Menu Region

Limanowa: co naprawdę stało się w szpitalu?

Limanowa: co naprawdę stało się w szpitalu?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Paweł Szeliga

3Komentarze Prześlij Drukuj
Limanowa: co naprawdę stało się w szpitalu?

Po serii podejrzeń o błędy lekarskie wybuchł pożar na oddziale pulmonologii. Ewakuowano 36 pacjentów (© Bożena Wojtas)

Dwa postępowania dotyczące rzekomych błędów w sztuce lekarskiej wszczęła pod koniec maja limanowska prokuratura. Najpierw, po miesiącu leczenia na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, niespodziewanie zmarł 20-letni pacjent przeniesiony na chirurgię urazową. Przyczyną jego śmierci było niedotlenienie mózgu. Rodzina mężczyzny zawiadomiła prokuraturę, podejrzewając, że do nagłego zgonu mogło dojść w wyniku zaniedbania lekarzy. Na tym nie koniec.
Mimo braku zgody prokuratury, z ciała 20-latka krakowscy transplantolodzy pobrali wątrobę i nerki. Śledczy twierdzą, że limanowski lekarz koordynujący przeszczepy przekroczył swoje uprawnienia, dopuszczając taką operację. Chcąc ustalić, czy doszło do błędu lekarskiego, prokuratura musiała zabezpieczyć do badań sekcyjnych całe ciało pacjenta. Nie miało dla niej znaczenia, że pobranie narządów od zmarłego musi nastąpić w ciągu kilku godzin po śmierci.


- Szpital tłumaczy, że do pobrania organów przystąpiono, zanim faksem nadszedł nasz sprzeciw - mówi Janina Tomasik szefowa limanowskiej prokuratury. - Problem w tym, że w tak niejasnej sytuacji w ogóle nie należało rozpoczynać tego typu działań.

Kilka dni po tym incydencie na oddziale ginekologicznym straciła bliźniaki 23-letnia ciężarna kobieta. Była to jej pierwsza ciąża, trafiła do szpitala w siódmym miesiącu, ponieważ odeszły jej wody płodowe. Całą noc czekała na cesarskie cięcie. Kiedy następnego dnia rankiem je zrobiono, dzieci już mnie żyły. Rodzina o tragedię obwinia lekarzy, a prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem błędu w sztuce medycznej.

Jakby tego było mało, nocą z wtorku na środę wybuchł pożar na oddziale pulmonologii. Ewakuowano 36 pacjentów, w tym wielu obłożnie chorych. Powodem było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej w rozdzielni prądu.

- Te zdarzenia to po prostu fatalny zbieg okoliczności - przekonuje starosta limanowski Jan Puchała, któremu podlega szpital.
Problem w tym, że zbiegają się one z wymianą w ciągu zaledwie pięciu miesięcy dwóch dyrektorów szpitala. Pierwszy - Dariusz Socha po pięciu latach został odwołany za niekonsultowanie z powiatem polityki finansowej. Drugi, pełniący obowiązki dyrektora Marek Surowiak, po pięciu miesiącach kierowania placówką, stanął do konkursu, ale go nie wygrał i musiał odejść. Nowy dyrektorem od maja jest Marcin Radzięta, były urzędnik starostwa. Miał zaprowadzić porządek, a trafił na kumulację dramatycznych wydarzeń.

- Sprawy kadrowe nie mają z tym żadnego związku - zapewnia starosta.

Jego zdaniem, powiatowa placówka medyczna działa wzorcowo. Przez okrągłą dobę sprawuje opiekę nad 300 pacjentami.

- Ogromnej większości z nich ratuje życie - podkreśla przewodniczący rady powiatu dr Tomasz Krupiński, będący jednocześnie dyrektorem szpitala w Szczyrzycu.

Doszukiwanie się personalnych podtekstów w nagromadzeniu tragicznych wydarzeń jest, według niego, nadużyciem. Dyr. Radzięta nie kryje obaw, że rozgłos nie przysłuży się szpitalowi, który w ubiegłym roku hospitalizował prawie 14 tys. chorych i przyjął na świat 1776 noworodków.

- Nie wiem, czy liczba przeprowadzonych u nas porodów nie spadnie, bo wieści o tragedii ciężarnej, która straciła bliźniaki rozeszła się lotem błyskawicy - dodaje Radzięta.

Euro 2012 w Krakowie: zdjęcia, wideo, informacje! [SERWIS SPECJALNY]

Wybieramy Superkota! Zobacz fantastyczne zdjęcia kotów i oddaj głos na najpiękniejszego!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Reklama
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

nie obrażać!!!

+42 / -57

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kiwi (gość)  •

My mieszkańcy powiatu limanowskiego prosimy o nieobrażanie Słońca Beskidu Wyspowego, Nauczyciela i Orędownika, Wielkiego Budowniczego, etc., etc.

odpowiedzi (0)

skomentuj

zmiany kadrowe nie mają znaczenia????

+84 / -77

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Rh- (gość)  •

prywatny przedsiąbiorca zastanawia się 100 razy zanim zmieni brygadzistę, managera czy kogokolwiek na kierowniczym stanowisku - następne 10 razy zastanowi się kogo wybrać. Zanim nowy "się ogarnie" mija czas i powstaje bałagan. A tu co 5 miesięcy zmienia się "głowę" i wmawia, zę bałagan to nie z tego powodu.... Pan starosta uważa ludzi za idiotów???

skomentuj

keekee

+82 / -84

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pooh (gość)  •

Dokładnie tak. Tylko on wg siebie idiotą nie jest. Podobno Amerykanie wykupili już prawa do filmu Świat według Puchały (The World According To Poohalla).Pan Starosta wszystko wie najlepiej: zna się na szkolnictwie, medycynie a niedługo ogłosi się bóstwem. Nieszczęśni ci Limanowianie....

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama