Data dodania: 2012-02-05 16:07:53 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-02-05 16:07:53
(© archiwum)
Andrzej Folek jechał do USA, na rozmowy z klientami. Ale na lotnisku w Filadelfii został zakuty w kajdany na rękach, nogach i wzdłuż ciała. Takich samych, jakich amerykańska policja używa do transportu podejrzewanych o terroryzm. Polska ambasada chce wyjaśnień. Zwróciła się o nie do władz Stanów Zjednoczonych.
mk (gość), 08.02.12, 13:43:01
Ostrzegam wszystkich ze Stany Zjednoczone najprawdopodobniej spreparowaly moja deportacje w 2007 w wspolpracy z Rosja z najwyzszym tylulem naukowym USA PhD aby zademonstrowac swiatu kontrole nauki postsowieckiej w Polsce na podobienstwo nauki III Rzeszy sila we wspolpracy z aliantem WWII ZSSR.
10 lat po wygasnieciu mojej wizy studenckiej F-1 zostalem namierzony bez zielonej karty bliskoscia objektu stanowego do autostrady I-15 prowadzacej do legitymujacego przejscia granicznego z Kanada w Coutts/Sweet Grass przez ICE i przy probie przekroczenia granicy Kanady bez inspekcji polna droga w Del Bonita wywieziony z domu w Utah przez koncentracyjny oboz deportacyjny we Florence Arizona przez z Amsterdam Schiphol do Warszawy. Dzialajac bez zadnych skrupulow Stany Zjednoczone wywiozly mnie z dyplomem Doctor of Philosophy niewaznym w Polsce do Warszawy w szpony sowieckiego paramilitarnego systemu akademickiego a wiec i bez srodkow do zycia w ktorym jestem tylko pol falszywym magistrem jako ze studiowalem na uczelni PRL a nie w domu glownie aby uniknac sluzby zasadniczej w LWP.
Od tego czasu musze mieszkac w Krolestwie Niderlandow o podobnym do USA dochodzie narodowym na mieszkanca. Poniewaz moje PhD nie jest wazne w kraju w ktorym wydano mi pierwsza wize studencka F-1 mimo wygasniecia wizy nigdy nie bylem nielegalnym emigrantem poniewaz w powodu niewaznosci wyksztalcenia USA w Polsce nie moglem miec czystej intencji powrotu do Polski aby pracowac tam pod wyzszym w Polsce pracownikiem naukowym z PhD a jedynie tzw. podwojna intencje powrotu i stalej rezydencji i stanowie wyjatek: http://mkk.blox.pl
odpowiedzi (0)
skomentujJano (gość), 07.02.12, 22:49:12
Sprawa biznesmena w USA to typowe zachowanie bufonów-bezmózgowców w USA. Nigdy nie byli dalej niż kilkaset mil od swojego domu, ich świat to max kilka stanów USA, nie wiedzą że są inne kontynenty, myślą że USA to pępek świata. A wszyscy chcą im wejść bez masła do dupy..
Wiele lat pracowałem w podobnym charakterze w USA. Przy setnej wizycie też mnie nie chcieli wpuścić, nie rozumieli że AMERYKĘ to mam w Polsce. Nie trafiało do nich że płaci mi Niemiec, że nie chcę tu mieszkać i to co robię to dla biznesu ich obywatela. Przygłupy rzadkiego kalibru... Jak taki naród ma taką pozycję w świecie? Nie mogę tego zrozumieć.. Może zaprosić ich do Europy?
odpowiedzi (0)
skomentujswjozef (gość), 05.02.12, 19:52:55
Dla naszych władców najważniejsze jest by ich rodziny i znajomi otrzymywali wizy do USA .To naturale ! Resztę ciemnego niewdziecznego ludu niech amerykanie trzymają w aresztach emigracyjnych. Ci wybrańcy narodu brzydzą się nami maja na w zadzie.Juz dzisiaj jest co najmniej kilkanaście sposobów by administracje i obywateli USA traktować tak samo jak oni traktują Polaków. Ale to nie jest nasza władza ! To są niziny społeczne które dorwały się do władzy bo była okazja i forsa do wzięcia.Trzeba pamiętać ze dłużej klasztora niż przeora!
odpowiedzi (0)
skomentujJanusz (gość), 05.02.12, 19:34:16
A co pan minister Sikorski na to powie, to nie chodzi o konkretnego człowieka ale o podejście tych młotów do obywateli Polski,może juz czas aby powiedzieć jasno żebyśmy dali sobie spokój z USA bo lepiej jest mieć wrogów niż takich przyjaciół!!
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.