Menu Region

Niesforny kapitan barki "Stefan Batory"

Niesforny kapitan barki "Stefan Batory"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Piotr Rąpalski

23Komentarze Prześlij Drukuj
Niesforny kapitan barki "Stefan Batory" Niesforny kapitan barki "Stefan Batory"

Leszek Bętkowski urodził się w 1953 r. w Krakowie. Dorobił się w Kanadzie. Teraz ma flotę barek na Wiśle (© Andrzej Banaś)

Barka "Stefan Batory" zacumowała podczas wakacji pod Wawelem. Okazało się, że jej właściciel, pan Leszek Bętkowski, nie podpisał z urzędnikami potrzebnych do tego umów. Nie mógł, bo na pobyt barki pod zamkiem nie zgodził się plastyk miejski. Kapitan musiał więc swoją jednostką odpłynąć pod Centrum Manggha.
- W taki sposób nigdy Kraków nie zwróci się w kierunku Wisły. Marnujemy potencjał tej rzeki - mówi Bętkowski. To człowiek, który na sprawach żeglugi zna się bardzo dobrze. Pochodzi z marynarskiej rodziny. - Jestem piątym pokoleniem na wodzie - mówi. Jego pradziadek był flisakiem na małopolskich rzekach. Z kolei dziadek w latach 60. pływał po Atlantyku na statku pasażerskim "Stefan Batory".
Później rodzina zajęła się prowadzeniem barek towarowych w południowej Polsce. Woziła m.in. węgiel i drzewo do magazynów na Zabłociu. Ojciec pływał pchaczami napędzającymi barki.

Bętkowski z wykształcenia jest mechanikiem. Pierwszą pracę dostał w państwowej firmie transportowej w Nowej Hucie. - Od początku chciałem jednak stworzyć własną flotę i związać się z Wisłą - mówi Bętkowski. Zaczął w 1972 roku od prowadzenia restauracji nad rzeką w Wawrzeńczycach.

Później wyjechał do Kanady. Pracował jako kucharz, kelner, mechanik. - Nabrałem doświadczenia, zarobiłem trochę pieniędzy i wróciłem do Krakowa w 1991 roku - wspomina właściciel "Batorego". W Gdańsku kupił dwie barki do przewozu masowych ładunków. Popłynęły do Kopenhagi, aby tam dla niego pracować. Jednak w końcu zdecydował się je sprzedać i stworzyć flotę na Wiśle.

- Wykonujemy prace hydrotechniczne, takie jak umacnianie wałów, pogłębianie rzeki, od Żerania, przez Sandomierz, po Kraków. Pomagamy przy remontach mostów, również takich jak most Dębnicki w Krakowie - mówi Bętkowski, który obecnie jest właścicielem siedmiu barek i czterech holowników.

- Kupiłem też statek z czasów II wojny światowej. Patrolowiec zbudowany w Anglii, który później strzegł wybrzeża Bałtyku - opowiada pan Leszek. - Stoi na razie w stoczni. Myślę, że wykorzystam go jako pływające muzeum polskiej żeglugi. Teraz Bętkowski skupia się na nowej barce "Stefan Batory", na której budowę wydał miliony złotych. - Chciałbym na nim organizować kursy żeglugi, dyskusje o żeglowaniu, konferencje na temat przyszłości Wisły, wydarzenia kulturalne - zapewnia właściciel długiej na 50, a wysokiej na 10 metrów jednostki. - To nowoczesny, piękny obiekt. Nie rozumiem, dlaczego nie podoba się miejskiemu plastykowi - dziwi się.

Dlaczego nielegalnie zacumował statek pod Wawelem? Bo - tłumaczy - chciał, aby sami krakowianie i turyści, a nie jeden urzędnik, ocenili, czy barka pasuje tu... - Większości ludzi ta lokalizacja się podobała. Turyści robili sobie z barką zdjęcia. Nie zasłaniała Wawelu, tylko odrapane kamienice przy Powiślu - uważa.

Denerwuje go brak oświetlenia na bulwarach i pomysły miasta, aby wyrzucić barki spod Wawelu. Apeluje o budowę śluz na Wiśle, które pozwoliłby pływać swobodnie z Oświęcimia do Niepołomic. Dziś przez śluzę Przewóz łodzie muszą być czasem przerzucane na lawetach. Tak niski jest tam poziom wody. Bętkowski nie zgadza się też z planami porzucenia budowy kanału ulgi. Uważa, że ta inwestycja mogłaby na zawsze odsunąć zagrożenie powodziowe od miasta.

Zaznacza jednak, że zależy mu na uregulowaniu Wisły nie dlatego, by jego barka zmieściła się pod mostami. - Ona jest tak zaprojektowana, że łatwo możemy ściągnąć dach i przepłynąć bez niego. Nie jesteśmy uwięzieni - zapewnia.
Na razie zastanawia się, co robić dalej. Czy postawić "Batorego" wśród innych jednostek przy kładce Bernatka, czy odpłynąć swoim statkiem z Krakowa.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij, zarejestruj się i korzystaj już dziś!



Niebieskie kozy i owce z napisami "MO" I "JP" [ZDJĘCIA]

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Reklama
23

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

żal mi kapitana- tyle pomyj na niego wylano

+26 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Qarolus (gość)  •

Żal mi kapitana, tyle pomyj na niego wylano w sieci, całkiem jak się okazuje niesłusznie - barka stała legalnie, tylko ten plastyk nie zdążył się oficjalnie wypowiedzieć, a w mediach psioczy...

mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec i zatańczę po lampce wina na oświetlonym nocą Batorym

odpowiedzi (0)

skomentuj

No cóż

+20 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kuba (gość)  •

miałem okazję spotkać tego Pana osobiście nieopodal Barki, mimo że się nie znamy to gdy opowiadał jakiemuś znajomemu o tym miejscu to widać było osobiste zaangażowanie i chęć poprawy atrakcyjności bulwarów, co według mnie mogło zostać w ten sposób osiągnięte - no ale cóż, ktoś czemuś narobił raban i mamy co mamy - czyli nic ;)

odpowiedzi (0)

skomentuj

i przez jednego człowieka stracimy szansę nowych zatrudnień

+36 / -25

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maluchna (gość)  •

powinniśmy wszyscy wystosować oficjalne pismo do plastyka miejskiego, że jak jest taki mądry i chce pozwolić odpłynąć nowym miejscom pracy do innego miasta w imię jego gustu, to i jego stanowisko pracy powinno zostać zlikwidowane

odpowiedzi (0)

skomentuj

nie podoba

+77 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pil (gość)  •

Mi się akurat ta barka nie podoba. Paskudne asfaltowe bulwary również. W przeciwieństwie do miejskich urzędasów kapitan barki chciał coś zrobić.

skomentuj

Krakowianie nie sprzyjaja inwestorom

+16 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kulka (gość)  •

Podoba się czy nie podoba - kwestia gustu. Ale zgadzam się z przedmówcą - właściciel chciał coś zrobić, STWORZYŁ MIEJSCA PRACY!!! i okazję do ożywienia bulwarów i przez JEDNEGO CŻŁOWIEKA, PLASTYKA wszystko poszło w niwecz... mam nadzieję, że właściciel ma jeszcze siłę na walkę i nie odpłynie z Krakowa do innego miasta

odpowiedzi (0)

skomentuj

A gdzie miejski plastyk jest na co dzień?

+66 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krakowianin (gość)  •

Zadziwiające, że jakoś nie ma miejskiego plastyka, gdy zabytkowe kamienice są szpecone obrzydliwymi i krzykliwymi reklamami, niepasującymi do Śródmieścia witrynami sklepów czy fastfoodów. Wtedy wszystko jest ok. Miejski plastyk, jak rozumiem, nie dostał odpowiednio w łapę, bo w innych przypadkach, znacznie bardziej szpecących Kraków, dziwnie nie interweniuje. Chyba, że jest tylko po to, żeby utrudniać działalność ludiom, którym jeszcze w tym chorym mieście i państwie chce się cokolwiek robić.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Maszkara

+79 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Ta barka lub jakkolwiek można by to nazwać ten okropny dziwoląg naprawdę szpeci Wisłę. W oczach właściciela to wydane miliony złotych, ale w oczach przychodźców to potwór. Za tyle milionów złotych właściciel mógłby zatrudnić architekta a nie próbować architektury samemu z podłym wynikiem maszkary wodnej.
Zamiast dokować koło Wawelu wszystkie jednostki wodne powinny mieć swój port dalej od Wawelu. W innych miastach często są budowane „marine parks”, które nie szpecą.

skomentuj

Chyba nikt z was nie widział na oczy statku...

+37 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan (gość)  •

Skoro najładniejszy obiekt w tym kawałku Wisły nazywacie maszkarą, potworem itp...
Dla mnie maszkarami są te wszystkie pseudo-łodzie Wikingów, skrzyżowanie burdelu z restauracją na pływającym pontonie itd. Plastyk miejski chyba robił dyplom u wiejskiego malarza pokojowego.

"marine parks" - dobre..... Chyba sam nie wiesz @Zbyszek o czym piszesz.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Takt?

+51 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Jeżeli to ty jesteś kapitanem tego jednostki rzecznej to powinieneś mieć więcej taktu w stosunku do ludzi, którzy w ten czy w inny sposób będą mieli wpływ na twój business. Masz pełne prawo nazywać tą łódkę najpiękniejszą jednostką w tych stronach Wisły, ale to prawdopodobnie tylko w twoich oczach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nawet nie mieszkam w Krakowie...

+57 / -23

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan (gość)  •

... więc ta lekcja o takcie raczej źle skierowana. Jestem po prostu zawodowo związany z żeglugą śródlądową i wyrażam swoją opinię li tylko o wyglądzie czegoś co w Krakowie nazywa się "barkami". Jedyna rasowa barka w Krakowie to "Alrina". Jedyna rasowa podróbka barki to "Stefan Batory". Reszta to disco polo....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rasowa?

+33 / -31

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Rasowa barka nie znaczy ładna. Też nie mieszkam na stałe w Krakowie, byłem i mieszkałem w wielu portach Świata, ale takiej łódki jeszcze nie widziałem, podróbka czy nie. Wawel jest pięknością naszego kraju i ta łódka czy podróbka do niego nie pasuje, do akceptującej wsi, może.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nadal nie kumasz...

+31 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan (gość)  •

... że "plastyk" tylko dlatego się burzył, iż "ten potwór" nie przypomina "barek krakowskich"... Tzn. czego? Tego kiczu zacumowanego w zakolu pod Wawelem? Z obłażącą farbą, hałaśliwą muzyką? Wywalić należałoby stamtąd wszystko a pozostawić właśnie takie autentyki jak "Alrina" czy odważnie, śmiało zaprojektowany obiekt jak "Batory".

Poczytaj sobie dyskusję fachowców od żeglugi zanim drugi powiesz coś o "wsi":
http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=1279#c15505 albo http://www.zegluga.wroclaw.pl/news.php?readmore=1291#c15572

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zgoda na niezgode

+24 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Wygląda na to, że powinniśmy się zgodzić na to, że się nie zgadzamy, dalsza dyskusja na pewno nie przyniesie owoców. Żegluga to jedna strona równania, mnie bardziej zależy na widokach dookoła Wawelu. Happy sailing.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Happy sailing?

+13 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan (gość)  •

My już od dość dawna nie pływamy na żaglach... Chyba nadużywasz anglojęzycznych zwrotów co w porównaniu z "patriotyczną obroną otoczenia Wawelu" brzmi jak zgrzyt styropianu po szkle....

A otoczenie Wawelu bywało (na Wiśle) gęste od statków i uwieczniane przez malarzy:
http://artkajetan.pl/galeria/var/resizes/portnadwisla.jpg?m=1330198377

Ciekaw jestem czy "plastyk miejski" to wie...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Angielski

+13 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Styropian na szkle to faktycznie fatalnie brzmi. Od 40 lat mówię w domu po angielsku i mieszkam tylko czasowo w Krakowie także wybacz moje braki. Dołączony obraz pokazuje port po przeciwnej stronie od Wawelu, chyba tam gdzie dzisiaj stoi ta kopia Batorego.

odpowiedzi (0)

skomentuj

miliony hahaha :)))

+21 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

staś (gość)  •

"kanał ulgi" - kto pisze te artykuły? co do meritum, to szkoda słów, Krakowianie chyba się wypowiedzieli wystarczająco dobitnie, a zdjęcia robili ku przestrodze, by równie wielki badziew nigdy już tam nie zagościł

odpowiedzi (0)

skomentuj

Brawo panie Rąpalski

+41 / -40

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Grubomieszczanin (gość)  •

Czyżby dziennikarze bronili gościa, który przez miesiące drwił z prawa i nielegalnie rozkopał pod nielegalne instalacje wiślane bulwary ?!

odpowiedzi (0)

skomentuj

++++++++++

+38 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

alchajmer (gość)  •

Komu podobała się lokalizacja pod Wawelem łapka w dół, komu się NIE PODOBAŁA łapka w górę.

skomentuj

Statystyka

+13 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zbyszek (gość)  •

Nie ma to jak statystyka.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Taaaaaaaaa.... Zwłaszcza, gdy....

+26 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kapitan (gość)  •

... zadaje się pytanie przewrotnie odwrotnie :-) Brzmi to tak jak w starym dowcipie męża:

- Zawsze mówiłem że twoja teściowa jest lepsza od mojej....

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zaslania sprofanowany Wawel ?

+84 / -45

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pawel (gość)  •

Przeciez Wawel zostal sprofanowany w kwietniu 2010r., wiec barka moze go co najwyzej upieknic.

skomentuj

...

+13 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

... (gość)  •

Nie ma to jak chory na pieniactwo leming, który do każdego tematu podczepi nienawiść do Kaczyńskiego albo nienawiść do Kościoła. Idź się lecz człowieku

odpowiedzi (0)

skomentuj

asd

+57 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

asd (gość)  •

Mózg masz sprofanowany

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama