Sodoma! Gomora! Boże, nadszedł czas ukarać ten krnąbrny naród, niesłuchający głosu jedynego wolnego radia, niespijający słów z łamów jedynej polskiej gazety. Boże, zgładź nas. Zgładź za nierząd, rozpustę i różowe męskie koszule, które są w tym roku hitem na wyprzedażach.
Zacznij, proszę, od Warszawy, wypal ją siarką i ogniem za Europride, za Palikota (nieważne, że jest z Lublina. A zresztą
Lublin też nam do niczego niepotrzebny, niech go pożoga strawi), za klub Madame, za warszawkę oraz rychłe wymordowanie kobiet i dzieci pilnujących na Krakowskim Przedmieściu pamięci o zamachu. A kiedy już ucichną ostatnie jęki grzeszników, niech dzieło zniszczenia pogna do Nowego Sącza, gdzie gejowsko-satanistyczno-okultystyczne lobby przygotowało dla miasta obrzydliwe, przemycające obleśne treści logo. Nie wiem, czy przejdzie mi to przez klawiaturę, ale to... kolorowa dłoń! Przerażająca, wodząca na pokuszenie. A kysz, czarna magio! Apage, Satanas! Przecież dłoń powinna być jasna jak twarz Stwórcy, blada jak ręka zakonnika. Przenigdy bezbożnie czarna, w żadnym wypadku kolorowa.
O, niebiosa! Toż to zbrukanie chrześcijańskich wartości, zaprzeczenie wszystkiemu, o co walczyliśmy w wyprawach krzyżowych. Tu już nawet modlitwa nie pomoże, egzorcyzmy nie wystarczą. Potrzeba boskiej ingerencji. Meteorytu, który Nowy Sącz zamieni w dymiącą dziurę w ziemi.
Tajemnicza organizacja szerząca zło i zgorszenie zatruła nawet umysł prezydenta Ryszarda Nowaka, człowieka Prawa i Sprawiedliwości, który przez to niezdolny był zauważyć, że polityka miłości umarła i nie dosłyszał wydanego przez szefa partii sygnału do ataku na diabelskie hordy. Smocze języki sączą mu ucha jad, szatańskie podszepty zaburzają światopogląd. Tak więc ratunku nie ma. Ześlij, Panie, na nas zagładę. Niech piekielne ostępy pochłoną wszystkich, którzy przyłożyli do upadku państwa Polskiego kolorową dłoń. Oszczędź jeno siedzibę i członków Duszpasterstwa Akademickiego "Strych", bo to ono nikczemny spisek wykryło i na światło dzienne wyniosło (adres znajdziesz w internecie).
A od siebie mam jeszcze taką małą prośbę, co by Twój gniew ominął również Kraków. Są wakacje, sam rozumiesz. Żar z nieba i tak nam dopieka niczym w piecu Lucyfera. Ja wiem, że kładziemy olbrzymie zasługi w zepsuciu moralnym tego kraju, wiem, żeśmy do szpiku kości bezbożni i czas zamiast w kościołach spędzamy na Kazimierzu, ale mimo wszystko Jadwigę kochaliśmy, Wojtyłę wykształciliśmy, Lecha pochowaliśmy.
No i co jak co, ale do naszego logo przyczepić się nijak nie można. Żadnych w nim dłoni, żadnych rogów, ogonów ani innych homoseksualnych symboli, tylko jakieś takie nieokreślone pomarańczowe paćki. Widać od razu, że wymyślił je artysta niezrzeszony w żadnej z sekt - może nawet nie ukończył ASP - mających na celu zbombardowanie świadomości Polaków demoralizującym przekazem.
To jak będzie? Sztama? Resztę spal, zniszcz, niech kamień na kamieniu nie zostanie. Dobrze im tak, niewiernym, diabłom, logopedałom.