę szczegolnie Polacy,a ja sobie hasam po Europie i jeszcze o mnie pisze prasa,no ludzie bez jaj to jest świat nierealny,fikcja.Tylko w Polsce mozliwe