Gazeta Krakowska » Fakty24 » Boeing 767 kpt. Wrony atrakcją muzeum lotnictwa w Krakowie?

Boeing 767 kpt. Wrony atrakcją muzeum lotnictwa w Krakowie?

Data dodania: 2012-02-21 07:25:19 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-22 08:07:55

Gazeta Krakowska

Anna Agaciak

4KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Boeing 767 kpt. Wrony atrakcją muzeum lotnictwa w Krakowie?

(© fotomontaż Marcin Makówka)

Dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie nie ukrywa, że marzy o sprowadzeniu Boeinga 767, który 1 listopada awaryjnie, bez podwozia, wylądował na warszawskim Okęciu. Byłby to największy samolot w muzeum, a do tego już obrośnięty legendą. Zwiedzający mogliby wejść na pokład i do kabiny, z której kapitan LOT-u Tadeusz Wrona, podejmował decyzje na wagę życia i śmierci 230 osób: pasażerów i załogi.

- Jestem optymistą w tej sprawie - mówi Krzysztof Radwan, dyrektor MLP. - Jeżeli ubezpieczyciel uzna, że samolot nie nadaje się do naprawy, będzie musiał się go pozbyć i to jak najszybciej. Samolot zajmuje przecież cenne miejsce w hangarach.
Według dyr. Radwana właścicielowi nie będzie się też opłacało sprzedanie samolotu na części. Wtedy trzeba byłoby go zdemontować, wywieźć z lotniska, gdzieś go zmagazynować, opłacić powierzchnie magazynową.
∨ Czytaj dalej
- To bardzo kosztowne - zauważa. - Mam więc nadzieję, że jeśli zapadnie decyzja o kasacji, możliwe będzie zrobienie z tego samolotu eksponatu.

Przewiezienie samolotu na lawetach mogłoby kosztować ponad 100 tys. zł. Decyzja czy samolot, którym szczęśliwie wylądował kapitan Wrona, będzie naprawiany i wróci do floty PLL LOT, zapadnie na przełomie lutego i marca. Podejmie ją właściciel w porozumieniu z ubezpieczycielem. Właścicielem samolotu jest amerykańska firma Air Castle, ubezpieczycielem Lufthansa Group, a jej przedstawicielem w Polsce Warta.

Marcin Jaworski, rzecznik TUiR Warta, mówi, że żadnych informacji na temat umowy ubezpieczeniowej samolotu podać nie może. - Jest to objęte tajemnicą. Zresztą ostateczną decyzję i tak podejmie użytkownik samolotu - PLL LOT i to od nich proszę oczekiwać na informacje - mówi Jaworski.

W biurze prasowym LOT-u pracownicy mówią niewiele. "LOT nie jest właścicielem tego samolotu. Samolot był przez LOT leasingowany. Decyzję, co się stanie z samolotem, podejmie leasingodawca w porozumieniu z firmą ubezpieczającą samolot, po zakończeniu badania samolotu w konsultacjach z producentem, firmą Boeing i wyceną kosztów ewentualnej naprawy. LOT również czeka na takie informacje" - czytamy w mailu przesłanym do naszej redakcji. Na łamach Rzeczpospolitej rzecznik LOT Leszek Chorzewski wypowiadał się ostatnio, że maszyna wróci do floty, jeśli naprawa będzie opłacalna.

Sam kapitan Tadeusz Wrona powiedział nam w poniedziałek, że osobiście chciałby, aby samolot został naprawiony. - To bardzo dobra maszyna - zauważa. - Ona ma zaledwie 18 lat. Tymczasem boeingi latają nawet do 50 lat. Trudno 18-letni samolot wprawdzie nazwać nowym, ale to najmłodszy boeing w naszej flocie. Mógłbym, jak już obiecywałem, znowu zasiadać za jego sterami. Nie mam żadnych oporów. Po tym szczęśliwym lądowaniu samolot jeszcze bardziej potwierdził swoją przydatność i to, że jest bardzo wytrzymały.

Kapitan dodaje, że zaraz po awaryjnym lądowaniu razem z załogą sądził, że naprawa będzie szybka i po 3 miesiącach samolot wróci do służby. Teraz niecierpliwie czeka na decyzję.

Nieoficjalnie w LOT mówi się jednak, że naprawa boeinga jest nieopłacalna. Sprawny 18-letni samolot był wart w listopadzie ok. 24 mln dolarów. Po lądowaniu bez wysuniętego podwozia konieczna jest wymiana dolnego poszycia kadłuba i dwóch silników. Tylko jeden silnik to wydatek ok. 10 mln dolarów. Cała naprawa może więc kosztować nawet 22-30 mln dolarów.

Wiadomo też, że LOT zmienia samoloty. Zamówił już osiem Dreamlinerów 787. Trzy pierwsze zostaną sprowadzone jesienią. Wszystkie w posiadaniu PLL LOT znajdą się do 2015 roku. Obecnie użytkowane samoloty mają natomiast zostać oddane właścicielom.

Wszystko wskazuje więc na to, że zapadnie decyzja o sprzedaży uszkodzonego boeinga lub jego wyposażenia. Niewykluczone, że w takim przypadku kadłub trafi właśnie do krakowskiego muzeum.
- Jeśli właściciel zrezygnuje z naprawy, przekazanie maszyny do muzeum byłoby przednim pomysłem- mówi kpt. Wrona. - Dzięki temu ta konstrukcja się zachowa i będzie nadal służyła ludziom. To duży objętościowo obiekt i wiele rzeczy można zorganizować w jego wnętrzu - zauważa.

Wybierz Wpływową Kobietę Małopolski 2012 Zobacz listę kandydatek i oddaj głos!

Która stacja narciarska w Małopolsce jest najlepsza? Zdecyduj i weź udział w plebiscycie

Ferie zimowe 2012. Zobacz, jak możesz je spędzić w Krakowie!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dyrektor.

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krakowianin. (gość), 22.02.12, 15:12:32

Czy dyrektor ma równo pod sufitem? Maszyna należy do kogoś za oceanem, LOT nie jest jej właścicielem, po ewentualnej decyzji o kasacji będzie musiała zapaść decyzja na czyją własność przejdzie ten złom, czy będzie dysponował nim leasingodawca, czy ubezpieczyciele po wypłaceniu odszkodowania, a człowiek wyskakuje z pomysłem żeby mu to "dać". Co to w ogóle za "informacje" w tej Gazetce Krakowskiej"?

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

PO co kolejny wrak?

zgłoś +2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ks.Janusz (gość), 21.02.12, 14:32:21

Lepiej posadzic tam ladna,swieza,mala brzozke.

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 2

Nie: 2

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krakusek (gość), 21.02.12, 12:21:39

Sorry za ten minus ale juz nie mogę słuchać o katastrofie polskiej głupoty, zadufania, bezmyslności itd. Bo tak w ogóle to byłoby to niezle uzupełnienie rownie kontrowersyjnego sarkofagu z Wawelu.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zet (gość), 21.02.12, 08:54:58

A może by tka wystawić w MLP szczątki słynnego Tupolewa?

odpowiedzi (0)

ocena: 60%

Tak: 6

Nie: 4

skomentuj

Rozrywka

Gazeta Krakowska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Gazeta Krakowska", piątek 18.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

PRENUMERATA



31-548 Kraków, al. Pokoju 3
012 688 81 36, bezpłatny 0 800 603 906
prenumerata@gk.pl

Zamów prenumeratę

Kontakt z redakcją:

Polska Gazeta Krakowska



Polskapresse, Oddział Prasa Krakowska
Redakcja: 31-548 Kraków, al. Pokoju 3
tel. 12 688 81 00, faks 12 688 81 09

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy w Krakowie powinno powstać metro?

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.