Między Smoleńskiem a zmianą. Czy PiS uda się utrzymać...

Między Smoleńskiem a zmianą. Czy PiS uda się utrzymać poparcie żelaznego elektoratu i wyborców Dudy?

Witold Głowacki

Polska

Aktualizacja:

Polska

Andrzej Duda
1/2
przejdź do galerii

Andrzej Duda ©Bartek Syta

Po wyborach prezydenckich Prawo i Sprawiedliwość może nadal liczyć na poparcie "elektoratu zmiany". Problem w tym, że ta grupa wyborców ma diametralnie różne potrzeby niż tradycyjny, żelazny elektorat PiS.
Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie dzięki nieoczekiwanemu poparciu zupełnie nowego dla PiS elektoratu. Już teraz jednak zaczyna się o niego coraz gwałtowniej upominać jego tradycyjny wyborca. "To nasz prezydent!" wołają chórem prawicowe media i odwieczni uczestnicy smoleńskich marszów, by zaraz jednym tchem dodać "to nasz czas!". Dla PiS, który chciałby przed wyborami parlamentarnymi po prostu względnie gładko powtórzyć triki zastosowane podczas kampanii prezydenckiej - tyle że tym razem z Beatą Szydło w roli głównej - to wielki problem.
Bo jak zachować efemeryczne poparcie szeroko rozumianego "elektoratu zmiany", nie tracąc jednocześnie wiarygodności na swym głębokim zapleczu? Właśnie przed tym wyzwaniem stoją dziś szykujący się do wyborów parlamentarnych stratedzy Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest wcale pewne, czy zdołają mu sprostać.

Prezydent Andrzej Duda, który do rozpoczęcia kampanii wyborczej nie opuścił żadnej ważniejszej smoleńskiej uroczystości organizowanej przez swą partię, a od pierwszych tygodni po katastrofie należał do polityków najmocniej podważających ustalenia komisji i prokuratury, tym razem nie wziął udziału w smoleńskiej miesięcznicy, przypadającej zaledwie cztery dni po jego zaprzysiężeniu. Pod Pałacem Prezydenckim przemawiał więc w poniedziałek tradycyjnie prezes PiS, zupełnie jak za czasów prezydentury Bronisława Komorowskiego. Bramy nie zostały otwarte, z Kancelarii Prezydenta nie pofatygował się też żaden ważniejszy urzędnik.

To oczywiście nie znaczy, że Andrzej Duda odcina się od smoleńskiej krucjaty PiS, ani nawet od smoleńskiego ludu. Podczas miesięcznicy jeździł zresztą po Kielecczyźnie, spotykał się z niedawnymi wyborcami i działaczami partii, dziękował im za kampanię i wybór, dowartościowywał i umacniał w pewności. Nie przypadkiem Andrzej Duda zaczął swą prezydenturę od rozczarowującego dla większości obserwatorów dziękczynnego tournée po Polsce. W tej akcji nie chodzi przecież o większość obserwatorów. Szczególna pielgrzymka nowo zaprzysiężonego prezydenta po kraju zaspokajała przede wszystkim potrzeby żelaznego elektoratu PiS.

W dniu smoleńskiej miesięcznicy Duda dbał o ten żelazny elektorat właściwie na równi z Jarosławem Kaczyńskim przemawiającym pod Pałacem. Tyle tylko, że nieco dalej od kamer, nieco na uboczu - za to ze staffersami wrzucającymi do mediów społecznościowych nie zdjęcia spotkań z powiatowymi działaczami PiS, lecz raczej ładne widoczki z podróży albo ujęcia z prezydentem na rowerze. Ta dziękczynna podróż po Polsce to ukłon w stronę twardego zaplecza PiS. Ale taki, który nie robi niepotrzebnego hałasu. I nie zraża tego zupełnie nowego, niezwykle chimerycznego i efemerycznego elektoratu. On przecież będzie potrzebny partii Jarosława Kaczyńskiego jeszcze przez ponad dwa miesiące - aż do wyborów parlamentarnych.

Andrzej Duda jest szczęśliwym beneficjentem stosunkowo nowych społecznych emocji. Te same emocje niosą właśnie na fali Prawo i Sprawiedliwość. To rozczarowanie rządami Platformy, to coraz bardziej krytyczna ocena modelu rozwoju przyjętego przez polskie państwo po 1989 roku, to krzycząca ekonomiczna frustracja całego już pokolenia poddanego prekaryzacji, to wreszcie kompletny brak wiarygodnej partii lewicowej, która odzwierciedlałaby poglądy wcale nie tak małej grupy Polaków, wreszcie - paradoksalnie w najmniejszym chyba stopniu - to swoiste widmo kompletnie niedookreślo-nej, jednak zawsze radykalnej i oczyszczającej "Zmiany" krążące dziś po Polsce.

Te emocje zapewniają w tej chwili i Dudzie, i PiS głosy elektoratu, który jeszcze do niedawna nawet nie brał pod uwagę możliwości głosowana na partię Jarosława Kaczyńskiego. I który wydawał się dla PiS wręcz nieosiągalny. Ci wyborcy nie są ani zwolennikami idei IV RP, ani - tym bardziej - nie tęsknią za czasami prób jej realizacji, część z nich zresztą tych czasów wręcz nie pamięta. Nie są też zwolennikami teorii o zamachu, ani nawet tylko wybuchu w Smoleńsku. Wcale niekoniecznie podpisaliby się pod choćby połową punktów programu Prawa i Sprawiedliwości, zresztą w pierwszej turze wyborów spora część z nich oddała głos na Pawła Kukiza. Mówiąc szczerze, wiele ich z PiS nie łączy - niejednokrotnie głosowali raczej "przeciw" niż "za".
1 3 »

Komentarze (37)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Poparcie gwarantowane

Marek Sternicki (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Dla ludzi zapatrzonych w PIS nie ma już naprawdę znaczenia co głoszą ich polityczni idole. Jeśli tylko w ich wypowiedzi nie ma "zaciskania pasa", a są populistyczne obiecanki to gotowi są iść nie...rozwiń całość

Dla ludzi zapatrzonych w PIS nie ma już naprawdę znaczenia co głoszą ich polityczni idole. Jeśli tylko w ich wypowiedzi nie ma "zaciskania pasa", a są populistyczne obiecanki to gotowi są iść nie tylko do urn i popierać polityków namaszczonych przez Kaczyńskiego ale praktycznie walczyć zacięcie z całym postępowym światem w obronie namaszczonych. Jeśli ktoś jest zainteresowany jak propaganda może zniewolić umysły możemy sięgnąć głębiej do historii niż tylko do zdobywania umysłów przez Hitlera i Goebbelsa. Wystarczy zapoznać się z początkiem chrześcijańskiej krucjaty ogłoszonej przez papież Urbana II (1042-1099). Ogłosił on w Clermont apel do zgłaszania się do uczestnictwa w krucjacie na wielkim wiecu starannie wyreżyserowanym doprowadzając tłumu do ekstazy. Idea wyzwolenia Świętego Miasta Jerozolimy została rozniecona w Europie przez starannie do tego przygotowanych kaznodziei. Wyprawy krzyżowe przygotowywane propagandowo przyniosły krwawy plon. Zginęły miliony ludzi zabitych przez ludzi którym papieska propaganda praktycznie odebrała rozum.

propaganda to potężna broń która w rękach despotów i maniaków zabija racjonalne myślenie wśród ludzi. Niestety zbyt łatwo masy jej ulegają ku własnej zgubie. . zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
czuc to

brytek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zrozpaczenie zagranicznych wlascicieli waszych gazet z powodu wyboru tego prezydenta zrozumiale. But Komorowski is out. Jego kochac juz sie nieoplaci.....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Gazeta Krakowska staje sie tabloidem

Marek z Krakowa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Gra na tanich emocjach czytelników, albo jeszcze gorze: PiS złe, PO cacy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Hucpa rozliczeniowo-narodowo-katolicka już się zaczęła

krysztofiak (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

Ten proces już się zaczął w Szczecinie. http://pl.blastingnews.com/polityka/2015/08/pis-testuje-w-szczecinie-nowa-bron-karanie-ludzi-za-zniewazanie-lecha-kaczynskiego-00518465.html W doniesieniu do...rozwiń całość

Ten proces już się zaczął w Szczecinie. http://pl.blastingnews.com/polityka/2015/08/pis-testuje-w-szczecinie-nowa-bron-karanie-ludzi-za-zniewazanie-lecha-kaczynskiego-00518465.html W doniesieniu do prokuratury, autorstwa Ryszarda Nowaka, nie stwierdza się już faktu obrazy uczuć religijnych. Pisowski funkcjonariusz usiłuje uruchomić prawne czynności ścigania obywateli za to, że naruszają oni kult Lecha Kaczyńskiego.

Bez wątpienia, działania strażniczej agendy PiS są zaplanowane jako wywoływanie w przestrzeni publicznej tak zwanego efektu mrożącego wśród antypisowskiej internetowej publiki. Doniesienie Nowaka ma wywołać poczucie strachu wśród tych wszystkich, którzy niepochlebnie wypowiadają się o Lechu Kaczyńskim.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
prawdziwe i fajne

fajne (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

https://www.facebook.com/sokzburaka/videos/1662511773982844/?fref=nf

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
list otwarty do biskupow polskich-''czy jestescie gotowi na prawde''

wygooglajcie ten list (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Bracia Biskupi, nie lękajcie się! Już niedługo władzę w Polsce przejmą politycy Prawa i Sprawiedliwości - prawdziwi katolicy, "ludzie sumienia". Oni za bezwarunkowe poparcie przez księży Andrzeja...rozwiń całość

Bracia Biskupi, nie lękajcie się! Już niedługo władzę w Polsce przejmą politycy Prawa i Sprawiedliwości - prawdziwi katolicy, "ludzie sumienia". Oni za bezwarunkowe poparcie przez księży Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, za ulotki kandydatów PiS do Sejmu i Senatu zostawiane w kruchtach, za udostępnianie ambon do politycznej agitacji, za zaangażowanie księży w zbieranie podpisów w sprawie referendum o lasach, za brak Waszej reakcji na gwizdy na Powązkach w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego zapewnią Wam finansowanie na najbliższe lata. Będziecie mogli odetchnąć z ulgą. Nic nie trzeba będzie robić, o nikogo zabiegać przynajmniej przez jakiś czas...
zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
A w Wieliczce rządzonej przez PiS afera za aferą

Stanisław S. (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

Po wielokrotnie opisywanym i wybronionym przez kolesiów pazernym staroście kolejne;
TVN Uwaga
10 lipca 2015 / 19:50
Nieodwołalny urzędnik
Inspektor nadzoru budowlanego w Wieliczce od kilku lat...rozwiń całość

Po wielokrotnie opisywanym i wybronionym przez kolesiów pazernym staroście kolejne;
TVN Uwaga
10 lipca 2015 / 19:50
Nieodwołalny urzędnik
Inspektor nadzoru budowlanego w Wieliczce od kilku lat powinien już być na emeryturze. Wciąż jednak pracuje i to pomimo, że na jego decyzje wpływają liczne skargi a nawet są one uchylane przez sądy! W styczniu tego roku wydawało się, że kariera inspektora w końcu jednak się skończy: nadzór wojewódzki skierował do starosty wniosek o jego odwołanie. Na pomoc inspektorowi ruszyli jednak samorządowcy z powiatu a nawet… kilku posłów. W efekcie ten utrzymał się na stanowisku. Skąd tak wielkie poparcie dla inspektora? – Trudno powiedzieć. Może to dlatego, że jest lubiany i szanowany? – uśmiecha się starosta wielicki.

Radio Kraków
Ciemna strona lokalnego układu
Poniedziałek, 13 Lipca 2015, 13:05
Dlaczego w podkrakowskiej Wieliczce od pół roku nie udaje się odwołać powiatowego inspektora nadzoru budowlanego? Urzędnik - mimo skarg mieszkańców i przegranych spraw w sądzie - wciąż pracuje i wygląda na to, że na stanowisku doczeka do emerytury. Bronią go samorządowcy i małopolscy posłowie, narzekają - mieszkańcy Wieliczki.

Dziennik Polski
5 sierpień 2015
Kontrowersje. Żona wielickiego starosty jest podejrzewana o sprzeniewierzenie pieniędzy kopalni soli, gdzie była zatrudniona. Sprawa trafiła do prokuratury i policji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o podejrzenie sprzeniewierzenia pieniędzy z tzw. funduszu reprezentacyjnego kopalni, a w praktyce przeznaczania ich na zakup tekstyliów (m.in. ubrań) na własne potrzeby. Do procederu miało dochodzić przez pewien czas. Gdy wyszło to na jaw, kobietę zwolniono z pracy.
Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/4898861,wieliczka-fundusz-reprezentacyjny-dla-zony-starosty,id,t.html

zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
klecznik

abel (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

a ja glupi myslalem ze wreszcie mamy prezydenta z ja ...mi a to okazalo sie ze to klecznik i popdnuzek klechow trza sie brac z tego klechowego kraju.....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ludzie, przypomnijcie sobie jak było naprawdę!

art (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 12 / 11

Pamięć ludzka jest krótka i wszyscy już zapomnieli jak to było w czasach PiS. Kiedy jakaś nadęta PiSówa jechała pociągiem, to wysyłała pracowników kolei po hamburgery jakby to byli jej służący....rozwiń całość

Pamięć ludzka jest krótka i wszyscy już zapomnieli jak to było w czasach PiS. Kiedy jakaś nadęta PiSówa jechała pociągiem, to wysyłała pracowników kolei po hamburgery jakby to byli jej służący. Para policjantów zginęła tragicznie, bo zmuszono ich do odwożenia pijanego PiSiorskiego ministra do domu, pewnie dlatego, że do pociągu nie zostałby wpuszczony. Pielegniarki były deptane i brutalnie szrpane, kiedy przyszły upomnieć się o podwyzki. PiSiory wyznawali doktrynę "spieprzaj dziadu", a jedynym celem było otwieranie teczek i beztroskie rozdawanie np. mieszkań, które nie były ich własnością. Jak sie okazało robili to w beztroskiej niewiedzy, bo nie chciało im sie poczytać konstytucji. Tak więc za darmo dostali lokale pijacy, nieudacznicy, cwaniaki, których było stać na wyjazdy do Egiptu i Tunezji, ale darmowe mieszkania im się "należały". Nie wspomne ile razy się wstydziłem za swój kraj, bo każde wystąpienie któregokolwiek z Kaczyńskich na forum międzynarodowym to był totalny obciach i porażka. Dla gospodarki też nie zrobili nic. Tylko roztrwonili rezerwy wygospodarowane przez poprzedników. Jedynym osiagnięciem było władowanie milionów w pomysły geotermalne Rydzyka i światynię opatrzności. Teraz będą to pomniki smoleńskie i budowa nowych więzień dla nieposłusznych Jarusiowi. Ludzie, opamietajcie się.
Jedynie kto na wyborze PiS zyska, to Rydzyk i kościelne pasożyty. Zapewne wróci sprawa milionowych dotacji dla jego odwiertów i będzie ważniejsza od podwyżek dla schorowanych emerytów. Im nie zależy na mądrym rządzeniu Polską, dbaniem o los i rozwój Polaków, a na dorwaniu się do koryta. Powróci Smoleńsk, pomniki i pchanie w kieszenie kleru kolejnych milionów, kosztem nas wszystkich. Pamiętacie poprzednie rządy PiS-u? Ja pamiętam...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
pisowska

ebola (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 16

Pisowska zaraza rozlewa się na kraj. Partia obłudników i oszystów mami ciemny lud.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo