Data dodania: 2012-01-25 18:06:46 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-25 18:06:46
Sądecka uczelnia wypracowała przez lata wysoki poziom dydaktyki i milionowe długi (© fot. archiwum)
Wyższa Szkoła Biznesu-National-Louis University w Nowym Sączu, stojąca w grudniu przed groźbą upadłości, uregulowała najpilniejsze zobowiązania wobec ZUS, banków i podatki na sumę kilkaset tysięcy zł. Pieniądze wyłożyli nowi właściciele z warszawskich konsorcjów edukacyjnych.
Vicky (gość), 26.01.12, 21:36:08
Pan Robert Gmaj otrzymał parę dni temu wyróżnienie Finansisty Roku (m.in.razem z panem Berdychowskim!) Gazety Finansowej. Może więc jednak wie co robi i nie wyrzucił kilkunastu milionów w błoto?
Tak: 0
Nie: 1
obserwator (gość), 11.05.12, 20:38:25
(...) Założycielami Szkoły Wyższej Warszawskiej, która z założenia miała być niepaństwowym uniwersytetem, były cztery osoby fizyczne i trzy tzw. osoby prawne. Byli to, określani mianem wielkich rektorów, trzej wybitni profesorowie: ks. prof. Mieczysław Krąpiec (wieloletni rektor KUL), prof. Jan Szczepański (twórcz i wieloletni rektor Uniwersytetu Łódzkiego), prof. Marek Dietrich (wieloletni rektor Politechniki Warszawskiej). Pozostali to: Jerzy Paluch, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA, Fundacja Rozwoju Edukacji i Techniki powołana przez rektora Wojskowej Akademii Technicznej oraz ówczesna Gmina Warszawa Bemowo. Na żądanie Ministerstwa aby nam wniosku o utworzenie uczelni występował jeden założyciel, wszystkie te osoby przekazały swoje prawa Fundacji Rozwoju Edukacji i Techniki i ona stała się formalnym założycielem. Dlatego Fundacja wszystko co robiła, robiła tak aby wokół szkoły wszystko było krystalicznie czyste, bez podejrzeń o jakiekolwiek "ciemne interesy". W końcu to Wojskowa Akademia Techniczna była poprzez Fundację była założycielem uczelni. WAT także zainwestowała sporo środków finansowych w utworzenie uczelni.
W zamian założyciele mieli, osobiście lub przez swoich przedstawicieli, jako członkowie tzw. Rady Powierniczej pilnować tego co było ich wkładem w tworzenie uczelni oraz tego aby była ona uczelnią w pełni społeczną. Wojskowej Akademii Technicznej bardzo wówczas zależało aby uczelnia powstała, ponieważ istniało realne zagrożenie jej likwidacji ponadto sama potrzebowała pieniędzy. Wynajem sal dla SWW mógl je przynieść. Co warto podkreślić, aby nie było tzw. żadnych. "ciągot" finansowych w statucie szkoły był zapis, że majątek w razie likwidacji szkoły przekazywany jest Fundacji. W statucie Fundacji zaś byl zapis, że majątek w przypadku jej likwidacji przekazywany jest na rzecz Ministerstwa Obrony Narodowej. Tak więc nikt nie mogł się na niej uwłaszczyć.
Trzej profesorowie stworzyli koncepcje uczelni oraz aktywnie uczestniczyli w tworzeniu kierunków studiów. PGNiG SA przekazała kapitał założycielski - 500.000,00 zł., Gmina Warszawa Bemowo przekazała na uczelni Rozwój 750.000,00 zł. Jerzy Paluch zorganizował Fundację Rozwoju Edukacji i Techniki i kierował nią prawie dwa lata do chwili wpisania uczelni do rejestru uczelni niepaństwowych. Towarzyszyła mu w tych pracach kilkudziesięcioosobowa grupa wolontariuszy, którzy chcieli związać się ze szkołą na długie lata.
Uczelnia rozpoczęła swój byt 28 grudnia 2001 r.
Na początku 2002 r. prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Edukacji i Techniki zostal Andrzej Piętak z Wojskowej Akademii Technicznej. Aby na temat i zarząd fundacji powinni powołać Radę Powierniczą. I tu rozpoczęły się haniebne działania A. Piętaka, ktore doprowadziły do tego, że dzisiaj uczelnia nie jest społeczna i zamiast być wielowydziałową przodującą uczelnią, jest zwykłą szkołą wyższą, jakich wiele w kraju.
A. Piętak i inni członkowie zarządu fundacji, także z Wojskowej Akademii Technicznej (Jerzy Krasowski i Adam Kawalec) zignorowali udział profesorów w Radzie Powierniczej, którą zresztą tworzyli przez ponad półtora roku. Było to powodem, iż w uczelni występowały nieprawidłowości, np. było dwoje rektorów i dwie Rady Powiernicze. Którzy rektorzy i które Rady Powiernicze były legalne tak naprawdę nie wiadomo ponieważ do dzisiaj toczą się postępowania sądowe oraz inne. Swój niechlubny udział miał w tym również Jerzy Świątek z Politechniki Wrocławskiej, który nie miał pojęcia o szkolnictwie niepaństwowym i chciał z SWW zrobić uczelnię, która miała działać jak państwowa.
Na przełomie 2002 i 2003 roku zmienił się rektor WAT. Rektora Andrzeja Ameljańczyka zastąpił Bogusław Smólski. Nowy rektor uznał, że trzeba się pozbyć Szkoły Wyższej Warszawskiej. I tak się stało.
W 2003 r. Szkoła straciła uprawnienia magisterskie na Politologii. A. Piętak z ówczesnym rektorem ( jego kolega z Politechniki Warszawskiej ) Stanisławem Radkowskim wymyślili coś tak bezsensownego, że SWW niemal doprowadziło do upadku. Postanowili oddać ponad 400 uczelniom studentów innym.
W tej nowej sytuacji A. Piętak zamiast kontynuować studia na Politologii co byłoby w pełni legalne i dałoby pieniądze na jej funkcjonowanie postanowił oddać innym uczelniom ponad 400 studentów i oddać prawa założycielskie. Ale nie innym założycielom, którzy ją tworzyli i przekazali fundacji swoje prawa. Chciał przekazać szkołę lub sprzedać osobom ją spoza tego grona. Szkoła straciła przez te "genialne" działania ok. 2 mln. zł. rocznie.
Ostatecznie zostal nowym właścicielem na początku 2004 roku został były pracownik WAT i były wicekanclerz uczelni Robert Gmaj. W to, że dostał uczelnię w prezencie nie bardzo chce nam się wierzyć. Więc jak stał się założycielem (czyli właścicielem bo w jego ręce trafia wszystko po likwidacji uczelni)?
Najpierw zostal pełnomocnikiem fundacji by w jej imieniu występować jako założyciel. Co ciekawe A. Piętak i jego zarząd fundacji zrzekli się prawa do wycofania tego pełnomocnitwa. Fundacja wystąpiła o przeniesienie praw na jego firmę Cyberonet Sp. z o.o. Minister nie zgodził się. Potem wystąpił jako pełnomocnik o przeniesienie praw założycielskich na siebie. I tak w 2006 roku stał się jedynym założycielem (właścicielem) uczelni. Wyrzucił dawnych współpracowników i kolegów. Zmienił statut i w ten posób ze statutu zginęła Rada Powiernicza. Zmienił logo uczelni i nazwę na Collegium Varsoviensis, potem na Collegium Varsoviense. Uważamy, że logo i nowe nazwy są do niczego, ale to kwestia gustu. Jesli chcecie zobaczyć jak wyglądała uczelnia wcześniej proszę zajrzeć na stronę http://web.archive.org/web/ * / http://www.sww.edu.pl i wybrać okres jaki Was zainteresuje.
Mniej więcej od tego samego czasu jego syn Piotr Gmaj za działania polityczne w roli asystenta posła W. Dzikowskiego został zatrudniony, jako 26-letni, "doświadczony " polityk w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego w gabinecie politycznym pani minister Barbary Kudryckiej. Wcześniej robił błyskawiczną karierę zawodową w SWW i w Instytucie Organizacji i Zarządzania w Przemyśle ORGMASZ. Jego dyrektorem byl Grzegorz Górski, kolejny rektor uczelni. I chyba wszystkie powiązania będą jasne. Nie trzeba dodawać, że w tej sytuacji Robert Gmaj ma pełne wsparcie Ministerstwa.
Robert Gmaj przejął także inną uczelnię Wyższą Warszawską Szkołę Ekonomiczną im. E. Wiszniewskiego, poprzez przejęcie fundacji będącej założycielem tej szkoły. Czyli w taki sam sposób jak SWW. Dzisiaj, aby ukryć się jako właściciel oficjalnie przekazał prawa założycielskie Fundacji Rozwoju Edukacji i Nauki, aby jednoosobowo wszechmocnie "pociągać za sznurki" jako jej pełnomocnik. http://www.sww.freewebweb.com/
odpowiedzi (0)
skomentujmelon (gość), 26.01.12, 18:36:11
Szkoła, która produkuje magistrów bez wiedzy.
Tak: 2
Nie: 4
Ja (gość), 26.01.12, 12:07:27
Nie za bardzo rozumiem intencje autora artykułu. Cięć póki co nie ma, zwolnień nie ma (to może chociaż dodać znak zapytania na końcu tytułu). Nowi właściciele rozmawiają z pracownikami (a gwoli ścisłości z kierownikami jednostek i profesorami) i to nie o obniżkach pensji , przecież mają do tego prawo. Zdania o "rozmowności" kadry są co najmniej śmieszne (cóż to za tajny informator?). Nie ma lepszych tematów w Nowym Sączu, sp. o rozwoju tego miasta? Tylko spekulacje, na temat tego, co się stanie na WSB?
Tak: 3
Nie: 0
Arni (gość), 26.01.12, 11:43:23
Gdyby PWSZ nie dostało pieniędzy z ministerstwa budowa instytutu kultury fizycznej zakończyłaby się fiaskiem
Tak: 4
Nie: 0
krynica (gość), 27.01.12, 23:27:07
a wsb to ile milionow dostalo od unii? na rozne rzeczy. calu IZZ u nich z tego zyje, w tym zona pawlowskiego.
wiec nie narzekaj, ze PWSZ jest dofinansowany. Wsb tez bylo i jest.
ale jedna uczelnia ma problemy a druga sie rozwija, i tutaj nalezy sie pochwala rektorwoi slipkowi.
odpowiedzi (0)
skomentujSądeczanka (gość), 26.01.12, 07:39:25
A Pan Andrzej Bulzak były Rektor szuka poparcia przed zwolnieniem u Koguta:) .A kto rządził gdy dług powstawał ?
Tak: 3
Nie: 0
Reklama
Reklama
Gdyby Warszawa nie była stolicą, to które miasto powinno nią być?
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie GazetaKrakowska.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.