Data dodania: 2012-02-09 08:07:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-09 09:02:36
Pasażerowie MPK ironizują, że elektroniczne tablice wyświetlające rozkład jazdy na trasie do Małego Płaszowa są jak UFO. Pojawiają się, potem znikają, ktoś je kiedyś widział, ktoś inny tylko o nich słyszał. Na stałe, jak dotąd, nie zawisły nad naszymi głowami.
Drobna (gość), 09.02.12, 08:59:23
nie kupiono tablic takich jak np. na Placu Wszystkich Świętych? - oby na Ruczaju montowano już sprawdzone tablice oraz rozszerzano zakres ich stosowania na pozostałych trasach, a przynajmniej na wszytskich węzłach przesiadkowych! Informacja to nie tylko rozkład jazdy, ale także ostrzeganie na bieżąco o awariach! - tego nie ma i to jest brak dobrej woli, bo system to umożliwia! W cywilizowanych miastach takie tablice działaja także na przystankach autobusowych. Autobusy posiadają urządzenia identyczne jak w tramwajach i na bieżąco aktualizują czas przyjazdu na przystanek, co przy korkach na ulicach jest informacją bardziej potrzebną niż dla w miarę punktualnego tramwaju - kiedy tak będzie w Krakowie? Wykorzystanie wewntrznych wyświetlaczy dla podawania trasy i informacji o awariach także jest znikome - wiele nie działa, a jeśli już to tylko reklamy - to niepoważne traktowanie pasażerów, a ceny biletów chce się podnosić!
Tak: 1
Nie: 0
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.