Data dodania: 2009-02-16 06:33:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-02-16 06:34:13
Advocatus diaboli: Potrzebujemy rachunku sumienia, by nie uważać innych za gorszych.
kovaliv (gość), 16.02.09, 14:27:17
Na łamach „Gazety Krakowskiej” („Polska” – „The Times”) felietonista Jerzy Surdykowski w tekście pt. „Jestem Polakiem, czy jestem Europejczykiem” (nr z 16 lutego 2009 r., s. 21) opisując swoje bardzo nieprzyjemne doświadczenie z austriacką policją zakończył je słowami: „Właśnie zakończyła się kolejna edycja Konkursu im. Szumowskiego, w którym młodzi reporterzy dość udatnie snuli refleksje wokół sformułowania "Jestem Polakiem, jestem Europejczykiem". Ale może nie tylko nam przydałoby się takie zadanie. Europejski rachunek sumienia dla Niemców czy Austriaków, którzy w głębi ducha mają nas za gorszych?
Na pewno, ale zanim wrzucimy kamyk do cudzego ogródka, zastanówmy się, jak bardzo my, Polacy, jesteśmy uprzedzeni, a nieraz pełni poczucia wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu
i Południa”.
Zgadzam się z p. Jerzym Surdykowskim, gdyż jako Polak od kilkunastu lat mieszkający i pracujący na Ukrainie, gdy przyjeżdżam do Polski, spotykam się z podobnym stosunkiem i pogardą ze strony różnych polskich służb. Poruszam się samochodem z ukraińskimi numerami rejestracyjnymi i często poluje na mnie polska policja oraz lotne patrole celne i straży granicznej. Na granicy odbywa się segregacja na „lepszych” i „gorszych” – osobne pasy dla obywateli Unii Europejskiej i innych krajów – jakby na to nie patrzeć, to jest taki „graniczny rasizm”.
Latem ubiegłego roku w ciągu jednego dnia byłem dwa razy przetrzymywany przez policję w Ropczycach i koło Sieniawy. Napisałem skargę – list otwarty (zob. http://ostrog.blox.pl/2008/08/List-otwarty.html) – do komendanta głównego policji – oczywiście otrzymałem odpowiedź będącą typowym bezdusznym tekstem bez konkretów. Po tej odpowiedzi stwierdziłem, że nie ma sensu pisać na ten temat. Jednak felieton Jerzego Surdykowskiego przypomniał mi bolesne przejścia i zastanowił mnie, że w gruncie rzeczy poczucie wyższości, a nawet pogarda wobec sąsiadów ze Wschodu, jest częścią szerszego zjawiska.
Dziękuję p. Jerzemu Surdykowskiemu za jego tekst i podpisuję się po jego słowami: „zastanówmy się, jak bardzo my, Polacy, jesteśmy uprzedzeni, a nieraz pełni poczucia wyższości wobec sąsiadów ze Wschodu i Południa”.
ks. Witold Józef Kowalów
kovaliv@ostroh.uar.net
16 lutego 2009 roku
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.