Data dodania: 2012-02-07 09:59:59 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-07 10:14:25
(© Dariusz Gdesz)
Artur Wiśniewski, nasz Czytelnik, zauważył w niedzielę ok. godziny 14.30, że przy wejściu do Empiku na krakowskim Rynku leżał martwy gołąb. - Poinformowałem o tym pracownika Empiku i usłyszałem odpowiedź: "To nie nasza sprawa". W takim razie, czyja to sprawa? - pyta oburzony krakowianin.
dr.No (gość), 08.02.12, 11:40:02
To jest wierzchołek góry lodowej. A ta góra, to gigantyczne nieróbstwo ZIKIT. Dla czego ktoś ma dzwonić w tej sprawie do ZIKIT?! To ZIKIT powinien utrzymywać na mieście dyżurne służby sprzątające, aby sprzątały na bieżąco tereny miasta, a nie dzwonić! Dawniej miasto miało własne służby komunalne i ludzie w ciągu dnia normalnie sprzątali teren miasta. IO dało się to zrobić.Teraz jest ZIKIT, który kradnie pieniądze, bierze łapówy( żeby nie sprawdzać gdzie prywaciarz wywozi zebrane liście), nie potrafi zorganizować niczego w mieście z głową, za to ma coraz bardziej znudzonego koniecznością udzielania odpowiedzi, rzecznika. Mamy prezydenta ze wsi, mamy kupę urzędników miejskich i radnych ze wsi, mamy Straż Miejską ze wsi, to i miasto jest, nie powiem do czego, niepodobne, a już do miasta na pewno nie.
odpowiedzi (0)
skomentujReklama
Reklama
Czy przed Euro 2012 należy usunąć bezdomnych z dworców?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.