Menu Region

Zabójczy zakręt w Zadrożu:17-letnia pasażerka nie żyje

Zabójczy zakręt w Zadrożu:17-letnia pasażerka nie żyje

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Katarzyna Ponikowska

2Komentarze Prześlij Drukuj
Zmarła 17-letnia pasażerka busa, który zderzył się z tirem na łuku drogi Kraków - Wolbrom w Zadrożu (gm. Trzyciąż). Policja wciąż bada przyczyny tragicznego wypadku. To nie pierwsze tego typu zdarzenie w tym miejscu. Zakręt jest zmorą kierowców. - Co jakiś czas ktoś się tu rozbija - mówią zgodnie mieszkańcy Zadroża.
1/2
Zabójczy zakręt w Zadrożu:17-letnia pasażerka nie żyje

Naczepa tira uderzyła w bus, a ten wpadł w barierę ochronną

(© archiwum)

Wypadek w Zadrożu. Ciągnik zderzył się z busem



Do ostatniego wypadku doszło w czwartek, 29 sierpnia. Ok. godz. 14 na łuku drogi wojewódzkiej nr 794 naczepa samochodu ciężarowego została zniesiona na przeciwległy pas ruchu i uderzyła w bus jadący z Wolbromia do Krakowa.
Bus wpadł z impetem w barierę ochronną. Podróżował nim kierowca i czworo pasażerów. Wszyscy zostali ranni.

W najgorszym stanie była 17-letnia Monika, która została przetransportowana śmigłowcem do Krakowa. Lekarze kilka dni walczyli o jej życie. Nie udało się. Dziewczyna zmarła. Pogrzeb odbył się w miniony piątek na cmentarzu w Olkuszu.

Mieszkańcy Zadroża i osiedla Chrobrego w Wolbromiu, gdzie mieszkała dziewczyna, nadal nie mogą się otrząsnąć po tragedii. Monika to nie pierwsza ofiara feralnego skrzyżowania, mimo że w 2011 roku droga została zmodernizowana, a zakręt lepiej wyprofilowany.

- Wciąż często dochodzi tu do wypadków. W zeszłym roku, w maju, też było kilku rannych - mówi jeden z mieszkańców Zadroża. 21-letni kierowca seata zjechał wtedy na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się z dostawczym vanem. Został poważnie ranny. Przyczyną wypadku była zbyt duża prędkość.

Z kolei w grudniu 2012 r., po majowym wypadku, Zarząd Dróg Wojewódzkich wprowadził w tym miejscu ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę oraz ustawił dodatkowe znaki ostrzegawcze.

- To trochę pomogło, ale nie do końca. Droga jest tu po prostu zbyt wąska - przyznaje Roman Leśniak z krakowskiego ZDW. - W przyszłości będzie trzeba pomyśleć o jej poszerzeniu - dodaje. Na razie przyznaje, że na taką inwestycję nie ma pieniędzy.
Wójt Trzyciąża Roman Żelazny, który mieszka kilkaset metrów od zakrętu, uważa, że kierowcy powinni tu bardziej uważać.
- Można ustawiać znaki, przebudowywać drogi, ale nic nie zastąpi rozwagi kierowcy - podkreśla wójt. Apeluje o ściągnięcie nogi z gazu w tym miejscu.

Jedź wolniej

Tego dnia, kiedy zdarzył się wypadek, po południu zaczął kropić deszcz. Jezdnia była wilgotna. Na początku opadów jezdnia jest najbardziej śliska. Woda miesza się z zanieczyszczeniami zgromadzonymi na nawierzchni, dlatego łatwiej wpaść w poślizg. Jazda z mniejszą prędkością zapewnia lepszą styczność bieżnika z nawierzchnią.
Reklama
Reklama
Reklama