Menu Region

Bednarz: W Wiśle rewolucji nie będzie

Bednarz: W Wiśle rewolucji nie będzie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Bartosz Karcz

2Komentarze Prześlij Drukuj
Z Jackiem Bednarzem, dyrektorem sportowym Wisły Kraków, rozmawia Bartosz Karcz.
Wkrótce zamknie się okno transferowe. Czy jest Pan zadowolony z dokonań Wisły w tym czasie?

Liczyliśmy, że uda nam się bardziej wzmocnić drużynę. Przede wszystkim chcieliśmy dojść do porozumienia z Bełchatowem w sprawie Łukasza Garguły. Chcieliśmy, żeby grał u nas już od stycznia. Nie udało się niestety. Sytuacja w Polsce wymusza na nas radykalne ograniczenie pragnień transferowych. To oznacza, że poszukiwania musieliśmy ograniczyć do napastnika, pomocnika
i bramkarza. Inne transfery uzależnione były od tego, czy ktoś z klubu odejdzie.

Dlaczego tak długo trwa poszukiwanie bramkarza?

Dlatego, że wbrew temu co mówi się i pisze o Pawełku, to trudno przy ograniczonym budżecie znaleźć kogoś lepszego od niego.
Nasze poszukiwania ograniczyliśmy do zawodników wolnych lub tanich. Mariusz ma wysokie kwalifikacje i choć ostatnia runda nie była dla niego udana, to wciąż jest jednym z najlepszych zawodników na tej pozycji w Polsce. To, że nie podpisaliśmy jeszcze kontraktu z nikim nowym, to dla kogoś może oznaczać, że jesteśmy nieudolni. Dla nas natomiast oznacza to, że nie będziemy podpisywać umowy z kimś tylko po to, żeby spadła z nas krytyka. Chcemy znaleźć kogoś, kto będzie odpowiadał naszym oczekiwaniom i będzie na naszą kieszeń.
Te poszukiwania będą trwały tak długo, aż kogoś wreszcie znajdziemy. Gdyby Wisła nie miała bramkarza, to byłby problem, ale Wisła dobrego bramkarza ma.
Jest nim Mariusz Pawełek.

A co się stanie jeśli Pawełek nabawi się np. kontuzji?

Numerem dwa jest Ilje Cebanu, który ma wszelkie cechy, żeby w tej roli sobie poradzić. Nie oznacza to, że gdy wejdzie do bramki, nie popełni błędu, bo każdy je popełnia. Jeśli pojawi się lepszy bramkarz od Mariusza Pawełka, to Mariusz będzie miał problem. Tak samo jak Paweł Brożek, jeśli znajdziemy lepszego napastnika od niego. W sporcie nie ma miejsca na litość.

Nie odnosi Pan wrażenia, że bramkarze Wisły w ostatnim czasie nie robią postępów?

Takie wrażenie można odnieść, bo Mariusz miał mecze, w których popełniał spektakularne błędy. To mu się będzie pamiętać, a już mniej te spotkania, w których bronił bardzo dobrze. Gdyby być tak skrupulatnym i policzyć zmarnowane sytuacje przez naszych napastników, to okazałoby się, że gdyby wykorzystali tylko część z nich, to dzisiaj Wisła byłaby liderem.

Czyli nie ma Pan zastrzeżeń do pracy z bramkarzami?

Nie mam, co nie oznacza, że nie widzę, iż straciliśmy kilka punktów po ich błędach, zarówno
w ekstraklasie, jak i jej młodszym odpowiedniku.
1 3 »
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

bablanina

+8 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kris (gość)  •

Tak samo jak poprzednio juz nie moge sluchac tego goscia to jakis palant.Kreci i gada bzdety zeby ukryc swoja nieporadnosc.Zarzad Wisly to banda zlodzieji jak dalej oni beda decydowac o klubie to Wisla nigdy nie zagra w lidze mistrzow!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

jak co roku

+8 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mario (gość)  •

no i co można o tym powiedzieć: jak c oroku obietnice i nic z tego. Myślenie władz Wisły przypomina myślenie klubów z 2 ligi. Dramat i tyle

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama