Menu Region

Niż demograficzny bije w podsądeckie szkoły. Będzie jeszcze...

Niż demograficzny bije w podsądeckie szkoły. Będzie jeszcze gorzej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Wojciech Chmura

2Komentarze Prześlij Drukuj
Niż demograficzny bije w podsądeckie szkoły. Będzie jeszcze gorzej Niż demograficzny bije w podsądeckie szkoły. Będzie jeszcze gorzej

Uczennica szkoły w Nawojowej prezentuje gimnazjalistom pracownię multimedialną (© fot. Archiwum Zespołu Szkół w Nawojowej)

Drastycznie spada liczba uczniów w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu nowosądeckiego. Powodem jest niż demograficzny, ale i ciekawsza oferta edukacyjna szkół w samym Nowym Sączu. Podsądeckie placówki próbują odwrócić negatywną tendencję. W minionym roku powiatowe szkoły przyjęły do pierwszych klas 1340 uczniów. To aż 249 mniej niż trzy lata temu. W tym roku może być jeszcze gorzej.
Najtrudniejsza sytuacja jest w Zespole Szkół Zawodowych im. św. Kingi w Podegrodziu, gdzie w ciągu wóch lat liczba chętnych do nauki drastycznie skurczyła się prawie o połowę (z ok. 200 do 112).

Placówka w tym roku obchodzi stulecie, ale jej dyrektor Bożena Mynarek przyznaje z żalem, że magia jubileuszu nie działa na potencjalnych gimnazjalistów. Z niepokojem obserwuje wyniki naboru, który trwa od trzech dni.
- W klasach pierwszych mieliśmy tylko trójkę absolwentów gimnazjów z Podegrodzia i Brzeznej - dodaje dyrektor Mynarek. Zbigniew Czepelak, dyrektor powiatowego Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu zgadza się, że niż demograficzny ma wpływ na ilość chętnych do szkół ponadgimnazjalnych.

- Jest też drugi problem, czyli bliskość Nowego Sącza i nie do końca prawdziwe przekonanie, że w mieście czeka na młodzież dużo lepsza oferta edukacyjna- mówi dyrektor. W najgorszym położeniu, jak twierdzi, są szkoły pod Nowym Sączem. Ich dyrekcje starają się walczyć o uczniów, ale nie mają łatwego zadania. Na popularnych targach szkół ponadgimnazjalnych organizowanych w Nowy Sączu próżno szukać ofert placówek z Krynicy-Zdroju, Starego Sącza, Podegrodzia, Marcinkowic czy Nawojowej.

- Odnoszę wrażenie, że na tych targach nie jesteśmy mile widziani - narzeka Krzysztof Ślipek, dyrektor Zespołu Szkół w Nawojowej, do której uczęszcza tylko jeden były gimnazjalista z tej miejscowości. Powiatowe szkoły prześcigają się w pomysłach, aby nie dopuścić do odejścia młodzieży do Nowego Sącza. Zespół Szkół w Marcinkowicach (gmina Chełmiec) postawił na klasy mundurowe o profilu wojskowym, policyjnym, penitencjarnym i strażackim.

Nawojowa niedawno na dzień otwarty szkoły zwoziła najstarsze klasy gimnazjów autokarami, by pokazać swoją ofertę edukacyjną. Kusi szykowanym przez uczniów Dniem Kapusty. Z kolei szkoła w Podegrodziu, gdzie są klasy gastronomiczne, organizuje Dzień Pieroga.

Co na to władze powiatu? Dwa lata temu połączyły trzy szkoły średnie w Starym Sączu, ratując się przed spadającą frekwencją i rosnącymi kosztami utrzymania.

W Muszynie od ubiegłego roku funkcjonują w jednym budynku - liceum ogólnokształcące i technikum przeniesione ze Złockiego. Po ośmiu latach, ze względu na brak uczniów, zamknięto liceum w Piwnicznej.

Wyjechać stąd
Wiceprezydent Bożena Jawor, odpowiedzialna za edukację w Nowym Sączu:


- W naszych szkołach ponadgimnazjalnych uczniowie z powiatu nowosądeckiego stanowią 50-60 procent. Są i takie zawodowe, w których liczba przyjezdnych sięga 80 proc. Na pewno przy wyborze szkoły liczy się oferta edukacyjna i poziom nauczania. Liczba olimpijczyków jest także ważnym atutem. Poza tym młodzież po prostu chce się uczyć poza miejscem zamieszkania i wyjechać do miasta. Ten sam mechanizm dotyczy studiowania. Jeśli warunki pozwalają, wszędzie, byle nie u siebie.


Możesz wiedzieć więcej! Kliknij, zarejestruj się i korzystaj już dziś!


Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!
"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

do góry nogami

+21 / -28

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

uczeń (gość)  •

"...Będzie jeszcze gorzej..." dlaczego????
przecież im mniej dzieci na lekcji tym lepiej dla uczniów i nauczyciela.
Więcej się nauczą.
Natomiast nasze chore państwo wolałoby klasy po 50 uczniów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dziwne

+16 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

czytelnik (gość)  •

Skoro szkoła nie ma uczniów pewnie również nie ma pieniędzy więc po co organizować taką imprezę jak stu lecie ?
Lepiej przeznaczyć te środki na remont lub wyposażenie szkoły.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama