Gazeta Krakowska » Wolontariusze szukają ratunku dla psów z Olkusza

Wolontariusze szukają ratunku dla psów z Olkusza

Data dodania: 2009-01-12 06:09:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-01-12 11:07:09

Gazeta Krakowska

Alicja Renkiewicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Wolontariusze szukają ratunku dla psów z Olkusza

Po kontrolach warunki w olkuskim schronisku nieco się polepszyły. Jednak placówka i tak nadaje się do zamknięcia (© Alicja Renkiewicz)

Fatalne warunki w schronisku dla zwierząt. Miało być zamknięte, ale dalej działa.

Umieralnia, obóz koncentracyjny, mordownia zwierząt - tak o schronisku bezdomnych zwierząt
w Olkuszu mówią przedstawiciele organizacji broniących praw zwierząt.

Do apeli o pomoc dla olkuskich psów i kotów dołączają makabrycznie zdjęcia zwierząt w stanie niemal agonalnym. Psy z nosówką, wychudzone, z otwartymi ranami, niemogące ustać na nogach.

O życie czworonogów przebywających w przytulisku walczą przedstawiciele Fundacji Pro Animals
z Chrzanowa.
∨ Czytaj dalej
Twierdzą, że zwierzęta przebywają tam w tragicznych warunkach.

- Wiele razy nasi ludzie zabierali stamtąd zwierzęta w strasznym stanie. Bywało, że tylko po to, aby w humanitarny sposób skrócić ich cierpienia - twierdzi Jolanta Racka z Pro Animals.

Organizacja interweniowała w licznych instytucjach, od burmistrza Olkusza po wojewódzkiego lekarza weterynarii. Problem placówki widzą wszyscy, tylko nie właściciel schroniska - Rafał Pałka.
- W tym, co opowiadają ci ludzie, na ma słowa prawdy - utrzymuje.

Olkuskie schronisko jest prywatne. Właściciel do końca ubiegłego roku miał podpisane 32 umowy
z gminami w Małopolsce zachodniej na przyjmowanie zwierząt. Od każdej z nich dostawał dotację
- tylko z Olkusza 41 tys. zł rocznie.

Tak ogromny teren obsługiwała placówka, która ma miejsce dla 150 zwierząt. Tymczasem podczas kontroli przeprowadzonej przez powiatowego i wojewódzkiego inspektora weterynaryjnego
w grudniu przebywało tam 227 psów i 29 kotów.
Zarzutów jest wiele.

- Klatki są przepełnione. Psy i koty, które zabieraliśmy, były chore a mieszkały w boksach ze zdrowymi zwierzętami - twierdzą członkinie Pro Animals.

- A co miałem robić? Nie wywiązywać się z umów? Nie przyjmować, gdy ktoś wyrzucał pod schroniskiem karton ze szczeniakami czy małymi kotami? - pyta Pałka. Nie ma sobie nic do zarzucenia. Nie widzi także, że głównym powodem zagęszczenia w schronisku była właśnie zbyt duża liczba umów z gminami.

Właściciel schroniska twierdzi, że doniesienia o warunkach panujących w jego placówce są przesadzone.

Utrzymuje też, że sfotografowane przez fundację zwierzęta nigdy nie przebywały w Olkuszu. - Zdjęcia robiliśmy u weterynarza, bo pan Pałka i jego pracownicy reagują nerwowo na każdą próbę robienia zdjęć w schronisku. Bywało, że właściciel odmawiał wpuszczenia wolontariuszy na teren placówki - ripostuje Racka.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.