Ważne
    Dzisiaj lepiej sprzedaje się Magdalena Samozwaniec

    Dzisiaj lepiej sprzedaje się Magdalena Samozwaniec

    Rozmawia Wacław Krupiński

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Przecież wiemy, co mówił biskup o prawdziwej cnocie. Że krytyk się nie boi - broni się cioteczny wnuk Magdaleny Samozwaniec Rafał Podraza, który ujawnił rodzinne słabości i skandale rodziny Kossaków.
    Rafał Podraza na tle portretu Magdaleny Samozwaniec autorstwa Wojciecha Kossaka, 1923 rok.

    Rafał Podraza na tle portretu Magdaleny Samozwaniec autorstwa Wojciecha Kossaka, 1923 rok. ©Fot. Michal Stefaniak

    - Skąd Pana fascynacja rodziną Kossaków? Zwłaszcza córkami Wojciecha - Marią Pawlikowską-Jasnorzewską i Magdaleną Samozwaniec?

    - Maria i Magdalena we wspomnieniach i anegdotach mieszkały w moim domu od zawsze. W 1944 roku Madzia zapałała wielkim uczuciem do brata mojej babci - pobrali się i tak weszliśmy, bokiem, z mamą - chrześnicą Magdaleny i jej drugiego męża, Zygmunta Niewidowskiego - do familii Kossaków. Ich obrazy wiszą w moim rodzinnym domu na ścianach, podobnie jak akwarele Pawlikowskiej. O siostrach zawsze się w domu sporo mówiło. Nie ukrywam, że Marii długo nie lubiłem, jej twórczość wydawała mi się landrynkowa i mdła. Uwielbiałem za to Madzię. Szczególnie za jej poczucie humoru i za inteligencję. Za rozmaite powiedzonka, typu: „Co jest największym marzeniem mężczyzny? Utrzymać żonę za jej własne pieniądze”. Nie darmo zyskała miano największej polskiej satyryczki XX wieku.

    - Ostatecznie polubił Pan i jej siostrę.

    - To dzięki jej zapiskom z lat wojny. To zupełnie inna Maria - chora, żyjąca na emigracji, nie wolna od kłopotów materialnych, osamotniona, gdyż trzeci mąż, Jerzy Stefan Jasnorzewski jako lotnik RAF-u częściej był w jednostce niż u niej. Jej wiersze z ostatnich lat życia są zupełnie inne od tych, które uczyniły z autorki najwybitniejszą polską poetkę miłości w XX wieku.

    - Opracowany przez Pana dziennik Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej „Wojnę szatan spłodził. Zapiski 1939-1945” ukazał się trzy lata temu, wcześniej znaliśmy jedynie fragmenty...

    - Te fragmenty opublikował, bez zgody Magdaleny, Tymon Terlecki. Po lekturze, rozumiem jej opór; Maria tak surowo ocenia rządy emigracyjne, gen. Sikorskiego, gen. Sosnkowskiego i Polaków na obczyźnie, że dla władz PRL-u byłby to smakowity kąsek...

    - Poetka zmarła w szpitalu na emigracji.

    - ...na raka szyjki macicy, opisując w swoim dzienniku chorobę - niemal dzień po dniu - bez żadnych zahamowań.

    - A zarazem ukrywała ją przed rodziną.

    Kup prenumeratę cyfrową Gazety Krakowskiej i otrzymaj:

    Masz dostęp? Zaloguj się

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo